wtorek, 19 lipca 2011

Milczenie - Jan Costin Wagner

Skandynawski kryminał robi ostatnimi czasy ogromną furorę. Zafascynowani jego klimatem oraz bezlitosnym podejściem do tematu zbrodni, czytamy go z wypiekami na twarzy. Co jednak wyniknie z połączenia niemieckiej natury i surowego fińskiego powietrza? Bez wątpienia rzecz niezwykła, czyli dokładnie taka, jak Milczenie Jana Costina Wagnera.

Pia została zgwałcona i zamordowana w lesie, niedaleko swojego domu. Miało to miejsce trzydzieści trzy lata temu i pewnie do tego czasu większość ludzi zdążyła by już o tym zapomnieć, gdyby nie jedno wydarzenie – zaginięcie Sinikki. Dokładnie w tym samym miejscu, gdzie wcześniej odnaleziono Pię, leżał rower i torba, ale po dziewczynie nie było śladu. Zdarzenie to wyprowadziło z równowagi zarówno policję, jak i media. Do sprawy przydzielony został komisarz Kimmo Joentaa, sam naznaczony przez los piętnem rodzinnej tragedii. Wszyscy mają nadzieję, że Sinikka jeszcze żyje, choć podobieństwo do zbrodni z przeszłości jest aż nadto uderzające.

Jan Costin Wager urodził się w Niemczech. Studiował historię i germanistykę, a na żonę wybrał sobie rodowitą Finkę. Z tego też powodu pisząc o Skandynawii spogląda na nią trochę inaczej. Zachowuje wobec niej spory dystans, a zarazem zwraca większą uwagę na zachowanie jej mieszkańców oraz szczegóły często dla nich niezauważalne. Taka też jest jego powieść. W ogólnym założeniu kryminał z krwi i kości, ale gdyby tak uważniej mu się przyjrzeć to pełno w nim elementów dramatu i psychologii, które sprawiają, że odbiera się go w zupełnie inny sposób.

Milczenie nawet fabułę ma zbudowaną w dość niekonwencjonalnie. Śledztwo jest dwutorowe, obejmuje zbrodnię sprzed trzydziestu trzech lat i tą popełnioną współcześnie. Już na początku wiadomo, że sprawców pierwszej było dwóch, z czego jednego od tamtej pory dręczy poczucie winy. I chyba po raz pierwszy historia bardziej skupia się na sprawcy, jego życiu, myślach, niż na policjantach go ścigających. Jednak nie tylko on jest tu ważnym ogniwem. W tej powieści nie koncentrujemy się wyłącznie na przestępcy i jego działaniach. Poznajemy także osobistą historię każdego z bohaterów począwszy od ofiary po jej rodzinę, policjantów aż do okolicznych mieszkańców.

Książka zdobyła moje uznanie nie tylko psychologicznym rysem przestępcy, ale przede wszystkim zakończeniem, dość odmiennym od standardowych rozwiązań. Milczenie, napisane bardzo przystępnym oraz sugestywnym językiem staje się w ten sposób nie tylko świetnym sposobem na popołudniową rozrywkę, ale i wnikliwym obserwatorem życia, które wokół nas przemija.



Książkę otrzymałam od wydawnictwa Akcent, za co bardzo dziękuję.  

Jan Costin Wagner „Milczenie”
Ilość stron: 248
Wyd. Akcent
Warszawa 2011
Ocena: 5/6

17 komentarzy:

  1. Kryminały lubię. Twoja recenzja to dowód na to, że "Milczenie" jest dobrym kryminałem, więc mam nadzieję, że uda mi się go zdobyć i przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te książkę mam w planach od niedawna i jak nadarzy się okazja, z chęcią przeczytam:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam przyjemność poinformować, że zostałaś nominowana przeze mnie do nagrody One Lovely Blog Award ;)
    http://miastomgly.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Kuszą mnie kryminały skandynawskie, choć nie jestem fanką tego gatunku :) Bardzo podoba mi się Twoja recenzja, Vario :)

    OdpowiedzUsuń
  5. >> tristezza: wielkie dzięki :)

    >> Domi: warto się skusić, szczególnie na taki nietypowy. a co do recenzji to bardzo dziękuję, aż się zarumieniłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kryminały... o dziwo coraz częściej po nie sięgam...

    OdpowiedzUsuń
  7. mam tę książkę na półce i jakoś nie mogłam się po nią skusić a tu widzę , że jest ona naprawdę interesująca. muszę więc koniecznie ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię kryminały, a ten wydaje się być dobrym.

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam reklamę tej książki, ale wówczas szczególnie mnie nie zainteresowała. Myślałam, że to kolejna powieść z cyklu tych, gdzie super policjant ściga złego przestępcę, a tu się okazje, że to przestępca jest ważny a na dodatek ma uczucia i wyrzuty sumienia. Teraz bardzo chętnie po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekałam na recenzję tej książki i pomimo, że dość długo to się nie zawiodłam. Z pewnością ją przeczytam. A przy okazji. Zostałaś nominowana w One Lovely Blog Award. Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. >> Anonimowy: miło mi, że moja recenzja okazała się dla kogoś przydatna :)

    >> Diana xD: wielkie dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Cieszę się, że spodobała Ci się ta książka :)
    Ja oceniłam ją podobnie. Zakończenie pozostawiło jednak we mnie mały niedosyt.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ją na uwadze od jakiegoś czasu:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Brzmi interesująco! Ostatnio byłam pod wrażeniem dwutorowo napisanej powieści. No i ta Skandynawia.... Chcę przeczytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajny blog i książka również :)
    Jeśli masz ochotę wpadnij do mnie na czytamy-ksiazki.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam kryminały, więc są spore szanse, że sięgnę i po ten :D Tytuł jest w pewnym stopniu intrygujący... :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    http://turystycznyprzewodnik.blogspot.com/

    Sol

    OdpowiedzUsuń