środa, 17 grudnia 2014

Złoty kluczyk czyli niezwykłe przygody pajacyka Buratino - Aleksy Tołstoj

Bajka dla dzieci musi być żywa. Musi mieć wyraźną kreskę i charakter nadany jej przez rysownika. Z tego powodu już rzadko sięgam po twórczość dla najmłodszych. Nie przepadam za komputerowymi tworami, obrazkami trójwymiarowymi i sztucznością, za którą nic głębszego się nie kryje. Złoty kluczyk obronił się wyłącznie dzięki Beacie Horyńskiej - ilustratorce, która historii o drewnianym pajacyku, nadała zupełnie nowe życie.

Buratino to swojego rodzaju brat, dobrze nam znanego Pinokia. Starzec imieniem Carlo, otrzymuje od znajomego polano, z którego struga sobie drewnianego chłopczyka. Ten jednak, w przeciwieństwie do swego pobratymca Pinokia, jest psotliwy i nie sposób go wychować. Miast do szkoły, pewnego dnia Buratino ucieka do teatru, gdzie zaczyna się jego wielka przygoda.

Aleksy Tołstoj podobno tak często opowiadał tę bajkę z dzieciństwa, że zaczął wplatać do niej coraz to nowsze, stworzone przez siebie przygody. Tym sposobem na kanwie klasyki powstała książką z całą masą barwnych elementów, ale niestety nie wszystkim będą się one podobać.

Złoty kluczyk to bajka dla starszych dzieci, mających już pojęcie o otaczającym je świecie. Czyta się ją bardzo lekko i sympatycznie, trzeba jednak pamiętać, że główny bohater bywa bezczelny w zachowaniu, co u młodszej części odbiorców może się spotkać ze zbyt entuzjastycznym przyjęciem ;)

Wartość bajki pozostaje według mnie względna, same ilustracje są jednak przepiękne.

Aleksy Tołstoj „Złoty kluczyk czyli niezwykłe przygody pajacyka Buratino”
Ilość stron: 98
Wyd. Zysk i S-ka
Ocena: 3/6

12 komentarzy:

  1. Trudno teraz znaleźć dobre bajki dla dzieci... Ale czasem się udaje :) Jak córeczka mojej kuzynki trochę podrośnie to jej być może i "Złoty kluczyk" podsunę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam niemalejącą słabość do starych historii oraz północnego pióra, ale najważniejsze są ilustracje. już dla nich samych warto Kluczyk kupić, kosztuje tylko 19zł, a twarda, solidna oprawa.

      Usuń
  2. Okładka faktycznie sugeruje ładne ilustracje. Chętnie bym sobie przejrzała tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Im więcej czytam o bajkach współczesnych tym bardziej jestem przekonana, że swoim dzieciom będę czytać klasykę, na której sama się wychowywałam. "Złoty kluczyk" z chęcią poznałabym ze względu na te ilustracje właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złoty kluczyk nie jest zły, ale są tam miejsca gdzie np. jeden bohater mówi do drugiego "ty durniu" - dzieci z miejsca wyłapują takie rzeczy i potem będą biegać i nawoływać tak na podwórku ;)

      Usuń
    2. Nie popieram takich haseł w książkach dla dzieci.

      Usuń
  4. Lubię sięgać po bajki dla dzieci. Może nowa wersja Pinokia też mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasem rysunki są bardziej wymowne niż słowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda i dużo mocniej przemawiają do wyobraźni.

      Usuń
  6. Miałam rację, że to lektura dla starszych dzieci ;) Małe mogą wyciągnąć błędne wnioski. Jednak kupię, podoba mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za kolejną racjonalną ocenę. Tylko kilka blogów w sieci wartych jest śledzenia i Twój to jeden z nich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję. takie słowa znaczą dla mnie bardzo wiele <3

      Usuń