Rio Anaconda - Wojciech Cejrowski

08:34

Rio Anaconda - Wojciech Cejrowski


Pisałam o tym wczoraj, powtórzę jeszcze dziś: człowiek zagadka, geniusz i wariat. Tak odbieram Wojciecha Cejrowskiego. Książki tworzy niezwykłe, o podróżach opowiada cudnie, ale przy bliższym kontakcie zawsze czymś mnie do siebie zrazi.

Mimo to Rio Anaconda to jedna z najlepszych książek, jakie w życiu spotkałam. Mało kto potrafi tak barwnie, a przede wszystkim zabawnie, relacjonować swoje wyprawy. W Rio zachwyca mnie nawet forma samych notatek (kropki jako mrówki, kropki jako deszcz), o okolicznościach przyrody nie wspominając. Wcale mnie nie dziwi fakt, że Zysk i S-ka już po raz szósty zrobiło wznowienie tytułu, a sprzedaż dawno temu przekroczyła 250 000 egzemplarzy.

Dzięki tej książce poczujecie czym jest amazońska dżungla i zobaczycie, jak wyglądają prawdziwi macho. Przekonacie się, że „dzicy” są bardziej ludzcy niż my, i że nie ma na świcie nic lepszego, niż dzień spędzony w hamaku. Cejrowski pisze rzadko, za to jego książki są ponadczasowe i czytane po raz czwarty, nadal mnie bawią.

Uwielbiam, choć sympatia do autora jest nieco masochistyczna ;)


Wyspa na prerii   I   Podróżnik WC  I    Spotkanie z autorem   I   Zysk i S-ka    I   Varia-czyta


Wojciech Cejrowski „Rio Anaconda”
Ilość stron: 440
Wyd. Zysk i S-ka
Ocena: 5,5/6
Ale Meksyk! - spotkanie z Wojciechem Cejrowskim

16:50

Ale Meksyk! - spotkanie z Wojciechem Cejrowskim

Ten człowiek to dla mnie persona-zagadka. Rewelacyjny showman, urodzony gawędziarz, natomiast jego poglądy oraz sposób bycia, są absolutnie nie do zaakceptowania. 


W miniony piątek byłam na blisko trzygodzinnym spotkaniu z autorem Gringo wśród dzikich plemion i Rio Anacondy, gdzie na zmianę wybuchałam śmiechem i byłam pełna irytacji. Uszczypliwości względem obecnej władzy, bezustanne zwracanie ludziom uwagi, że nie mogą robić zdjęć - wolne od praw autorskich były pierwsze trzy minuty wystąpienia - oraz lustrujący salę wzrok ochrony, nie wpływały korzystnie na atmosferę.

Muszę jednak przyznać, że talent do występów Cejrowski bez wątpienia ma. Umiejętność śmiania się z własnego siebie oraz odpowiedzi na wszystkie pytania (w tym te niewygodne) również, dlatego nie żałuję, że się wybrałam na Ale Meksyk!


Był pokaz slajdów, ciekawostki z meksykańskiej granicy i kupa śmiechu. Z ludzkiej strony Cejrowskiego nigdy nie polubię, ale opowiadać o wyjazdach, to on potrafi. 

Szósty - Agnieszka Lingas-Łoniewska

11:16

Szósty - Agnieszka Lingas-Łoniewska

Jak zaczynałam blogowanie, Agnieszka Lingas-Łoniewska stawiała w sieci swoje pierwsze, literackie kroki. Pamiętam entuzjazm, jaki wywołały jej Zakręty losu, jak ludzie czekali na trylogię Łatwopalni, i że autorka zbierała tyle samo pochwał, co słów reprymendy. Dziś ten szum, jakby nieco ucichł, jednak w gatunku kryminalnego romansu, próżno szukać u nas równie dobrych nazwisk.

Szósty to historia seryjnego mordercy, który na ofiary upatruje sobie zielonookie blondynki. Porwaniami na terenie południowej Polski zajmuje się Śląska Grupa Śledcza, z Marcinem Langerem na czele. W swej dziedzinie mężczyzna nie ma sobie równych, jednak jego prywatne życie, bardzo mocno kuleje. Spięcia z dziewczyną, brak zrozumienia ze strony przyszłych teściów i jeszcze Alicja, która nieoczekiwanie pojawia się w jego pracy.

Jeżeli znacie książki Tess Gerritsen albo kryminalną serię Nory Roberts (choć walory tej ostatniej są bardzo umowne) to Agnieszka Lingas-Łoniewska idealnie wpasowuje się w ten klimat. Jest kryminalna zagadka i nieźle prowadzony wątek porwania z tym, że brakuje niestety napięcia i wodzenia czytelnika za nos - policjanci nie mają żadnego tropu, a gdy pojawia się w końcu nazwisko, od razu jest ono celne - mnie taki zabieg nie satysfakcjonuje, bo lubię być wpuszczana w maliny, sęk jednak w tym, że w Szóstym bardziej chodzi o relacje między bohaterami, niż samo śledztwo. 

