poniedziałek, 1 września 2014

Dochodzenie 3 - David Hewson

Nie znam serialu, na motywach którego, powstała ta książka. Nie czytałam jej poprzednich części, ani też pojęcia nie miałam, o co w tym wszystkim właściwie chodzi, ale kurcze… dałam się porwać i strasznie mi się podobało.

Na złomowisku znalezione zostają poćwiartowane zwłoki, nieznanego mężczyzny. Tutejsze maszyny brutalnie się z nim obeszły, lecz ekspertyzy wykazują, że w chwili rozcinania karoserii, człowiek ten już dawno nie żył. Kim jest to anonimowe ciało i jaki ma to związek z pewną bardzo bogatą rodziną?

Porwanie siedmioletniej dziewczynki, przekręty polityczne oraz wielkie pieniądze, których zwykły człowiek nie jest w stanie ogarnąć rozumem, oto motywy na których David Hewson oparł swą powieść.

Chociaż mówimy tu cały czas o literaturze, to konstrukcja historii i jej wykonanie, dużo bardziej pasują mi do serialu niż książki. Natłok nazwisk i organizacji, częsta zmiana scen oraz nawiązania do poprzednich historii, z początku działały na mnie zniechęcająco. Plus jednak dla autora za przezorność i opracowanie spisu głównych postaci. Jeżeli ktoś, tak jak ja, rozpoczyna spotkanie z Sarah Lund od połowy serii, powyższa pomoc staje się nieoceniona.

Dochodzenie to powieść o bardzo szybkim tempie akcji i szeroko rozbudowanej charakterystyce postaci. Trudno mi powiedzieć czy książka Hewsona jest wariacją na temat serialu czy może jego świetnym uzupełnieniem, ale dla takich telewizyjnych ignorantów jak ja, serwuje pierwszorzędną rozrywkę.


David Hewson „Dochodzenie 3”
Ilość stron: 528
Wyd. Marginesy:
Ocena: 5/6

20 komentarzy:

  1. Jej, kusisz i to bardzo, ale totalnie nie moje klimaty... no dobra, może się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam wolę zaczynać serie od początku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, ale skoro okazja dotyczyła tomu trzeciego, to żal było ją przegapić.

      Usuń
  3. Oglądałam kiedyś serial "Dochodzenie", ale później, nie pamiętam dlaczego, przestałam. Ale książka już od dawna mnie kusi, więc może przeczytam :)
    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. zaintrygowałaś mnie! chcę ją przeczytać! a serialu nie widziałam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na seriale przyjdzie pora zimą. póki mamy ciepło i jest możliwość czytać na ogrodzie, to korzystam z niej ile wlezie.

      Usuń
  5. Kojarzę serial, ale o książce słyszę pierwszy raz. Nie lubię nawału nazwisk itp. więc książkę sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja do tej pory nie przeczytałam pierwszej części ;-; Muszę się w końcu za nią zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to i tak jesteś lepsza ode mnie, bo ja mam zaległy cały początek.

      Usuń
  7. Ja wolę zaczynać serie od początku, podziwiam Cię, że się zdecydowałaś czytać ją w samym środku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z opisu wynikało, że każda książka to osobna sprawa wiec, aż tak trudno odnaleźć się w fabule nie było. mimo to na co dzień też staram się czytać serie we właściwej kolejności ;)

      Usuń
  8. Widziałam duński pierwszy sezon serialu i nie było łatwo do końca przebrnąć, choć historia w sumie była ciekawa. Widziałam też ostatnio na FB ale kino + konkurs, w którym można było wygrać książki z tej serii - od razu pomyślałam, że nawet dla przekory chciałabym je przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powodzenia w konkursie! mam nadzieje, że uda Ci sie wygrać :)

      Usuń
  9. Też nie znam serialu, ani poprzednich części - ale fabuła wpasowuje się w klimaty, które lubię w powieściach więc na pewno rozejrzę się za tym cyklem wydawniczym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serial jest niczego sobie. Warto go poszukać w sieci.

      Usuń
  10. To naprawdę trudno osiągnąć - połączyć dobre charakterystyki postaci i prędką akcję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na ogół jak akcja idzie wartko, bo postacie kuleją. ale grube tomiszcze, to zmieściły się w nim obie rzeczy ;))

      Usuń
  11. Mówisz, że zaczęłaś od trójki?! Ja jeszcze Dochodzenia nie znam, ale skoro wciągnęła Cię trzecia częśc, to chyba czas i na mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To już nie pierwsza recenzja tej pozycji, na którą trafiłam. Każdy ją ocenia inaczej. Jedni chwalą, inni nie. Muszę sama dać jej szansę, aby się przekonać - jaka jest ta książka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. różnica zdań w pełni uzasadniona, bo do takich powieści trzeba po prostu mieć dobry dzień.

      Usuń