Trzech panów w łódce (nie licząc psa) - Jerome K. Jerome

18:29

Trzech panów w łódce (nie licząc psa) - Jerome K. Jerome

Schorowani, przepracowani, cierpiący na wszelkie możliwie dolegliwości dżentelmeni. Chcąc uratować się przed całkowitym wyczerpaniem organizmu postanawiają udać się w rejs. Będąc płynąć w górę Tamizy, wolni od trosk i wszelkiego rodzaju pracy. Im jednak ostatecznie wyruszą, muszą do tej podróży dobrze się przygotować. Zaplanować, gdzie będą spać i najważniejsze, co będą w tym czasie jeść.

Trzech panów w łódce (nie licząc psa) to wiekowa, bo mająca już ponad 100 lat opowieść o hipochondrykach wybierających się w podróż, niczym sójka za morze. Nasi bohaterowie w końcu docierają nad Tamizę, ale wszystko zbiera im zdecydowanie więcej czasu niż powinno, a sama relacja z wyprawy naszpikowana jest anegdotami i opowiastkami z życia każdego z nich. 

I tak poznajemy historię o smrodliwym serze oraz o kobietach, które na łódkę ubierają się zbyt wytwornie, a przez to kłopotliwie. Wszystko nasycone jest sarkazmem i typowym, czarnym, angielskim poczuciem humoru. 

Książka daleka od świątecznych klimatów, za to dobrze je uzupełniająca swą lekkością oraz obserwacjami na temat ludzi i ich zachowania. Nie jest idealna (historyczne wtrącenia skutecznie potrafią znużyć), ale dobre wspomnienia po sobie pozostawia.


Jerome K. Jerome "Trzech panów w łódce (nie licząc psa)"
Ilość stron: 250
Wyd. Zysk i S-ka
Ocena: 4/6
My przeciwko wam - Fredrik Backman

18:04

My przeciwko wam - Fredrik Backman


"Dwie dziewczynki na wzniesieniu przyglądają się odjeżdżającemu pojazdowi. Niedługo skończą szesnaście lat. Jedna z nich trzyma w dłoni gitarę, druga broń". 

Myślałam, że Miasta niedźwiedzia nie da się przebić, a tym czasem My przeciwko wam zachwyca podwójnie. Drobna i misternie utkana sieć czynów i idących za nimi konsekwencji, motywacja każdej z postaci, jej osobowość, myśli oraz pragnienia... jestem oczarowana. Totalnie! 

To jak Backman potrafi opowiadać o swoich bohaterach - to się w głowie nie mieści. A intrygi? Polityczne zagrywki? Układy, układziki, droga do władzy, a we wszystkim tym dwa, zwalczające się obozy czyli Björnstad i Hed. 

Na uwagę zasługuje również sam styl, bo jeszcze nie czytałam książek, które pisane byłby w tak niezwykły, bo wybiegający w przyszłość sposób, a przy tym wciąż przesiąknięty tajemnicą. Do tego te puenty,  prawdy o życiu. Magia!

Kto nie czytał, niech koniecznie nadrobi! 


Fredrik Backman "My przeciwko wam"
Ilość stron: 536
Wyd. Sonia Draga
Ocena: 6/6
Sinobrody - Kurt Vonnegut

06:58

Sinobrody - Kurt Vonnegut

W kategorii pisarz osobliwy, Vonnegut bez wątpienia zdobywa złoto. Autor uwielbia bawić się konwencjami i tak samo podchodzi do tematu Raba Karabekina – weterana wojennego, a przede wszystkim malarza, którego losy poznajemy w formie chaotycznie spisanej biografii.  

Raba kolekcjonuje obrazy znanych ekspresjonistów, cała ta sprawa zaczyna bardzo interesować pewną wdowę, która za cel obiera sobie odkrycie sekretu starego malarza. Tak w centrum jej zainteresowania pojawia się stary spichlerz, a motywem przewodnim całej historii staje się niszczenie tego, co kocha się najbardziej. 

Wielowątkowa i wieloznaczna. Zaskakująca, szalona, błyskotliwa. Chcąc scharakteryzować prozę Vonneguta należy wyposażyć się w wiele przymiotników, bo pisarz skutecznie broni się przed zaszufladkowaniem. Jego książki zawsze mają drugie dno. Rozumiane bezpośrednio uznane mogą zostać za majaki niezrównoważonego człowieka, a tym czasem to czysty przejaw geniuszu, uniwersalny i żywy mimo upływającego czasu.

