piątek, 26 grudnia 2014

Jadłonomia - Marta Dymek

Mówiono kiedyś, że bez mięsa nie da się dobrze zjeść. Dziś ten stereotyp na szczęście odchodzi już do lamusa, jednak wyeliminowanie z diety wszystkich, odzwierzęcych produktów, nadal wzbudza spore kontrowersje. Sama nie wyobrażam sobie życia bez serów oraz jajek, ale roślinne wcale nie oznacza dla mnie nudnie czy bezsmakowo. 

Jadłonomia to kolejna kulinarna nowość i blog przeniesiony z sieci w formę namacalną. Martę Dymek będą znać zarówno widzowie Dzień Dobry TVN, jak i miłośnicy wegańskich kulinariów. Sama odwiedzam ją od kilku miesięcy i uwielbiam czerpać z jej strony przepisy na ciasta oraz szybkie przekąski.

Nie jest to pozycja tak dopieszczona, jak opisywane niedawno What Katie Ate, ale nie mam wobec niej większych zastrzeżeń. Ogromnie cieszy mnie fakt, że "babcine", szare książki odchodzą w niepamięć, a kulinaria wydaje się teraz nie tylko dla smaku, ale ku uciesze wszystkich naszych zmysłów. 

Przepisy tworzone od podstaw i roślinne wariacje na temat dobrze znanych nam smaków. Jadłonomia to książka nie tylko dla chcących zdrowo się odżywiać, ale absolutnie dla każdego, kto choć trochę lubi warzywa. Udowadnia, że weganizm nie jest wcale wymysłem ortodoksyjnego dziwaka, a wykorzystywanie w tradycyjnej kuchni roślinnych pomysłów, staje się dla niej ciekawą alternatywą. 

Przepisy Marty:
1   I   2   I   3   
Marta Dymek "Jadłonomia"
Ilość stron: 288
Wyd. Dwie Siostry
Ocena: 5/6

13 komentarzy:

  1. Ja akurat jestem mięsny zwierz, bo bez piersi z kurczaka ani rusz, ale czasami zdarza mi się zjeść coś jarskiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jaski element może być dodatkiem do kurczaka, dlatego zachęcam do obejrzenia książki w księgarni - a nóż coś ciekawego wpadnie Ci w oko :)

      Usuń
  2. Chętnie się jej przyjrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, szczególnie rozdział o daniach z dyni - mój ulubiony.

      Usuń
  3. Uwielbiam Martę i jej bloga, zaczęłam z nią mój weganizm rok temu i nie wyobrażam sobie żeby wrócić do jedzenia mięsa :). A książkę dostałam pod choinkę, więc niedługo pewnie zrecenzuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama mięso nadal jem, choć nie za dużo, ale potrawy roślinne wydają mi się znacznie ciekawsze.

      Usuń
  4. Taka książka nie jest mi potrzebna ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Autorka robi w Dzień Dobry TVN bardzo dobre wrażenie, jej strona również.

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. czytam. zachwycam się. inspiruję :)

      Usuń
  7. W sumie to szukałam książki, która właśnie będzie taka, ja rzadko jadam mięso, czasami się skuszę, ale tylko mielone i kurczak, reszta odpada. :)

    OdpowiedzUsuń