środa, 15 lipca 2015

Kolos - Finn Alnæs

"Sprawiedliwość jest iluzją pod każdym względem".

Brage znudzony codziennością postanawia poszukać nowych doświadczeń, więc w przypływie chwili zaciąga się na statek. Zostawia w domu narzeczoną, wierząc, że za kilka miesięcy znowu się spotkają, jednak pobyt załogi w Amsterdamie mocno pokrzyżuje wszystkie jego plany. Wdając się nocną porą w bójkę, prokurator oskarża go o morderstwo, a sala sądowa staje się miejscem, w którym roztrząsa się każdy aspekt jego życia.

Zbrodnia i kara na norweskim gruncie. Rozmyślania o niewinności i odpowiedzialności za popełnione czyny. Według obrońcy Braga winni są tylko ci, co pozostają bierni, to ich powinno nazywać się zbrodniarzami. Czy w takim podejściu sprowokowany do udziału w bójce Bragesson, jest winny czy niewinny popełnionej zbrodni? I jaką rolę w całym zajściu odgrywa "dziewiąty" uczestnik?

Kolos to historia utraconej miłości, a jednocześnie opowieść o uczuciu, które rozwijało się w groźnej górskiej scenerii. Finn Alnæs opisując życie Braga skłania się w stronę kontrowersji i zadawania niewygodnych pytań. Snuje przemyślenia o lukach w wymiarze sprawiedliwości, wytyka błędy w ludzkim rozumowaniu. Jego bohater przez skłonność do gwałtownych zachowań staje się obiektem bacznej obserwacji, sprawiając, że opinia publiczna podgrzewa atmosferę do czerwoności.

Szeroko zakrojona, pełna refleksji książka o życiu i jego przejawach. Znajdziecie w niej wszystko - nadzieję, zwątpienie, radość i żal. Na mój gust trochę za dużo w niej filozofii, ale uważam, że warto Kolosa przeczytać. 


Finn Alnæs "Kolos"
Ilość stron: 560
Wyd. Wielka Litera
Ocena: 4/6

14 komentarzy:

  1. Nie jestem pewna, czy ta książka by do mnie trafiła, choć temat, który autor podejmuje wydaje się ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno niej jest to przebój, który porywa od pierwszej strony. książka wymaga uwagi i skupienia i bardziej przypomina historię drogi niż typową powieść.

      Usuń
  2. Już jakiś czas temu zwróciłam uwagę na tę książkę, ale do końca nie wiedziałam czy jest dla mnie. Twoja recenzja sprawiła, że chciałabym z nią spróbować. Nie do końca przekonują mnie te filozoficzne wtrącenia, ale chętnie poznam tę historię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. unikam filozofii jak ognia (uraz ze studiów;)) ale tu na szczęście nomologii pojawiają z nią rzadko i można je traktować po macoszemu.

      Usuń
  3. Nie słyszałam o niej, ale wydaje się ciekawa...
    /Pozdrawiam,
    Szufladopółka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie od razu ujęła okładka, do złudzenia przypominająca zdjęcie zrobione w zeszłe wakacje ;)

      Usuń
  4. Następny szwedzki klasyk. Muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio sporo u mnie literatury skandynawskiej, właśnie wzięłam się za nową serię kryminałów.

      Usuń
  5. Wydaje się być warta poświęconemu jej czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest, ale tego czasu trzeba poświęcić jej więcej.

      Usuń
  6. Zapowiada się interesująca, a czy przypadnie mi do gustu to się okaże jak wpadnie w moje ręce;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi wspaniale, tak po nietzscheańsku, chętnie bym poznała tę książkę, szczególnie w takim zimowym anturażu, zupełnie odmiennym od Rosji Dostojewskiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. śniegu w finale będzie aż nadto ;)

      Usuń