piątek, 8 listopada 2013

Wybrany - Bernice Rubens

Wybrany to dla mnie książka niezwykła. Bezpośrednio i z wielkim wyczuciem opisuje ona drogę człowieka do zguby, na którą pracuje cała jego rodzina. Poznajemy w niej losy Normana – niegdyś wziętego prawnika, syna rabina z Londynu. Dziś jest to chłopak z łatką szaleńca, umieszczony na oddziale psychiatrycznym z powodu zażywanych bez kontroli leków.

Berince Rubens opowiada o tym, jak traci się złudzenia oraz symuluje się spokojnie życie. W rodzinie Zwecków każdy jest samotny, bo wspólnie dba się wyłącznie o pozory. Wychodząc z założenia, że rabinowi pewne rzeczy nie przystoją, despotyczna matka porządkuje domownikom życie. Syn nie może mieć problemów z narkotykami, córka wyjść za mąż za „nie-Żyda”. Kiedy Sarah nagle odchodzi, mąż i dzieci zostają zmuszeni radzić sobie sami. Co w tej sytuacji okaże się być silniejsze? Miłość czy przyzwyczajenie?

Powieść wywarła na mnie spore wrażenie i ciężko jest mi coś wyjątkowego o niej pisać. Mam świadomość, że co bym nie powiedziała to i tak będzie za mało. Że nie ujmę w tym nawet połowy swoich emocji.

Berince Rubens zdobyła mnie prawdą zawartą w swej historii. Tym jak ojciec i siostra czują się zaangażowani w szaleństwo brata, jak wszystkie trybiki maszyny współgrają ze sobą, jak działają na odbiorcę.

Nie przebojowa, ale przez to jeszcze bardziej ciekawa. Piękna, nostalgiczna przypowieść. Podobało mi się od początku do samego końca.


Bernice Rubens „Wybrany”
Ilość stron: 288
Wyd. Wiatr od Morza
Ocena: 5/6
Premiera: 22 listopada 2013r. 

25 komentarzy:

  1. pisanyinaczej.blogspot.com


    Ja wczoraj otrzymałem j jestem mniej więcej po jednej czwartej lektury. Jetsem pod wielkim urokiem fabuły i języka.

    OdpowiedzUsuń
  2. To może być coś ciekawego - takie tematy o szpitalach psychiatrycznych i zaburzeniach mnie w jakiś sposób fascynują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest w niej sporo o zaburzeniach, ale bardziej tu chodzi o rodzinę i ich niezdrowe relacje. uniwersalna, wielowymiarowa książka.

      Usuń
  3. Nie wiem, czy zwróciłabym na nią uwagę. Po Twojej recenzji mam na nią ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dopiero dostałam ją do recenzji:) Choć na początku zupełnie się nią nie interesowałam, i kiedy zaproponowano mi jej zrecenzowanie, też miałam spore obawy, ze to pozycja nie dla mnie, to teraz coraz bardziej się do niej przekonuję. No i jeszcze wydawnictwo Wiatr od morza to spora obietnica. Lubię jak książka siedzi w człowieku po jej przeczytaniu, a z Twojej recenzji wywnioskowałam, że tak jest:) No ciekawa jestem, jak ją odbiorę. Ps. zapraszam do mnie na konkurs: http://mooly-kartekszelest.blogspot.com/2013/11/konkurs-rozswietlamy-listopad.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Czuję się ogromnie zachęcona, jakoś nie rzucała mi się wcześniej w oczy, a tu proszę jakie zaskoczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na chwile obecną jeszcze mało się o nie mówi, ale z dniem premiery sądzę, że to się zmieni. Dotyk i Dostatek też robią na stronach furorę.

      Usuń
  6. Nie słyszałam jeszcze o tej książce, ale skutecznie zachęciłaś mnie do "Wybranego".

    OdpowiedzUsuń
  7. Czyli warto się zainteresować, chociaż okładka jak dla mnie jest trochę odpychająca.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmmm... Bardzo ciekawie o niej napisałaś i choć jak sama stwierdziłaś, nie mogłaś ująć w słowa wyjątkowości książki, to chyba rozumiem, o co Ci chodziło :) Muszę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedy książka dotyka tak delikatnych spraw, ciężko się o niej pisze. hasłami można rzucać, a i tak do sensu sprawy się nie dotknie. moment, kiedy człowiekowi odbiera mowę, to chyba najlepsza recenzja.

      Usuń
  9. Coś mi się zdaje, że książka nie da bardzo dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mi się tak wydawało, ale książka spodoba się każdemu. Jest ciekawie ironiczna i doskonale opisuje ludzkie emocje, schematy zachowań...

      Usuń
    2. otóż to. mimo chorobliwego tematu akcent w niej położony jest na relacjach, a nie na schorzeniu. książka nie jest trudna w odbiorze.

      Usuń
  10. Nie czuje się na siłach, by czytać nostalgiczną powieść. Już jedną taką przerobiłam i jestem emocjonalnie wyniszczona.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapowiada się interesująco:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdecydowanie dla mnie! Koniecznie muszę po nią sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachęcam. na mnie zrobiła wrażenie.

      Usuń
  13. takie książki to ja lubię, będę ją miała na celowniku :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę się nad kupnem tej książki poważnie zastanowić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo w moim stylu, zapisuję sobie tytuł. Lubię nostalgię.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Refleksyjna i nostalgiczna lubię takie powieści, chętnie bym zajrzała :)

    OdpowiedzUsuń
  17. I mnie bardzo mocno skusiłaś. Trzeba będzie jej poszukać.

    OdpowiedzUsuń