sobota, 4 maja 2013

Odmieniec - Philippa Gregory

Za oknem wiosenna burza. Deszcz o szyby dzwoni, a ja szczelnie owinięta kocem, przenikam do realiów średniowiecznej Europy.

Spotykam tu Lucę, chłopca urodzonego w biednej, chłopskiej rodzinie, który odznacza się nadzwyczajnym sprytem i intelektem. Z łatwością uczy się języków, fascynuje go matematyka. Oddany za dziecka pod opiekę zakonu, zyskuje w ten sposób uznanie i zostaje mianowany głównym inkwizytorem. Od teraz w towarzystwie dwójki kamratów, przemierza kraj głosząc zasługi Kościoła i zadaje kłam wiejskim zabobonom.

Pierwszą powierzoną mu sprawą jest lunatyzm i opętania w żeńskim klasztorze. Czy siostry rzeczywiście zbratały się z diabłem? Jaki jest związek powstałego obłędu z przybyciem do zakonu młodej Izoldy?

Philippa Gregory jest pisarką, która zasłynęła serią romansów historycznych, które co by wiele nie mówić, szansy pozyskania we mnie czytelnika praktycznie nie mają, ale z Odmieńcem sprawa wygląda zupełnie inaczej. Powieść ma świetnie nakreślony rys epokowy, a wątek czarownic i konszachtów z diabłem dodaje jej niewątpliwego „uroku”. Nie znajdziemy tu trzepoczących serc ani romantycznych uniesień, zatem jak na tę autorkę rzecz ma się naprawdę dobrze.

Szkoda tylko, że w drugiej misji Luki sprawy nie są już tak idealnie. Pozornie trudna zagadka staje się banalna w rozwiązaniu, a finału możemy się domyśleć już na początku historii.

Mimo końcowego spadku formy, książkę odbieram całkiem pozytywnie. Odmieniec trafnie oddaje ułudę kleru oraz podwójną obyczajowość Kościoła. Jest też ukłonem w stronę czytelnika o innym kręgu zainteresowań i pokazuje, że jak autor chce, to zawsze może znaleźć dla siebie nową drogę rozwoju. 

Moja ciekawość czuje się mile połechtana i z wielką niecierpliwością czekam na to, co Philippa Gregory zaprezentuje mi następnym razem. 

 
Na zakończenie literacki pomocnik, którego żadne hałasy nie są w stanie wyrwać ze snu. Taki to pożyje ;)

Philippa Gregory „Odmieniec”
Ilość stron: 288
Wyd. Egmont
Ocena: 4/6
Premiera: 08.05.2013r.

38 komentarzy:

  1. Uwielbiam Philippe Gregory!Kolekcjonuję wszystkie jej książki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam już od kilku osób, że zagadka w tej książce nie jest zbyt zawiła, no cóż, autorka chyba lepiej czuje się w tworzeniu napięć wywołanych uczuciami :) Szkoda, że nie możesz przekonać się do romansów historycznych, chociaż - ja gatunek lubię, ale u Gregory i tak przerasta mnie trochę to, ile u niej intryg, aż głowa może od tego rozboleć :D Nie zmienia to faktu, że ta pani ma bardzo lekki styl pisania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mówię, że nigdy do nich nie sięgnę, ale obecnie skutecznie im się opieram ;)

      Usuń
  3. Polubiłabym się z tą książką. Nie miałam okazji jeszcze nic przeczytać P. Gregory i strasznie mnie ciągnie do jej książek.

    Ja mam podobnego pomocnika w czytaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A kto ci powiedział, że Gregory pisze ROMANSE historyczne? :-) To POWIEŚCI historyczne, bardzo dobre zresztą, polecam :-D
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to nie są typowe romanse? w sieci spotkałam się głównie z taką kategoryzacją jej powieści, ale nie mówię, że nigdy do nich nie sięgnę. życie jest tak zakręcone, że wszystko może się zdarzyć ;)

      Usuń
  5. Mam wielką chrapkę na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Philippa Gregory? Pierwsze słyszę. Muszę się bliżej z nią zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Osoatnio bardzo glosno o tej ksiazkce, a ja ja coraz bardziej chce przeczytac.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja byłam sceptycznie nastawiona do niehistorycznej twórczości Gregory, ale w końcu kilka osób mnie przekonało i zamówiłam sobie Odmieńca. Teraz niech te osoby się modlą, żeby mi się spodobał?:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tu też jest dużo o historii, ale w wydaniu znacznie lżejszym i bardziej młodzieżowym.

