wtorek, 13 maja 2014

Ogród Kamili - Katarzyna Michalak

Kamila to lękliwe dziewczę, żyjące na co dzień w świecie fantazji. Zraniona przed ośmioma laty przez ukochanego mężczyznę, nadal nie może się z tego otrząsnąć. Jest młoda, dobrze wykształcona, lecz zamiast realizować swoje plany, siedzi zamknięta w pokoju, marząc o różanym ogrodzie.

Pewnego dnia otrzymuje intratną ofertę pracy, pakuje się i rusza w podróż do Warszawy. Niestety daleko nie dojeżdża, bo już na pierwszej stacji ucieka z pociągu i wraca zrezygnowana do domu. W normalnym świecie żaden pracodawca by jej tego nie wybaczył, ale kiedy mężczyzna ma nieczyste zamiary, wszystko zdarzyć się może.

Katarzyny Michalak czytałam kilka książek, ale prócz serii owocowej żadna nie zrobiła na mnie szczególnego wrażenia. Jagódka i Poziomka prócz pogody ducha niosły też z sobą świetne poczucie humoru, Poczekajka tchnęła optymizmem, a Ogród… w Ogrodzie właściwe nic przekonującego się nie dzieje.

O przygodach Kamili czytało mi się dobrze, bo u Michalak nigdy nie szykuję się na nic znaczącego. Jej książki to takie współczesne bajki, w których zawsze znajdzie się upragniony książę, a zło zostanie zduszone. I o ile małych dawkach, takie historie zawsze dobrze na mnie wpływają, o tyle w Ogrodzie Kamili zbyt wiele rzeczy mi przeszkadzało.

Po pierwsze i najważniejsze, nie było w nim humoru, tej lekkości, która z baśni czyni rzecz zjadliwą, bo choć wiemy, że to się nigdy nie zdarzy, to przez żarty łatwiej jest się z tym oswoić. Po drugie strasznie przygnębiająca jest ta opowieść, napuszona, przesadnie poważna, a z drugiej strony odrealniona do granic możliwości. Ja rozumiem szczęście i przewrotność losu, jednak wszystko ma swoje granice.

Jak dramat to do zatrzymania akcji serca, a jak radość to sięgająca prezentów za grube miliony złotych. Połowa książki na plus, natomiast zakończenie już mnie drażniło. Pani Kasiu proszę pisać mniej i wrócić do dawnego stylu.

Rok w Poziomce   I   Powrót do Poziomki   I   Bezdomna   I   Poczekajka 

Katarzyna Michalak „Ogród Kamili”
Ilość stron: 352
Wyd. Znak
Ocena: 3/6

35 komentarzy:

  1. Ale i tak chyba nie wypadło najgorzej, prawda? Czy jednak? No szkoda, że autor czasem stawia na zysk, a nie na wartości i dopracowanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tragedii nie było, ale kontynuacji czytać nie będę.

      Usuń
  2. Nie znam tej serii, więc nie mogę się wypowiedzieć. Mam ją w planach i mam nadzieję, że jak po nią sięgnę to się nie zawiodę... Szkoda, że zbyt wiele w niej smutku i tragedii, a z drugiej strony nierealności. Tej nierealności nie lubię w książkach...

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm. Ja mam tak, że często powtarzam, jak to nie lubię takich babskich bajek, po czym co wakacje pochłaniam takie w nadmiernej ilości ;) Pewnie po 'Ogród Kamili' też przekornie latem sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię książki autorki więc i tę chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie osobiście ,,Ogród Kamili'' bardzo się podobał, w porównaniu do kontynuacji, która w moich oczach wypadła znacznie słabiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam, że właśnie z 2 jest jeszcze gorzej... skoro Kamila mnie zawiodła, to Gosi od razu dziękuję.

      Usuń
  6. Zaznajomiłam się z kilkoma opiniami na temat tej książki, niestety przeważały te negatywne... Ogólnie nie jestem przekonana do książek p.Michalak, ale z tego co się orientuję moja mama przerabia owocową serię:) Zobaczę czy jej się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. "Pani Kasiu proszę pisać mniej i wrócić do starego stylu" - o tak, podpisuję się pod tym. Dla mnie seria poczekajkowa i sklepikowa były świetne, a reszta... cóż, zaczęło się od zupełnie beznadziejnego "Lata w Jagódce". Chociaż pierwsza książka z serii owocowej była całkiem okej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sklep jeszcze na mnie czeka. mam wszystkie tomy w domu, ale póki co robię sobie od Michalak przerwę.

      Usuń
  8. Zazwyczaj czytam pozytywne recenzje tej autorki, więc mnie trochę zaskoczyłaś. Sama czytałam tylko jedną jej pozycję "Grę o Ferrin", ale to z zupełnie innego gatunku. Mam w domu książki Katarzyny Michalak, więc muszę sama się przekonać jak to z nią jest.

    OdpowiedzUsuń
  9. Okładka jest cudowna. Samej książki nie czytałam, ale do Katarzyny Michalak jestem bardzo sceptycznie nastawiona. "
    Rok w Poziomce" mi się podobał, bo lubię takie historie. Jednak fragmenty "Bezdomnej" czy "Czarnego księcia", które miałam okazję poznać, zupełnie mnie nie przekonały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety piękna okładka to nie wszystko, choć jestem wzrokowcem.

