czwartek, 26 lutego 2015

Więcej niż możesz zjeść - Dorota Masłowska

Zbiór tekstów o jedzeniu w wykonaniu Doroty Masłowskiej, z jedzeniem ma w gruncie rzeczy niewiele wspólnego. Mianownikiem każdego eseju, jest co prawda kuchnia, ale szybko dzięki dygresją przechodzimy do wątków zupełnie innych, związanych bardziej z obyczajowością i przemijającym czasem niż kulinarnymi tradycjami.

Publikacje przygotowane dla magazynu Zwierciadło, ukażą się wkrótce pod wspólnym tytułem: Więcej niż możesz zjeść. Są to refleksje o wszelkiej maści zachciankach i potrzebach. Przypomnienie o tym, aby zaklinać szczęście i nad talerzem dzielić jego okruchy z bliskimi. Zabawne i przede wszystkim trafne, obserwacje nas samych szalejących na wakacjach, a także sentymentalne podróże do czasów kogla-mogla i chleba sypanego waniliowym cukrem.

Zazdroszczę Masłowskiej doświadczonych podróży. Tych Chin, Stanów i Słowenii. Sopotu, Warszawy, a nawet "Koziej Wólki", bo okazuję się, że wenę do pisania tekstów można znaleźć absolutnie wszędzie. Chciałabym, tak jak ona, mieć cięty i odważny język, a wystrzelonymi słowami trafiać wprost do obranego celu. 

Wywołujące dyskusje, eseje o różnicach kulturowych i relatywności naszych kulinarnych gustów. Idealne do serwowania na co dzień i z samego rana.


Dorota Masłowska „Więcej niż możesz zjeść”
Ilość stron: 130
Wyd. Noir Sur Blanc
Ocena: 5/6
Premiera: 9 kwietnia 2015

16 komentarzy:

  1. Uwielbiałam te felietony w 'Zwierciadle', podziwiałam błyskotliwość Masłowskiej i bardzo żałowałam, kiedy cykl się skończył. Nie miałam pojęcia, że pojawiła się taka zebrana wersja tych tekstów, to świetna okazja, żeby do nich wrócić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwierciadła nigdy nie czytałam, ale z przyjemnością kompletuje zbiory ukazujących się w nim felietonów. stworzony przez Masłowską już należy do moich ulubionych.

      Usuń
  2. Mam nadzieję już niedługo się z nią zapoznać - Masłowką cenię za błyskotliwość, choć nie zawsze mi z nią po drodze;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta książka chodzi za mną od chwili, kiedy zobaczyłam ją w zapowiedziach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. autorka ma bardzo trafne obserwacje, a już tekst o osiedlowym sushi to dla mnie majstersztyk!

      Usuń
  4. Miałam okazję czytać dotychczas jedną książkę Masłowskiej, ale szczerze mówiąc niezbyt przypadła mi do gustu, więc tym razem najpewniej sobie daruję...

    OdpowiedzUsuń
  5. Masłowską znam tylko Wojny polsko-ruskiej, ale niespecjalnie mi podeszła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proza Masłowskiej jest specyficzna, ale w krótkiej formie staje bardziej przystępna. warto zerknąć choćby na parę tekstów.

      Usuń
  6. Twórczość Masłowskiej jest dość specyficzna, dlatego muszę być w odpowiednim nastroju, aby sięgać po jej pozycje. Aktualnie nie czuję takiego pragnienia, ale na pewno za jakiś czas nadejdzie. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. No rzeczywiście, te podróże to super sprawa. Sam pomysł na teksty też niezły, może rzucę okiem, jak wyjdą z gazetą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Zwierciadle ukazywały się w latach 2011-2013, teraz pozostanie już tylko kupić je osobno - tytuł nie będzie dodany do gazety.

      Usuń
  8. Właśnie przed chwilą czytałam o niej w "Książkach" - a tu i ty kusisz. ;) Niby nie jestem znawczynią/fanką Masłowskiej, ale felietony/eseje to jednak zupełnie inna sprawa; czasem nie przepadam za długimi utworami jakiegoś autora, jednocześnie lubiąc go w krótkich formach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Z jednej strony bym przeczytała, a z drugiej ostatnio taka forma jakoś nie przypada mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. felietony to idealna rzecz w podróży, więc może warto zaczekać z nimi do wakacji :)

      Usuń
  10. A dla mnie się nada! :)))
    Przyznam iż zielonego pojęcia nie miałam o szykującej się publikacji.
    Rączki niecierpliwie zacieram.
    Po "Jak zostałam wiedźmą" wezmę wszystko w ciemno. Choć to zupełnie inna bajka ...

    OdpowiedzUsuń