poniedziałek, 28 lipca 2014

Wyspa na prerii - Wojciech Cejrowski

Wyspa na Prerii to długo wyczekiwana, nowa pozycja książkowa Wojciecha Cejrowskiego. W przeciwieństwie do Beaty Pawlikowskiej, której pozycje wydawane są praktycznie rokrocznie, Cejrowski publikuje rzadko, ale za to zawsze z pewnym rozmachem.

Tym razem autor zabiera nas w podróż do Arizony, miejsca jakże odmiennego od dżungli amazońskiej, do której zdążyliśmy już przywyknąć. Czy na prerii, gdzie wszystko pokrywa piasek, wiatr wieje bezustannie, a wychodek nie posiada tylnej ściany – może się dziać coś ciekawego? Otóż wychodzi na to, że tak, a sprawy opisane w książce, choć mogą wydawać się błahe i przyziemne, zostały zaprezentowane w taki sposób, że świetnie będziemy się z nimi bawić.  

Wyspa ponownie pełna jest anegdot. Dowiemy się z niej, w jaki sposób Cejrowski otrzymał swój dom na prerii, dlaczego niebieskie krzesło jest dla niego takie ważne oraz jak to jest żyć w pobliżu miasteczka, w którym każdy każdego zna i nic się nie da ukryć przed „stadem”.

WC prezentuje wiele historyjek, zasłyszanych w barze, w część z nich na pewno trudno będzie uwierzyć, choć wierzyć powinniśmy, aby poczuć na własnej skórze tamtejszą dzikość, mimo to całość świetnie obrazuje, jak wygląda życie w dalekiej Ameryce, tuż przy granicy z Meksykiem.

Książka nie jest może tak fascynującą, jak Gringo…, ale bawiłam się z nią równie dobrze i dla fanów Cejrowskiego powinna stać się pozycją obowiązkową. Z kolei tym, którzy się wahają, albo za autorem jako personą nie przepadają, powiem tylko tyle, że o polityce i religii nie ma tu praktycznie nic, dlatego warto się przełamać i dać sobie szansę na odpoczynek, w gorącym klimacie Amerykańskiej prerii.

I pamiętajcie, We don’t dial 911, więc nie sprawdzajcie, gdzie ten dom leży naprawdę ;)
 

wywiad z autorem   I    Podróżnik WC  I    Zysk i S-ka    I   Varia-czyta

Wojciech Cejrowski Wyspa na Prerii
Ilość stron: 296
Wyd. Zysk i S-ka
Ocena: 4,5/6

32 komentarze:

  1. Kolejne recenzje tylko podsycają mój apetyt na tę pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cejrowski kompletnie nie kojarzy mi się z prerią ;) Lubie go, ale jego czas u mnie już się chyba skończył. Muszę przyznać, że w odróżnieniu od podróży, z Cejrowskiego się trochę wyrasta... Dlatego tutaj u mnie stanowcze "nie" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie do czasu wydania tej książki również. od zawsze kojarzę go z dżunglą, ale jak widać preria wcale nie jest mniej dzika.

      Usuń
  3. Kilka dni temu trzymałam ją w rękach będąc w Empiku i wydanie jest tak genialne, że od razu zapragnęłam ją mieć! Na pewno kiedyś przeczytam - muszę! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię czytać książki podróżnicze, a Cejrowskiego szczególnie, więc po tę pozycję też na pewno sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasami zerkam jednym okiem na jego programy w telewizji, ale żebym była jakąś jego fanką to niebardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja fanką Jego osoby absolutnie nie jestem. za osobiste poglądy tylko pomidorami w niego rzucić, ale jednocześnie muszę przyznać, że opowiadać to On potrafi. także jako persona nie, ale podróżnik już tak.

      Usuń
  6. Robi się coraz ciekawiej. To już któraś z kolei pozytywna opinia na temat tej pozycji...

    OdpowiedzUsuń
  7. Gringo na Dzikim Zachodzie się sprawdził :). Mam słabość do wszystkiego, co ,,amerykańskie" a kolejne spojrzenie na południe USA tak jak i tobie, tak i mi dostarczyło rozrywki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje słabostki idą bardziej na północ, ale niestety w chłodniejsze rejony Cejrowski raczej się nie zapuści. mimo to książką jest bardzo udana.

      Usuń
  8. Bardzo lubię Cejrowskiego więc książka jest dla mnie obowiązkowa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Do tej pory nie czytałam Cejrowskiego, ale już wiem, że chcę to zrobić:) Jego programy bardzo lubię, warto je oglądać, więc myślę, że nie można przejść obojętnie obok książek Wojciecha Cejrowskiego:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jestem wielką fanką książek podróżniczych,ale może kiedyś się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko zależy od autora. ja ich też generalnie nie czytuje, ale tu mamy podróżniczą komedię i to jest jej wielka zaleta.

      Usuń
  11. Niestety książka nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. To już druga recenzja tej książki, którą dzisiaj czytam i mam coraz większą na nią ochotę. Skoro twierdzisz, że to pozycja obowiążkowa dla wielbicieli Cejrowskiego, to nie mam wyjścia ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo, bardzo mi się podobało. Ciekawe ile będziemy czekać na kolejną

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. trzeba realizować swoje marzenia :)

      Usuń
  15. Cejrowski pisze świetnie, szkoda, że tak rzadko...Książkę już zamówiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam książki Cejrowskiego i tę muszę koniecznie sobie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojj muszę się wziąć za książki Cejrowskiego :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się wzięłam i to bardzo porządnie, z początkiem października idę na jego "występy" w pobliskim Domu Kultury. liczę na masę świetnej zabawy.

      Usuń
  18. Faktycznie - bardzo wyczekiwana. Mam swój egzemplarz (mąż mi sprezentował na imieniny) i na pewno nie będzie zbyt długo czekał na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mimo że nie ma nic o polityce i religii to i tak po nią nie sięgnę. Autora nie cierpię i nie chcę się katować ani patrzeć na to nazwisko na mojej półce ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakoś nie za bardzo mnie ciągnie do takiego typu książek.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie przepadam za Cejrowskim jako człowiekiem (trafne to Twoje określenie z pomidorami, kilka komentarzy wyżej. ;)), ale lubię jego programy i książki.

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam wrażenie, że Cejrowski stawia na jakość, a Pawlikowska na ilość;) Lubię go, dobrze pisze..no i kto by nie chciał poczytać o domku na prerii?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę się z tym zgodzić, bo jak kiedyś rzucałam się na każdą nowość Pawlikowskiej, tak teraz w ogóle mnie już ona nie obchodzi. książki podróżnicze, poradniki, nauka języków... za dużo tego i wszystko na jedną modłę.

      Usuń
  23. Już na pierwszy rzut oka widać, że W. Cejrowski stawia na jakość wydania :) Co do stylu pisania, to wolę tego autora czytać, niż oglądać filmy podróżnicze z jego udziałem.

    OdpowiedzUsuń