      Usuń
  10. Mnie rozczarowała ta książka, zresztą bardzo podobne odczucia miałam jak Ty, z tą różnicą, że nie znosiłam Kamili, ale... "Ogród Kamili" to nic w porównaniu z "Zaciszem Gosi", ta powieść to dopiero porażka, nie wiem co się dzieje z Panią Michalak, ale na pewno nic dobrego, skoro pisze takie ramoty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do połowy było znośnie, ale potem mimo dramatu, wszystko tak cudownie się układało, że powiedziałam dość.

      Usuń
  11. W moich oczach "Ogród Kamili" wypadł znacznie lepiej niż niesmaczna i wręcz koszmarna "Poczekajka". Masz rację, jest słodką bajką, ale o niebo bardziej wiarygodną niż poszukiwanie księcia na czarnym rumaku pośrodku zabonnej wsi, gdzie społeczność nie odróznia psiej głowy od psiej du... przepraszam zadka :) Autorka potrafi pięknie malować słowem i to co piszę "samo się czyta" jednak czasem mam wrażenie, że upycha w jednej powieści zupełnie sprzeczne wątki i tym samym odbiera im magię... Rozpisałam się, wybacz, ale Kejt budzi we mnie miliony emocji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie Poczekajka była pierwszym spotkaniem z Michalak, stąd mam do niej sentyment. żadna z ksiażek autorki nie jest wybitna, jednak w te pierwsze mają coś magnetycznego w sobie.
      długie komentarze chętnie czytam, więc pisz śmiało - wymiana poglądów jest tutaj zawsze mile widziana.

      Usuń
  12. Wcześniej bardzo chciałam przeczytać Ogród Kamili, ale sporo recenzji przekonało mnie, że ten tytuł może poczekać. Trójka to mało zachęcająca ocena, sięgnę po inny tytuł i innego autora :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmm początkowo nie przepadałam za stylem pisania tej autorki, ale jak sięgnęłam po drugą książkę to polubiłam. Może, jak więcej pozycji przeczytam to wyrobię sobie odpowiednie zdanie i dotrę do podobnych wniosków ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. styl pisana ma bardzo dobry - lotny i piękny - tylko z pomysłami na historie bywa gorzej.

      Usuń
  14. Witaj! Namiary na Twego ksiązkowego bloga znalazłam na FB. jak mol książkowy będę podglądać co ciekawego czytasz :)) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witaj! pięknie dziękuję za komentarz i odwiedziny :)

      Usuń
  15. Zgadzam się w zupełności.
    Chociaż jak dla mnie jest to niepojęte by wydawać kilka książek rocznie i myśleć że naprawdę będą dobre... Na przykładzie Michalak dobitnie widać, że to niemożliwe. Mogłaby skupić się na jednej serii i napisać ją naprawdę porządnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam styl pisania Katarzyny Michalak, operowanie słowem. Niestety, gorzej z historiami, które autorka maluje: momentami fabuła jest przesadnie naiwna i zbyt dużo różnorodnych i zbędnych wątków pobocznych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda. warsztat ma i to ogromny, tylko fabuły strasznie naciągane.

      Usuń
  17. Do tej pory książki Katarzyny Michalak nie zawiodły mnie. Dlatego mimo wszystko przy najbliższej okazji chętnie przeczytam również tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie czytałam żadnej książki Katarzyny Michalak. Nawet nie wiem czy mam ochotę jakąkolwiek przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  19. Po książkę na pewno nie sięgnę, nie mój typ ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w pełni Cię rozumiem, zresztą tej i tak nie polecam.

      Usuń
  20. Mam za sobą kilka książek pani Michalak - jedne trafiają do mnie bardziej, a inne mniej. "Ogród Kamili" zaliczam do tych drugich, chociaż jednocześnie zaznaczam, że nie jest to książka doszczętnie zła. Po prostu nie odnalazłam w niej tego, czego oczekiwałam, ale pomimo tego zapewne sięgnę po kontynuację z tego względu, iż zakończenie pozostawiło zbyt wiele pytań pozbawionych odpowiedzi, abym mogła spokojnie zarzucić poznawanie dalszych losów bohaterów tej powieści.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta książka jeszcze przede mną. Michalak czytam na odstresowanie i odmóżdżenie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytałam "Rok w Poziomce", a potem "Nadzieję". W tej drugiej brakowało mi czegoś, jednak nie mogłam tego zdefiniować. Ty dziś mi pomogłaś i utwierdziłaś w przekonaniu, że w pierwszej kolejności muszę zapoznać się z pozostałymi tomami serii owocowej, a nie rzucać się na wciąż pojawiające się nowości ;P

    OdpowiedzUsuń
  23. Dokładnie... ja już nawet nie czekam na kolejne powieści tej autorki. Wydawane na fali sukcesu poprzednich są coraz gorsze

    OdpowiedzUsuń
  24. Przez długi czas ciekawiła mnie ta książka, lecz w ostateczności nie sięgnęłam po nią. Teraz będę musiała się zastanowić czy na pewno chcę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  25. W końcu wypożyczyłam z biblioteki coś tej autorki, aby sama sie przekonać o co tyle szumu.. W moim przypadku pierwsza pójdzie "Bezdomna" :)

    OdpowiedzUsuń