Idź krok po kroku - Erling Kagge

10:31

Idź krok po kroku - Erling Kagge


"Kiedy chodzisz, życie trwa dłużej. Chodzenie wydłuża mgnienie oka". 

Przywiązani do tempa, w jakim współcześnie żyjemy, chodzenie, a nie daj spacerowanie, traktujemy jako coś dziwnego, wręcz nienaturalnego. Kto z własnej woli nastawi budzik wcześniej, by pieszo iść do pracy? (ja), kto wybiera się na zakupy bez samochodu, targając na ramionach dodatkowe kilogramy? (ja), kto uważa, że dzień bez 10-12 tys. korków to dzień stracony? (tak, znowu ja).

Nie ma wątpliwości, że książka Idź krok po kroku to rzecz, którą musiałam poznać. To słowa i argumenty, które tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że siedzenie na tyłku jest całkowicie pozbawione sensu. Erling Kagge dowodzi, jak wiele się traci, gdy człowiek zbyt szybko przemieszcza się z jednego miejsca do drugiego. Jak pozbawiamy się możliwości przeżywania, dostrzegania, poznawania nowych rzeczy. Tyczy się to zarówno dalekich wędrówek, jak i codziennych wypraw do pracy, parku, po najbliższej okolicy. 

"Tak wiele rzeczy w naszym życiu odbywa się w szybkim tempie. Chodzenie jest powolne. Jest więc jedną z najbardziej radykalnych rzeczy, jakie możesz zrobić". 

Idź krok po kroku to książka pełna pięknych doświadczeń i wspomnień związanych z wyprawami. To moje odczucia ubranie w słowa, które doskonale oddają to, co od zawsze czułam, choć nigdy nie potrafiłam właściwego tego wyartykułować. Jedna z zasad, jakimi się kieruję w nowym miejscu, to: nie korzystać z transportu publicznego. W zeszłym roku w czasie krótkiego pobytu w Warszawie pieszo nabiłam 90 km (!!). Przewodniki omawiają suche fakty, prawdziwie życie kryje się w maleńkich uliczkach, w skupiskach, które tworzą ludzie miejscowi, a nie turyści z wyciągniętymi telefonami. 

"Radość z chodzenia po mieście polega na przebywaniu między ludźmi. Na piechotę różnica między tym, co widzisz, a tym, co robisz zmniejsza się. Przez całą wycieczkę jesteś tym, co antropolodzy społeczni nazywają uczestnikiem, a nie jedynie obserwatorem" - Erlingu Kagge jesteś geniuszem!!

Cudowna, piękna i tak bardzo, bardzo moja. Gorąco polecam!


Erling Kagge "Idź krok po kroku"
Ilość stron: 160
Wyd. Muza
Ocena: 6/6
Moja mroczna Vanesso - Kate Elizabeth Russell

12:47

Moja mroczna Vanesso - Kate Elizabeth Russell

Vanessa już dawno stała się dorosła. Ma pracę, zobowiązania oraz przeszłość, o której nikt nie powinien wiedzieć.

Gdy w mediach pojawia się informacja o nauczycielu molestującym uczennice, ona już wie, że do jej drzwi również ktoś zapuka. Na fali historii, która się rozpętała, ludzie wydają osądy. Jest winny i jest ofiara, dlatego ona wciąż pozostaje w tym sama i niezrozumiana - przecież w jej przypadku była to miłość, na którą sama wyraziła zgodę.

Rozbieżności między postrzeganiem własnej osoby, a odbieraniem podobnych sytuacji w pracy. Wybielanie Strane'a, przypisywanie mu czystych intencji, podczas, gdy wszyscy inni w tym kontekście są gorsi i żałośni. Moja mroczna Vanesso to ciężka, lecz znakomicie napisana powieść. Kontrowersyjna z racji podjętego tematu, miejscami nieprzyjemna, brutalna, a jednocześnie delikatna i wyważona dokładnie tam, gdzie trzeba.

Powieść ukazuje jak trudne i skomplikowane jest życie ludzi z doświadczeniem wykorzystania seksualnego. Jak z fotograficzną precyzją przywołują zdarzenia z przeszłości, wciąż widzą i czują, to co wtedy. Książka ważna, acz zwyczajnie smutna, bo dziury w duszy nie da się niczym wypełnić - można tylko nauczyć się z nią żyć.

 "-To dobrze. Dobrze. - Bierze mnie za ręce. - Ty o wszystkim decydujesz, Vaness. Ty tu rządzisz.
Zastanawiam się, czy naprawdę w to wierzy. Najpierw mnie dotknął, powiedział, że pragnie mnie pocałować, powiedział, że mnie kocha. To on robi zawsze pierwszy rok. Nie czuję presji, wiem, że mam moc powiedzenia, że się nie zgadzam, ale to nie to samo co decydowanie. Ale może on musi wierzyć w to, co mówi? Może musi wierzyć w bardzo wiele".


Kate Elizabeth Russell "Moja mroczna Vanesso"
Ilość stron: 438
Wyd. Otwarte
Ocena: 5/6

Miłość i inne obsesje - Liane Moriarty

10:41

Miłość i inne obsesje - Liane Moriarty

Wiążąc się z Patrickiem, Ellen nigdy by nie przypuszczała, że zamiast pary przyjdzie jej utworzyć trójkąt. Wszystko przez byłą Patricka, która podążą za nim krok w krok, wysyła mu sms, chce wciąż sprawować kontrolę nad jego życiem. "Jednak prześladowczyni, zamiast przerażać Ellen, dziwnie ją intryguje. Ellen jak zafascynowana zbiera o niej informacje, próbuje zrozumieć jej motywy. Jako hipnotyzerka potrafi w końcu przenikać ludzkie umysły, a ta historia nie daje jej spokoju. Nie zna przecież przeszłości Patricka, czy może zatem być go pewna?".

