czwartek, 19 lutego 2015

Pan na Wisiołach: Krzyk Mandragory - Piotr Kulpa

Piotr Kulpa to dla mnie absolutny mistrz atmosfery. W debiucie łatwo zaskoczyć czymś czytelnika, ale utrzymać ten fenomen w kolejnym tomie, to spore wyzwanie. Wisioły to jednak potrafią, sprowadzają na manowce, jak mało która powieść, a autor deklasuje siebie pod względem niespodzianek. Jest mrocznie, strachliwie. Jest genialnie! 

Smutowie wyjechali na wieś, bo chcieli znowu stać się rodziną. Pogrzebać trochę w ziemi, zbliżyć się do siebie. Niestety przeprowadzka okazuje się być koszmarem, napędzanym przez mieszkańców tej dziwnej miejscowości. W leśnej głuszy żyją staruszkowie, parający się znachorstwem, a nawet i czarną magią, którzy z niewiadomych powodów, strasznie się na Smutów zawzięli. Straszą ich i gnębią, próbują otruć im psa. Wkrótce dochodzi do tragedii, a rodzina staje na granicy życia i śmierci.

Będę się powtarzać, ale to moja ulubiona polska seria grozy. Przekonuje mnie w niej wszystko - postacie z których żadna jest nieoczywista, staroludowe mądrości, wielowątkowość, aż po okładkę, dla której znowu będę odgrywać fanfary. 

Piotr Kulpa to objawienie w rodzimej literaturze. Jedyna do niego uwaga, tyczy się nacisku kładzionego na fizjologię postaci, bo gdzie nie popatrzeć tam z kogoś coś wycieka. Mam jednak nadzieję, że to chwilowe zafiksowanie na szczególe i w dalszej twórczości będzie pod tym względem lepiej. 

Jeżeli bliskie są wam historie z dreszczykiem nie zapomnijcie o Wisiołach. Krzyk Mandragory jeszcze długo będzie echem odbijał się w mojej głowie. 


Mroczne siedlisko   I   Krzyk Mandragory   I   Trzeba to zabić

Piotr Kulpa "Pan na Wisiołach: Krzyk Mandragory"
Ilość stron: 352
Wyd. Videograf
Ocena: 5,5/6

19 komentarzy:

  1. Coś czuję, że to książka z dużą dawką grozy. Sama nie sięgnę, ale na pewno będę miała na uwadze dla znajomych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałem, polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jakie masz zdanie o ostatnim tomie?

      Usuń
  3. Po lekturze "Mrocznego siedliska" jestem zafascynowana twórczością autora, to niesamowite jaki klimat potrafi stworzyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzyk jest równie dobry, a nawet przebija Siedlisko pod względem zawiłości. W Trzeba to zabić, sytuacja niestety się zmienia, ale jestem na początku więc nie wyrokuję.

      Usuń
  4. Powiesci grozy to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Tam z kogoś coś wycieka", padłam :D
    Zgadzam się, naprawdę dobra seria grozy. Może nie powalająco dobra (taką pozostaje dla mnie "Dom na Wyrębach" Dardy), ale zdecydowanie warta uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedy tak jest - tu wymioty, tam mocz, za chwile coś innej strony i tak średnio po paręnaście kartek ;) i w pełni się zgadzam - Dardy nic nie pobije, jednak Kulpa jest dla niego zacną konkurencją.

      Usuń
  6. Już przeczytałaś II część. Ja jeszcze się do niej nie dokopałam w moim stosie lektur :)))) Cieszę się, że autor trzyma formę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aktualnie drążę tom trzeci, ale póki co klimatu brak :(

      Usuń
  7. Już po pierwszej recenzji miałam na książkę chrapkę, teraz stała się ona jeszcze większa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam na półce Mroczne siedlisko (prezent) i w końcu po nie sięgnę, tym bardziej, że dużo osób zachwala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachęcam, choć niestety trójka wypada już słabo.

      Usuń
  9. Ta seria wydaje się być naprawdę dobra i warta przeczytania. Poza tym świetna okładka. Będę miała na uwadze pierwszą część :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale klimatyczna książka... A okładka jest bezbłędna. Bardzo chciałabym ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow! Twoja recenzja rzeczywiście robi wrażenie. Raz na jakiś czas warto sięgnąć po taki gatunek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie piszę opinię do tomu 3 i entuzjazm niestety się skończył.

      Usuń
  12. Jak to się dzieje, że w tak wielu przypadkach tomy/części różnią się tak znacząco od siebie? Czy nie można stworzyć jednej porządnej całości? Nie rozumiem tego zupełnie...

    OdpowiedzUsuń