wtorek, 12 lipca 2011

Siła perswazji - Lee Child

Siła Perswazji to już siódma odsłona przygód Jack’a Reachera – byłego żandarma armii Stanów Zjednoczonych, a zarazem człowieka, który ma ogromny talent do pakowania się w tarapaty. Trzeba przyznać, że dla Lee Child’a siódemka okazała się szczęśliwa, a jego książka w pełni zasługuje na uwagę naszych czytelników.

Zachary Beck jest handlarzem dywanów, który legalność zarobków postrzega bardzo subiektywnie. Jego szemrane interesy przykuwają uwagę FBI, a Reacher staje się dla federalnych istotnym elementem prowadzonej gry. Jack jednak nie od razu zgadza się wziąć w niej udział. Dopiero gdy na ulicy spotyka „żywego trupa” – Francisa Xaviera Quinna, który od dziesięciu lat powinien być martwy, a jak się okazuje obecnie związany jest z  interesami Zachary’ego, postanawia z pomocą rządu rozliczyć swe dawne porachunki. Po sfingowanym porwaniu syna Beck’a – Richarda, trafia jako bohater za mury jego posiadłości starając się w ten sposób rozwikłać zagadkę tej rodziny. Jakie będą efekty prowadzonego śledztwa? Czy uda się odnaleźć zaginioną agentkę i ujawnić prawdę?

Ta książka to moje drugie spotkanie z twórczością Lee Child’a i kolejny raz muszę stwierdzić, że było warto. Autor już od pierwszych stron wie jak przyciągnąć uwagę czytelnika. Świetnie skonstruowany początek powieści nadaje jej dynamiki, a dalsza jej część utwierdza w przekonaniu, że mamy do czynienia z pisarzem o wszechstronnych zdolnościach. Barwne postacie, ciekawe dialogi, a co najważniejsze opisy, które nie tylko nie nudzą, ale dają odbiorcy możliwość poznania interesujących faktów, to jej główne zalety. Właściwie trudno doszukać się tutaj słabych elementów. Być może zdolności, jakie posiada główny bohater są nieco wyolbrzymione, lecz biorąc pod uwagę całe jego przygotowanie oraz wcześniejsze życie, stają się poniekąd prawdopodobne i zdatne do zaakceptowania.

Treść książki koncentruje się wokół intrygi uwikłanej przeciwko Jack'owi, którą snują poboczne postacie, mające do odegrania istotną rolę w utrudnieniu mu życia. Atrakcyjnie wypada również wątek retrospekcyjny z czasów służby Reacher’a w armii. Jego wspomnienia uzupełniają obraz i przedstawiają powody, dla których postanowił wziąć udział w tej nielegalnej akcji, zaplanowanej przez agentów federalnych.

Siła Perswazji już wcześniej gościła na naszym rynku, jednak dopiero teraz, gdy wydawnictwo Albatros postanowiło dokonać jej wznowienia, ma ona szansę dotrzeć do większej liczby czytelników. Osobiście polecam ten cykl fanom dobrej sensacji i tym, którzy cenią sprawnie skonstruowaną fabułę. Naprawdę warto.


  Książę otrzymałam jako egzemplarz recenzencki od serwisu Kostnica.

Lee Child  „Siła Perswazji”
Ilość stron: 488
Wyd. Albatros
Łódź 2011
Ocena: 5/6

15 komentarzy:

  1. Recenzja jak zawsze brzmi intrygująco, a że lubię intrygi i watki sensacyjne, to chętnie ją przeczytam:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałabym, gdybym miała chwilę wolnego :) Obecnie jestem dość zajęta (dostałam książkę kolosa do przeczytania), ale jak tylko będę miała czas, to postaram się sięgnąć.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałem o tym autorze, a recenzja mnie zacheca aby to zmienić :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię takie klimaty, jednak nie znam Jack’a Reachera i coś mi się wydaje, że przygody z nim powinnam zaczać od pierwszej cześci, nie lubię wpaść na imprezę kiedy ta już trwa w najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
  5. >> Maruda007: umnie też leżą takie dwa ponad 500set stronicowe. mam nadzieję, że będą dobre, bo inaczej to orka na ugorze ;)

    >> Annie: dziękuję ;)

    >> Natula: mnie niestety często się zdarza czytać w nie po kolei.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lee Childa uwielbiam - a właściwie Jack’a Reachera, którego nie sposób nie lubić. Zbieram wszystkie książki z jego przygodami.
    Pisany inaczej - jeśli nie znasz powieści L.Childa - nadrób to jak najszybciej ;), bo jak napisała Varia - naprawdę warto.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa, ale jednak nie dla mnie, jakoś sensacje mnie nie kręcą ;) Pozdrawiam i zapraszam ;]

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam okazji sięgnąć po książkę tego autora. Muszę nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  9. No, no Lee Childa chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Przyznam, że nie czytała wiele jego książek, ale zdecydowanie muszę to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam pytanie. Czy Pani pokrywa koszty wysyłki ksiazek i filmów z poprzedniego konkursu?

    OdpowiedzUsuń
  11. >> Anonimowy: koszt wysyłki nagród pokrywa serwis Sztukateria :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pomimo, że okładka mnie nie zachęca, to twoja recenzja tak. Zwłaszcza ta wzmianka o handlarzu dywanów i FBI.

    Pozdrawiam,
    Darcy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Sądzę, że nie przeczytam... Nie jestem przekonana do tego gatunku...

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo bym chciała, ale mam czas do końca tego miesiąca... Potem jadę na wakacje i zapewne od razu po wakacjach jadę do szpitala uzdrowiskowego na miesiąc... Więc wolna jestem dopiero w październiku :(

    OdpowiedzUsuń