sobota, 11 maja 2013

Jeden dzień - David Nicholls



Teoretycznie – książka o jednym dniu. Praktycznie – historia życia dwójki młodych ludzi. Epizodycznie – 15 lipca; dzień Świętego Swithina. Faktycznie – morze emocji, które porywa nas aż do ostatniej strony.

Emma i Dexter poznali się w noc po ceremonii zakończenia studiów. Jutro każde z nich pójdzie swoją drogą. Wyjadą za granicę, zaczną realizować marzenia. Gdzie będą tego dnia za rok? Za dwa? I każdego następnego?

O książce czytałam wiele dobrego, ale nie sądziłam, że losy jej bohaterów tak bardzo mnie pochłoną. Zdawać by się mogło, że opisywanie tylko jednego, wybranego dnia z całego roku spowoduje, że akcja stanie poszarpana i niekompletna. Nic z tych rzeczy. Jest mądrze, dojrzale. Po prostu znakomicie.

Podobało mi się to, w jaki sposób Nicholls pisze o uczuciach. Bez egzaltacji, spokojnie, a ściska nas gdzieś tam głęboko. Dex i Emma starają się odnaleźć samych siebie, swój własny sposób na życie, udając przy tym kogoś kim tak naprawdę nie są. Lawirują między pragnieniami, raniąc się i przyciągając nawzajem.

Przyjemnie było zanurzyć się w tej historii i wraz z bohaterami przeżywać kolejne smutki i beztroski. Prawdziwa, realna oraz niezwykle błyskotliwa historia o życiu zwykłych ludzi.


David Nicholls „Jeden dzień”
Ilość stron: 448
Wyd. Świat Książki
Ocena: 5,5/6

30 komentarzy:

  1. Nawet mam tą książkę, tylko okładka jakby inna

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam tę książkę, ale z filmową szatą graficzną. Jeszcze jej wprawdzie nie czytałam, ale wszytko jest przecież do nadrobienia :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja także mam tę książkę, ale z okładką filmową:) Zarówno film jak i książka są super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja unikam filmowych okładek, tak samo jak oglądania filmu przed poznaniem książki. Uśmiercają zbyt dużą część wyobraźni.

      Usuń
    2. Książka jest rewelacyjna i mnie osobiście filmowa okładka w tym przypadku oczarowała, bo jest naprawdę cudna :)

      Usuń
  4. Już od dobrych kilku miesięcy ta książka chodzi za mną jak cień. Chyba najwyższy czas, dać jej szansę! :)
    POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka czeka u mnie na przeczytanie już niesamowicie długo, a czasu wciąż brak :( Skoro jednak tak dobrze o niej piszesz, może wepchnę ją gdzieś pomiędzy te ze ścigającym mnie terminem do oddanie :D

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mysle, ze bohaterowie mi sie bardzo spodobają.

    OdpowiedzUsuń
  7. Po takich słowach po prostu brać tę książkę i czytać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam, czeka na półce już kilka miesięcy, kupiłam na wyprzedaży, ale jakoś dotąd ją omijałam wybierając kolejne lektury. Widzę, ze czas najwyższy po nią sięgnąć, tak wspaniale do niej zachęciłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja też się naczekała, ale przynajmniej trafiła na moment, kiedy mogłam się na niej w pełni skupić i oddać lekturze.

      Usuń
  9. Zazdroszczę Ci tej książki. Od jakiegoś czasupróbuję ją znaleźć w promocyjnych cenach lub na wymianę, ale ciągle nic...

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo podobała mi się ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam i faktycznie książka bardzo wciąga:) Filmu nie polecam oglądać. Ja zaraz po przeczytaniu włączyłam i tylko się wynudziłam;(

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka jest naprawdę dobra i wciągająca. Autor ma dobry styl pisania i w prawie każdej książce stara się przekazać coś więcej i ja to kupuję.
    Co do filmu.. jest średni.. może dlatego, że najpierw zapoznałam się z pierwowzorem i podobnie jak Amelia wynudziłam się na nim.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w planach mam Dublera, ale pewnie zejdzie mi kilka miesięcy nim po niego sięgnę. za to w film się już zaopatrzyłam, jak czas pozwoli obejrzę go w niedziele.

      Usuń
  13. Niedawno skończyłam ją czytać i niestety muszę przyznać, że nieco mnie rozczarowała. Mimo zaangażowania w tę historię, gdzieś tam zabrakło mi ładunku emocjonalnego, który rozbroiłby mnie na łopatki w kluczowym momencie powieści.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio lubuję w "zwyczajnych" książkach, więc to propozycja idealna dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Raczej nie jestem przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  16. Oglądałem film, więc z tego powodu już po książkę raczej nie sięgnę. Ale film bardzo mi się podobał, sama historia opowiedziana znakomicie, mimo że romans, za którymi nie przepadam, to jednak w tym wypadku jest to rzecz bardzo ujmująca. A wierzę, że w książce jest to przedstawione jeszcze lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego film przez dwa lata omijałam szerokim łukiem ;) wolę spędzić kilka godzin przy dobrej lekturze, niż dwie z nie do końca zachwycającym filmem.

      Usuń
  17. Uwielbiam tą książkę, a film należy do moim ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Książka stoi w kolejce na półce do czytania :) zdobyłam ją w bibliotece i niedługo zabieram się do jej czytania.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. film oglądałam już kilka razy, a książka czeka w kolejce na przeczytanie i mam nadzieję, że okaże się jeszcze lepsza niż ekranizacja :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Historia bardzo fajnie opowiedziana (dla mnie o poszukiwaniu własnej drogi wraz z popełnianymi po drodze błędami), a film wg mnie nie oddaje klimatu tej opowieści.

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba się skuszę po Twojej recenzji i tych licznych pozytywnych komentarzach ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cieszę się, że mi przypomniałaś o tej książce, bo od dawna mnie intryguje :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uff dobrze, że Ci się podobała, czemu uff? Bo sama ją posiadam i tak patrzę? Ktoś zrecenzował, miałam nadzieję, ze pozytywnie i oto pozytywna recenzja! Fajnie, mam nadzieję, że i mnie przypadnie do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio wobec książek jestem strasznie marudna, dlatego jak coś teraz chwalę to znaczny, że naprawdę jest dobre ;) trzymam kciuki by i Tobie się podobało.

      Usuń
  24. Mam straszliwą ochotę na tą pozycję i niestety ostatnio, kiedy chciałam ją kupić okazało się, że w ciągu kilka godzin, nim złożyłyśmy z koleżanką zamówienie w Weltbildzie, zdążył zejść do końca nakład... Ach... Muszę poszukać, kupić i pochłonąć, bo widzę, że warto ;D

    OdpowiedzUsuń