czwartek, 7 lipca 2011

Lustrzane odbicie - Tana French

Tana French to amerykanka mieszkająca na stałe w Irlandii, gdzie ukończyła teatrologię i kierunek aktorski na uniwersytecie w Dublinie. Z zawodu jest aktorką, z zamiłowania pisarką. Jej pierwsza powieść – Zdążyć przed zmrokiem – zdobyła prestiżową nagrodę Edgara, a druga – Lustrzane odbicie – z miejsca stała się bestsellerem.

Cassie Maddox – niegdyś tajna agentka, obecnie policjantka wydziału przemocy domowej. Od zawsze osoba o wyjątkowej spostrzegawczości i zmyśle obserwacji. Pewnego dnia zostaje wezwana przez dawnych szefów na miejsce osobliwej zbrodni. Ofiarą okazuje się być młoda kobieta i nie było by w tym nic niezwykłego, gdyby nie jej wygląd i dokumenty. Denatka nie tylko wygląda tak jak Cassie, ale nawet nosi to samo nazwisko, które używała jako swoje alter ego podczas jednej z tajnych akcji.

Chcąc rozwikłać zagadkę, Cassie, zaopatrzona w odpowiednie informacje, strój i zachowanie, wnika jako wciąż żywa Lexie Madison do środowiska studentów oraz dość specyficznej grupy przyjaciół. Czy uda jej się sprowokować mordercę do ponownego ataku? I jak przyjmą ją jej nowi, starzy znajomi?

Lustrzane odbicie to thriller psychologiczny, ze świetnie zarysowanym wątkiem podwójnej tożsamości. Główna bohaterka rozbita na dwie, tylko z pozoru sprzeczne ze sobą postacie,  zaczyna gubić się w pełnionych rolach. Z jednej strony jest świadoma celu, jaki przyświeca jej misji, a z drugiej uczucie sympatii do współlokatorów zniekształca widziany obraz sytuacji. Nowo poznany świat okazuje się być dla niej aż nadto kuszący, ale nie może zapominać, że morderca wciąż czai się w ukryciu.

Książka jest dość obszerna – ponad 500 stron drobnym drukiem – ale co ciekawe, nie dłuży się i mimo licznych opisów nie jest dla czytelnika nużąca. Co prawda, jak na powieść o policyjnym dochodzeniu trochę za mało w niej napięcia, ale w ogólnym rozrachunku wypada jako coś zupełnie nowego. Fanom szybkich zwrotów akcji, czy mrożących krew w żyłach pościgów pewnie się nie spodoba, ale dla mnie ta odmiana była całkiem przyjemna.

Nie da się ukryć, że tak naprawdę to nie śledztwo jest głównym wątkiem historii, ale to co się dzieje z człowiekiem, gdy znajdzie się w nowej, w tym wypadku ekstremalnej, lecz aż nadto komfortowej sytuacji. Drobne gesty, półsłówka, pozwalają Cassie nie wypaść ze swej roli, ale nie od dziś wiadomo, że to wspólny wróg zbliża ludzi najbardziej. Powieść opisuje małomiasteczkową mentalność, siłę plotki i rodzące się z niej uprzedzenia. Czy okoliczni mieszkańcy mają słuszność, w żywieniu nienawiści do grupy młodych ludzi? 

Tania French z racji swego wykształcenia kreuje nie tylko wyjątkowo sugestywnie postacie, ale też ich zachowanie i najbliższe im otoczenie. Jeżeli jesteście ciekawi, jak to jest wniknąć w skórę innego człowieka, sięgnijcie po Lustrzane odbicie. Być może dojrzycie w nim samego siebie...



 Książę otrzymałam jako egzemplarz recenzencki od serwisu Kostnica.

Tana French „Lustrzane odbicie
Ilość stron: 552
Wyd. Albatros
Warszawa 2011
Ocena: 4/6

21 komentarzy:

  1. Sądzę że książka jest warta uwagi ze względu na tema jaki podejmuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka zdecydowanie dla mnie i mam nadzieję, że będę miała możliwość ją przeczytać. A poza tym... Świetna recenzje:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super recenzja, a książka wydaje się być ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Właściwie jak do Ciebie wchodzę to już wiem, że będę miała kolejną książkę do listy ;D
    Muszę zobaczyć czy mam ją w księgarni :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I kolejna książka na listę "muszę przeczytać". Uwielbiam thrillery psychologiczne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoja recenzja jest bardzo zachęcająca. Ciekawostka - niedawno przeczytałam książkę o identycznym polskim tytule, ale książka inna (http://bukowniczek.blogspot.com/2011/06/symetrycznie.html). Chętnie przeczytam i tę :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fabuła wydaje się ciekawa. Nie spotkałam się jeszcze z tą autorką i najwyraźniej muszę to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaintrygowałaś mnie ;) Bardzo podoba mi się także okładka. Dopiszę ją do listy :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo dobra recenzja, ale ja się jeszcze wstrzymam - finanse!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ją i bardzo się z tego cieszę, bo kupiłam ją bez zastanowienia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam i przyznam się bez bicia, że nigdy nie słyszałam. Nie jestem jakoś szczególnie przekonana do thrillerów psychologicznych...

    OdpowiedzUsuń
  12. nie słyszałam o tej książce wcale , lecz podoba mi się tematyka i twoja opinia również zachęcająca, więc spróbuje nabyć te książkę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka intryguje, więc chętnie sięgnę. Tylko szkoda, że nie słyszałam o tej autorce.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. >> beatrix73: po raz kolejny utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że mamy bardzo zbliżony gust :)

    >> Nyx: znam ten ból aż za dobrze...

    >> Maruda007: to również moje pierwsze z nią spotkanie, jak to mówią - lepiej późno niż wcale ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przyznam, jak poprzedni czytelnicy: brzmi ciekawie. Mimo, że jak sama napisałaś nie śledztwo i wątek kryminalny stanowi tu główną kwestię tylko psychologiczne aspekty.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Raczej nie gustuję w tego typie literaturze, ale może zrobię wyjątek ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeszcze o niej nie słyszałam, ale zaciekawiłaś mnie. Fabuła zapowiada się interesująco. Dziękuje i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. >> miqaisonfire: wśród kryminałów, gdzie trup pada gęsto, nagłe skupienie na osobowości policjantki jest ciekawą odmianą.

    >> Flora: książka jest mieszanką wielu gatunków, więc może akurat trafi w Twój gust.

    OdpowiedzUsuń
  19. No to mnie zaintrygowałaś ;)

    OdpowiedzUsuń