Ta książka jest tak słaba, że nawet nie potrafię streścić jej fabuły w interesujący sposób... Ktoś prześladuje ciebie i twojego partnera, włamuje się do domu, piecze ciastka w twojej kuchni, a ty odkrywając ten fakt robisz sobie herbatę i zajadasz je ze smakiem. Serio? Zero strachu, przejęcia, ani joty obaw, co ta szalona kobieta jeszcze nawyrabia?

To moja pierwsza styczność z literaturą Liane Moriarty, jednak znając serial Big Littel Lies liczyłam na bardziej złożoną, a przede wszystkim realną akcję. Doceniam postać głównej bohaterki, a szczególnie jej zawód (Ellen jest hipnoterapeutką) - liczne nawiązania do terapii, metod oddziaływania na drugiego człowieka i na jego podświadomość, tylko że w tym wszystkim zabrakło elementów thrillera, a już szczególnie wiarygodnego zachowania ze strony terapeutki. Zamiast się bać, ta zdaje się mieć uciechę z nietypowych zdarzeń oraz kolejnego obiektu do obserwowania.

Miłość i inne obsesje odbieram bardziej jako opowieść o odtrąconej miłości, niż historię kobiety, która  styka się ze zjawiskiem stalkingu. To sposoby i motywy działania Saski są osia napędowa książki, szkoda tylko, że w finale nawet jej obsesja zdaje się wypalać. Rozumiem, ze puenta jest taka a nie inna z uwagi na decyzję organu, ale mimo wszystko, liczyłam na jakieś tąpnięcie, coś co zostanie w pamięci.

Taka sobie opowiastka bez napięcia, a przede wszystkim wiarygodności. Jestem rozczarowana. 


Liane Moriarty "Miłość i inne obsesje"
Ilość stron: 528
Wyd. Znak literanova
Ocena: 2,5/6
Lista, która zmieniła moje życie - Olivia Beirne

14:29

Lista, która zmieniła moje życie - Olivia Beirne

Życie Georgie to pasmo omyłek. Zatrudniona w firmie jako grafik ani razu nie wykorzystała swoich zdolności, bo szefowa uznała, że lepiej spisze się jako dziewczyna na posyłki, przy organizacji jej wesela. Na dodatek mieszka w małym, obskurnym mieszkaniu z wieczną imprezowiczką, marząc jednocześnie o wielkiej miłości i tym, by wreszcie choć na moment uśmiechnęło się do niej szczęście. Niestety, tak łatwo z tym nie będzie. 

Chcąc poprawić swojej siostrze humor, przystaje na jej oryginalną propozycję - postara się zrealizować dziesięć punktów z przygotowanej przez nią listy, dokładnie do czasu swoich następnych urodzin. Upieczenie perfekcyjnego biszkoptu czy przebiegniecie dystansu 10 km, to zaledwie wierzchołek góry lodowej z którą Georgie, niechybnie przyjdzie się zderzyć.

Mała czarna to seria książek w kategorii chick lit czyli powieści lekkich oraz zabawnych i przyznać muszę, że z Georgie spędziłam nad wyraz przyjemne, weekendowe popołudnie. Styl opowieści bardzo przypomniał mi Pamiętnik Bridget Jones - ten rodzaj narracji, humor oraz roztrzepana bohaterka do której z miejsca czuje się sympatię. Stąd jeśli lubicie komizm sytuacyjny, Lista na pewno przypadnie wam do gustu.

Olivia Beirne stworzyła świetną historię o tym, jak odrobina odwagi, może całkowicie zmienić nasze życie oraz sprawić by stało się ono pełniejsze.

Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu Albatros.

Olivia Beirne "Lista, która zmieniła moje życie"
Ilość stron: 352
Wyd. Albatros
Ocena: 5/6 

https://www.instagram.com/varia_czyta/
Telefonistka - Gretchen Berg

07:16

Telefonistka - Gretchen Berg


Vivian kocha swoją pracę. Od dziecka była ciekawa, co ludzie gadają i przez przytknięta do ściany szklankę, podsłuchiwała co siostra robi w drugim pokoju. Dziś pracuje jako telefonistka w centrali  Ohio Bell i ledwo może uwierzyć, że to od niej zależy przekazywanie połączeń telefonujących do siebie osób. Początkowo Vivian przestrzegała zasad, ale potem ciekawość oraz poczucie kontroli, wzięły górę nad rozsądkiem. 

Pewnego dnia podsłuchała rozmowę skierowaną do Betty Miller, gwiazdy lokalnej społeczności i tak jej świat się nagle załamał. Już nie chęć panowania nad wszystkim przejęła władzę, a wszechobecne poczucie zagrożenia.

Telefonistka to powieść przesiąknięta klimatem lat 50-tych, gdzie ludzie dbali w głównej mierze o pozory, a dopiero potem o siebie samych. Gdzie liczył się wygląd oraz opinia, a wszelkie brudy zamykało się za domowymi drzwiami. To tu plotka nosiła rangę sensacji, a zranione kobiety... cóż obmyślały jak niepostrzeżenie dosypać mężowi trutki do kolacji.

Gretchen Berg nie szczędzi nam intryg, choć cała magia książki kryje się jednak w miejscu i określonym czasie akcji. Może nie jest to nic przełomowego, za to miła odmiana dla klasycznych historii.


Gretchen Berg "Telefonistka"
Ilość stron: 406
Wyd. Insignis
Ocena: 4/6
Premiera: 17.06.2020 r.
Copyright © Varia czyta , Blogger