piątek, 24 grudnia 2010

Tysiąc kulek – Peter Pohl

Asa i Markus odkąd sięgają pamięcią są przyjaciółmi. Razem dorastali, razem spędzali każda wolną chwilę i byli po prostu nierozłączni. Wszystko zaczyna się zmieniać, gdy Asa dostaje deskę Galtona – pewnego rodzaju grę w kulki. Śledzenie ich toru spadania pochłania ją do tego stopnia, że zaczyna nie mieć czasu na nic innego. Tworzy statystki, porównania i odkrywa, że jest w tym wszystkim pewna regularność. Co więcej można ją przełożyć niemal na każdy aspekt życia i zawsze się sprawdza.
Ich losy na nowo łączy Allan, kolega ze szkoły, z którym od zawsze wiązały się same kłopoty. Chodził na wagary, wdawał się w sprzeczki i drobne kradzieże w konsekwencji czego został odesłany do szkoły specjalnej. Przez pewien czas zmieniał różne ośrodki, aż trafił do poprawcza z którego ostatecznie ucieka.

Nagle w mediach robi się głośno o pewnym siedemnastolatku, który napadł staruszkę. Jak się później okazuje była to nauczycielka ze szkoły do której chodzili Asa, Markus i Allan. Kobieta rozpoznaje, że bandyta, który ją napadł to właśnie Allan. Od tamtej pory uwaga prasy i telewizji skupia się tylko na nim. Z dnia na dzień na jaw wychodzą kolejne jego przewinienia. Powstaje nagonka przed którą chłopak szuka pomocy u Markusa.

Ten pamiętając swojego kolegę z czasów podstawówki nie daje wiary medialnym doniesieniom. Postanawia przeprowadzić własne dochodzenie i jako pomocnika do tego zadania wybiera Asę. Włamując się do systemu komputerowego lokalnej gazety odkrywają zaskakujące fakty, a przed domem Markusa nagle zaczynają wybuchać samochody.

Książka została nazwa mrocznym thrillerem i choć mroczności w niej nie dostrzegam to pewną nutę thrilleru owszem. Czyta się ją bardzo dobrze i pomimo skierowania jej głównie do młodzieży to nawet wciąga. Poznajemy świat dorosłych widziany oczami nastolatków, którzy nie chcą pozostać obojętni na kłamstwa jakie ich otaczają. Analizując fakty i przyrównując je do prawidłowości jakie wskazuje tysiąc kulek zaczynają brać udział w niebezpiecznej grze.

Gdzie kończy się zabawa, a zaczyna się prawdziwa zbrodnia? Kto w tym wszystkim rzeczywiście mówi prawdę? Jak zakończą się losy trójki przyjaciół? Sądzę, że warto sięo tym przekonać na własnej skórze.

Peter Pohl „Tysiąc kulek”
Ilość stron: 158
Wyd. Jacek Santorski & Co

Warszawa 2005
Ocena: 3/6

11 komentarzy:

  1. Hmmm czemu nie ?
    Jeśli na nią natrafię to na pewno przeczytam ;P

    Wesołych Świąt ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. brzmi ciekawie, dodaję do półki 'chcę przeczytać' ;)

    wesołych świąt! ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się ciekawie ...;)

    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  4. >> Dziękuję, Wam również Wesołych Świąt! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dołączam się do życzeń świątecznych :)
    Jeśli napotkam książkę na swej drodze, na pewno jej nie ominę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. oczywiście że zrobię dla Ciebie
    tylko ładnie się uśmiechnij :)...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. >> Kate: oj, na pewno będzie ładnie ;) i już dziękuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi ciekawie :) Akurat mam ochotę na coś bardziej ekscytującego. Poszukam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. http://www.matras.pl/informator-matras/najlepsze-ksiazkowe-wyprzedaze-tylko-w-ksiegarni-matras wyprzedaż

    OdpowiedzUsuń