08:34
Rio Anaconda - Wojciech Cejrowski
Pisałam o tym
wczoraj, powtórzę jeszcze dziś: człowiek zagadka, geniusz i wariat. Tak
odbieram Wojciecha Cejrowskiego. Książki tworzy niezwykłe, o podróżach opowiada
cudnie, ale przy bliższym kontakcie zawsze czymś mnie do siebie zrazi.
Mimo to Rio
Anaconda to jedna z najlepszych książek, jakie w życiu spotkałam. Mało kto
potrafi tak barwnie, a przede wszystkim zabawnie, relacjonować swoje wyprawy. W
Rio zachwyca mnie nawet forma samych notatek (kropki jako mrówki, kropki
jako deszcz), o okolicznościach przyrody nie wspominając. Wcale mnie nie dziwi fakt, że Zysk i S-ka już po
raz szósty zrobiło wznowienie tytułu, a sprzedaż dawno temu przekroczyła 250
000 egzemplarzy.
Dzięki tej książce
poczujecie czym jest amazońska dżungla i zobaczycie, jak wyglądają prawdziwi macho.
Przekonacie się, że „dzicy” są bardziej ludzcy niż my, i że nie ma na świcie
nic lepszego, niż dzień spędzony w hamaku. Cejrowski pisze rzadko, za to
jego książki są ponadczasowe i czytane po raz czwarty, nadal mnie bawią.
Uwielbiam, choć
sympatia do autora jest nieco masochistyczna ;)
Wojciech Cejrowski „Rio Anaconda”
Ilość stron: 440
Wyd. Zysk i S-ka
Ocena: 5,5/6