Sinobrody to rzecz o życiowych wartościach i zagubieniu. Owiana ironią oraz czarnym humorem, skutecznie przejmuje całą naszą uwagę. 

 
Kurt Vonnegut "Sinobrody"
Ilość stron: 392
Wyd. Zysk i S-ka
Ocena: 4/6
 

Droga Pani Bird - A.J. Pearce

10:30

Droga Pani Bird - A.J. Pearce


Emma znalazła wymarzoną pracę - nareszcie będzie dziennikarką, a może nawet korespondentem wojennym. Tak, świat wielkich reportaży stoi przed nią otworem! Problem jest tylko w tym, że zatrudniając się w gazecie nie dopytała do końca do jakiego działu zostanie przypisana, ani jakie stanowisko będzie zajmować. Tym czasem wyposażona w starą maszynę do pisania ma odpowiadać na listy nadesłane do "Przyjaciółki Kobiety"  pod okiem trudnej i humorzastej Pani Bird.

Dodatkowy problem tkwi jeszcze w regulaminie, wskazującym na jakie tematy można odpowiadać, a jakie są absolutnie niedopuszczalne. Koniec końców Emma postanawia stanąć w obronie tych czytelniczek, których problemy naruszają normy ustalone przez szefową i mimo wszystko do nich napisać, podpisując się nadal, jako Pani Bird...

Aj Pearce stworzyła książkę, której tło niesamowicie kontrastuje z akcją wydarzeń. Trwa II Wojna Światowa, Londyn jest systematycznie bombardowany przez niemieckie samoloty, a Emma czas między kolejnym zmianami w redakcji spędza, udzielając się w pobliskiej strażnicy. Zdawać by się mogło, że w tej sytuacji miłosne problemy tracą na znaczeniu, ale nic bardziej mylnego. Właśnie teraz, relacje międzyludzkie stają się najważniejsze i dodają otuchy w tych trudnych czasach. 

Ciepła, optymistyczna, świąteczna (w nieoczywisty sposób opowieść), która umili Wam niejeden wieczór. Największą jej siłą jest nadzieja na lepsze jutro, które myślę, że i nam obecnie jest bardzo potrzebne. 

Polecam, tym którzy kochają świątecznego ducha, a szczególnie tym, którzy nie lubią klasycznych bożonarodzeniowych tematów. Panno Pearce - fantastyczny debiut! 

 
A.J.Pearce "Droga Pani Bird"
Ilość stron: 392
Wyd. Literackie
Ocena: 5/6
Ja, anielica - Katarzyna Berenika-Miszczuk

13:58

Ja, anielica - Katarzyna Berenika-Miszczuk

Wiktoria nic nie pamięta. Jej poprzednie przygody to czysta karta papieru. Obecnie mieszka z Piotrem, uczęszcza na studia i żyje, jak gdyby nigdy nic się nie stało. Tym czasem diabeł Beleth ma wobec niej inne plany. Częstując ją jabłkiem, oddaje jej wspomnienia i osobowość bogatszą o doświadczenia z drugiej strony. Ma w tym jednak ukryty cel, szuka sojusznika, ponieważ Azazel zamierza zostać... archaniołem, a do tego potrzebne są mu skrzydła, które tylko Wiktoria może dla niego stworzyć. 

Diabły, anioły, walka dobra ze złem... nie, u Bereniki nic nie jest jednobarwne, a tym bardziej niebo, okazuje się być zupełnie inne niż powszechnie się uważa. Herubiny, a właściwie putta, palą papierosy i są mocno owłosieni, a aniołowie, cóż... również potrafią mieć niecne zamiary.

Idylliczny świat Arkadii, Jezioro Czasu, tajemnicze przedmioty do zdobycia - dla diabłów zabawa jest przednia, ale Wiktoria kolejny raz wplątuje się w nie lada tarapaty. Czy dane jej będzie w końcu wrócić na ziemię?

Ja, anielica, jako kontynuacja serii wypada bladziej niż jej poprzedniczka. Wiki zaczyna drażnić swym ślepym wpatrzeniem w Piotra, Beleth uganianiem się za dziewczyną, a reszta bohaterów chorym dążeniem do władzy. Miłą przeciwwagą do całości stają się putta, którzy w mej wyobraźni wyglądali niczym członkowie Tenacious D ;)

Książkę oceniam jako poprawną. Zobaczymy, co będzie dalej - przede mną jeszcze dwa tomy. 


Katarzyna Berenika-Miszczuk "Ja, anielica"
Ilość stron: 416
Wyd. W.A.B.
Ocena: 3,5/6
Copyright © Varia czyta , Blogger