Powieść bez większych przeszkód wkupiła się w moje względy. Traktowana jako rozrywka, a nie klasyczny kryminał nie powinna nikogo zawieść, pamiętajcie jednak, że w głównej mierze to po prostu romans, nie Nesbø w spódnicy.


Agnieszka Lingas - Łoniewska "Szósty"
Ilość stron: 332
Wyd. Replika
Ocena: 4,5/6
Poczekajka - Katarzyna Michalak

09:00

Poczekajka - Katarzyna Michalak

Poczekajka była pierwszą książką Katarzyny Michalak, jaką poznałam w swoim życiu. Miało to miejsce jakieś trzy lata temu i dokładnie pamiętam ten wybuch radości, gdy doczekałam się jej wreszcie na bibliotecznej półce. 

Opowieść o weterynarz, imającej się magicznych środków, by znaleźć narzeczonego, wydawała mi się wówczas niezwykle lekką, ale bardzo sympatyczną lekturą. Mimo upływu lat jej odbiór właściwie się nie zmienił. Żal mi jedynie, że teraz, kiedy autorka wyrobiła sobie nazwisko, zaczęła stawiać nacisk na ilość, pomijając zupełnie jakość, tego co tworzy. Nie twierdzę, że Poczekajka jest bezbłędna, bo z racjonalnością u Michalak zawsze był ten sam problem, tylko, że mimo wszystko opowieść ta jest wdzięczna i strasznie pozytywnie działająca na odbiorcę. 

To taka bajka dla dorosłych, traktująca o sile marzeń i wierze, że wszystko musi się dobrze skończyć. Bohaterka trafia na właściwych ludzi, jej perypetie pełne są humoru i to jest według mnie ogromna zaleta - mnóstwo fantazji i zero prób nawracania świata.

Cieszę się, że cykl o Patrycji doczekał się wznowienia. Śmiało mogę powiedzieć, że on, jak i seria owocowa, to najlepsze twory pisarki (z tych, które czytałam). Pełne humoru oraz magii, po prostu dobre czytadła. 

Jeśli przyjdzie Wam kiedyś na myśl sprawdzić, kim właściwie jest ta cała Michalak, zacznijcie od "owoców" i Poczekajki, a resztę… resztę już sobie darujcie ;)   


Seria Poczekajkowa:  Poczekajka   I   Zachcianek   I   Zmyślona
Seria Owocowa:  Rok w Poziomce   I   Powrót do Poziomki   I   Lato w Jagódce 

Inne:  Bezdomna   I   Ogród Kamili 


P.S. Można już głosować na najlepszy blog książkowy w kategorii Nagroda Czytelników 4. edycji eBuki!

Wyślij maila na adres: ebuka@duzeka.pl wpisując w tytule nazwę bloga - najlepiej "Varia czyta" ;)

Szczegółowe informacje o konkursie dostępne są tu, a ja już serdecznie dziękuję za wszystkie, oddane na mnie głosy!

Katarzyna Michalak "Poczekajka"
Ilość stron: 332
Wyd. Literackie
Ocena: 4,5/6
Mała księżniczka - Frances Hodgson Burnett

17:22

Mała księżniczka - Frances Hodgson Burnett

Pamiętacie, jak w niedzielne poranki na TVP 1 emitowany był ten serial? Do wczoraj animacja, była całym moim wyobrażeniem o Małej Księżniczce, ale teraz powieść Francesa Burnetta również nie ma przede mną tajemnic.

Historia Sary Crewe, zamożnej dziewczyny, która z dnia na dzień staje się bezdomną sierotą, zauroczyła mnie w dzieciństwie, właśnie za sprawą powyższego anime. Jak się okazuje, bajka jest niezwykle wierna książce, ale ta chwyta za serce jeszcze bardziej niż ruchome obrazy.

Pensjonat dla dziewczyn w dawnym Londynie. Pokojówki, wszechstronne wychowanie oraz pieniądze, mające w tej historii kluczowe znaczenie. To niesamowite, jak w kilka godzin, Sara z diamentowej księżniczki staje się zwykłą pomywaczką, a interesowność pani Minchin zaczyna przekraczać wszelkie granice.

Napsuła mi ta książka krwi co nie miara, bo dawno żadna postać nie irytowała mnie tak bardzo, jak właścicielka pensjonatu. Nie zmienia to jednak faktu, że Mała księżniczka to jedna z najlepszych książek o dziecięcej duszy, jakie czytałam w ostatnim czasie.

Piękna oraz ucząca szacunku baśń dla małych i dużych. Są okropne "siostry", zła "macocha" i "królewicz" wprawdzie bez konia, za to z małpką na smyczy. Czyta się fantastycznie i aż nie wypada jej nie znać. Gorąco polecam!


Frances Hodgson Burnett "Mała księżniczka"
Ilość stron: 296
Wyd. Egmont
Ocena: 5/6
Copyright © Varia czyta , Blogger