      Usuń
  9. Pobieżnie przeczytałam co napisałaś ponieważ sama muszę jeszcze napisać wrażenia po jej przeczytaniu. Mi się książka bardzo podobała i już nie mogę doczekać się kontynuacji.

    P.S. Śliczny kiciuś ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kotek jest słodki *.*
    A książkę dopiero czytam i mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  11. Już od jakiegoś czasu mam na swoim celowniku twórczość pani Gregory, zwłaszcza po wielu pozytywnych recenzjach jej książek, na które się ostatnio natknęłam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam tę książkę w planach czytelniczych :) Cieszę się, że w Ci się spodobała. Twój kocurek jest prześliczny :) Bardzo fajne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam jeszcze nic, co wyszło z pod pióra Philippe Gregory, chociaż pobieżnie znam sporo pozytywnych recenzji jej książek. Może kiedyś spróbuje zapoznać się z twórczością tej autorki, ale nie teraz, gdyż mam w planach inne powieści.
    Masz cudownego kociaka. Nie mogę się na niego napatrzeć :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kociak dziękuję za tyle pochwał. czuje się dumny i doceniony, przez co zajmuje jeszcze więcej miejsca w łóżku niż zwykle :)

      Usuń
    2. He he, niedługo cię z tego łózka wykurzy i pokaże kto tu rządzi :-)) Ja miałam kiedyś taką ,,bestię'' co nie dała mi usiąść na fotelu, bo to było jego ulubione miejsce ;-)

      Usuń
  14. Mnóstwo osób już zachwalało tę powieść, w tak przekonujący sposób, że pomimo pierwotnej niechęci do tej historii, chyba jednak się skuszę. No cóż, czas pokaże :).

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka mnie strasznie ciekawi. Z wielką chęcią po nią sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo mnie zachęciłaś o z przyjemnością przeczytałabym tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. To niestety nie są moje klimaty, dlatego odpuszczę sobie ten tytuł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że tym tytułem możesz się akurat bardzo mile zaskoczyć.

      Usuń
    2. Powinienem więc spróbować? :) Kto wie, może gdzieś wcisnę ten tytuł na swoją listę i zobaczymy, co z tego wyniknie:)

      Usuń
  18. Mam nadzieję, że mi się spodoba, bo właśnie mam ją w bardzo niedalekich planach czytelniczych ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow. Obłędna okładka i treść dość ciekawa. Nie czytałam nic Philippe Gregory, ale może wkrótce się zapoznam się z nią ;)

    OdpowiedzUsuń

  20. Nie czytałam jeszcze żadnej z powieści Philippe Gregory, ale zamówiłam sobie ostatnio "Błazna królowej" i "Dwie królowe"
    Jestem bardzo ciekawa jakie na mnie zrobi wrażenie styl pisania pani Gregory i czy jej książki wpasują się w mój gust. Po Twojej recenzji i kilku innych, które czytałam na innych blogach , myślę, że tak:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam twórczość Gregory w planach, ale zacznę raczej od "Kochanic króla". :)
    Wspaniały kot, mój też śpi jak zabity, w dom mogłaby uderzyć bomba, a on pewnie i tak by tego nie zauważył. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam wrażenie, że wszystkie koty tak mają, przynajmniej moje. można je dowolnie chwycić, przenieść gdzieś, a jeżeli nadal będzie to miękkie i ciepłe miejsce, to dalej z niego nie wstaną.

      Usuń
  22. To już druga recenzja tej książki, jaką czytam dziś wieczorem. :) Dopiero teraz zwróciłam uwagę na stosunkowo niewielką ilość stron. Szkoda, lubię cegły. ;) Ze względu na wspomniany rys epokowy poszukam kiedyś "Odmieńca" w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  23. Naprawdę bardzo chcę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki, może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie znam twórczości tej autorki. Może niedługo poznam. :D
    Chciałam Ci również przekazać link do mojej nowej stronki:
    http://czytanie-a-myslenie.blogspot.com/ :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę mimo że jeszcze nie miałam styczności z autorką :)

    OdpowiedzUsuń
  27. O książce czytałam wiele dobrego i już zaplanowałam ją na prezent dla córki, myślę, że powinna jej się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  28. Kiedyś nadrobię, teraz coś nie mam na nią ochoty. Słodki kociak, kocham w zwierzętach tę beztroskę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo chcę przeczytać, czuję, że ta książka okaże się idealna dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. u mnie również recenzja książki "Odmieniec", bardzo mi się spodobała i z chęcią sięgnę po kolejne tomy bo lubię takie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń