10:50
Sprawa Niny Frank - Katarzyna Bonda
Sprawa Niny Frank to pierwszy tom, debiutanckiej serii Katarzyny Bondy, traktującej o Hubercie Meyerze, profilerze współpracującym z Białostocką policją.
Mielnik, niewielka mieścina na Podlasiu. Listonosz odwiedzający posiadłość Niny Frank, znajduje jej bezwładne ciało w sypialni. Pozornie sprawa wygląda na jasną i nic nie stoi na przeszkodzie by zawiadomił policję, jednak biorąc pod uwagę jego specyficzne skłonności, to Jurka Ponczek staje się pierwszym podejrzanym. Miejscowi funkcjonariusze mają już winnego, lecz komisarz Kula żąda dowodów. Frank była aktorką z popularnych seriali, dlatego, gdy oczy wszystkich mediów zwrócone są na nich, nie ma miejsca na błędy. Do sprawy przydzielony zostaje Meyer i zaczynają się podchody.
Poznałam już dwa tomy Żywiołów Katarzyny Bondy i muszę przyznać, że w kwestii budowy akcji, cykl o profilerze wypada dużo lepiej. Mamy mniejszy kocioł pomysłów, bohaterów i prowadzonych wątków. Bez trudu orientowałam się w akcji (i to bez sporządzanych notatek), a specyficzność mieszkańców Mielnickiej wioski dodawała w tym wszystkim pikanterii. Czemu więc w mojej opinii nie widać entuzjazmu? Bo książka jest poprawna i na tle innych pozycji, niczym szczególnym się nie wyróżnia.
Na jej korzyść działa równoległość prowadzonych wątków oraz tajemnice skrywane przez Frank, no i fakt, że możemy liznąć nieco fachu psychologa pracującego dla policji, ale to jeszcze za mało, aby rozbrzmiały oklaski.
Katarzyna Bonda "Sprawa Niny Frank"
Ilość stron: 416
Wyd. Muza
Ocena: 4/6
Poznałam już dwa tomy Żywiołów Katarzyny Bondy i muszę przyznać, że w kwestii budowy akcji, cykl o profilerze wypada dużo lepiej. Mamy mniejszy kocioł pomysłów, bohaterów i prowadzonych wątków. Bez trudu orientowałam się w akcji (i to bez sporządzanych notatek), a specyficzność mieszkańców Mielnickiej wioski dodawała w tym wszystkim pikanterii. Czemu więc w mojej opinii nie widać entuzjazmu? Bo książka jest poprawna i na tle innych pozycji, niczym szczególnym się nie wyróżnia.
Na jej korzyść działa równoległość prowadzonych wątków oraz tajemnice skrywane przez Frank, no i fakt, że możemy liznąć nieco fachu psychologa pracującego dla policji, ale to jeszcze za mało, aby rozbrzmiały oklaski.
Katarzyna Bonda "Sprawa Niny Frank"
Ilość stron: 416
Wyd. Muza
Ocena: 4/6
