piątek, 28 czerwca 2013

Moja siostra mieszka na kominku - Annabel Pitcher

Jamie ma niespełna dziesięć lat, ale dramat z który go spotkał, już na zawsze naznaczył jego życie. Chłopiec marzy o tacie, który nie pije oraz mamie, która nie odeszła, ale najbardziej na świecie chciałby, żeby jego siostra nigdy nie zginęła. 

Wszystko co do tej pory znał i uważał za normalne, wyparowało w chwili wielkiego wybuchu. To wówczas, Rosie straciła życie, a jej prochy zamieszkały na kominku w salonie.

Moja siostra… to krótka opowieść o członkach rodziny i ich relacjach w obliczu katastrofy. Wstrząsnęło mną, jak trafnie, autorka oddała w niej położenie małego chłopca. Dla Jamie’go Rosie jest bowiem tylko wspomnieniem, osobą znaną z rodzinnych opowieści, a nie kimś kogo mu brakuje. Nie tęskni za nią, nie rozumie straty, chce jedynie żeby znowu było normalnie.

Dla mnie jest to książka bardzo odkrywcza, pokazująca coś nowego, z czym wcześniej nie miałam do czynienia. Ileż to było już historii o zamachach i dramacie? A ile z nich tak naprawdę mówiło o czymś ważnym, o lęku i chaosie z perspektywy dziecka?

Kolejna niesamowita i zapadają w pamięć historia. Piękna i magiczna w swym przesłaniu, a zarazem elektryzująca biernością okazaną ze strony dorosłych.   

Ufałam i wątpiłam wraz z bohaterami.  Takiej lektury się nie zapomina.


Annabel Pitcher „Moja siostra mieszka na kominku”
Ilość stron: ???
Wyd. Papierowy Księżyc
Ocena: 5/6
Premiera: lipiec 2013r.

26 komentarzy:

  1. Na początku miałam wątpliwości co do tej pozycji. Niby mnie do niej ciągnęło, niby nie, ale po Twojej opinii na pewno sięgnę, jak tylko nadarzy się okazja. Nie wiem czy to dobrze zabrzmi, ale lubię takie historie ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka jest genialna! Nie mogę się nadziwić, jak autorka trafnie oddała emocje i myśli małego chłopca unikając infantylizmu i spojrzenia nazbyt dojrzałego, co byłoby nienaturalne i niewiarygodne. Polecam każdemu, mocna, wspaniała historia!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dodam tylko, że 'Siedem minut po północy' z tego wydawnictwa jest równie dobre. Papierowy księżyc przechodzi ostatnio samego siebie.

      Usuń
  3. Czytałam juz o tej książce. Nie wiem, czy się zdecyduję - źle znoszę krzywdę dzieci :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Takiej książki mi ostatnio brakowało :) Wydaje się być naprawde warta poświęconej jej uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Och, ta książka na pewno będzie smutna. A teraz naprawdę nie chcę się smucić... ale tytuł zapamiętam, bo wydaje mi się, że jest to ciekawa lektura ze świetnie wykreowanymi bohaterami i ich relacjami.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie bym ją przeczytała!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiedziałam, że jest tak dobra.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tytuł mnie rozśmieszył, ale... jak przeczytałam o czym jest, to przestało mi być do śmiechu i zapisuję ją sobie jako wartą uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, coś nowego i nietuzinkowego.

      Usuń
  9. Ale mnie zaciekawilas :) koniecznie musze ja przeczytac :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie spotkałam się dotychczas z taką tematyką książkową, dlatego bardzo mnie ona intryguje. Na dodatek zawiera mądre przesłanie a to tez już wiele dla mnie znaczy. Rozejrzę się zatem za tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  11. No i kolejna książka, która ląduje na mojej liście do przeczytania:)

    OdpowiedzUsuń
  12. No i co? Znowu moja lista do przeczytania się wydłuży!

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę, że w dniu dzisiejszym blogosferę opanowała Annabel Picher :)
    Książkę mam i ja i lada dzień zacznę lekturę :) Mam nadzieję na podobne emocje i odczucia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z nowościami na ogół tak bywa, że wszyscy na raz się na nie rzucamy :)

      Usuń
  14. Chętnie przeczytałabym tę książkę. Tytuł intryguje mnie, a z drugiej strony lekko przeraża ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo mnie intryguje zarówno tytuł jak i ta historia. Książka ląduje na mojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Intrygujący tytuł! Ale historia wygląda na bardzo smutną i przez to trudną w odbiorze, (chyba) nie na moje nerwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. historia faktycznie w zamyśle wesoła nie jest, ale czytając ją nie wpadamy w żadną depresję. wręcz przeciwnie, jest bardzo lekko i krzepiąco.

      Usuń
  17. Super, że się podobała - liczę na to, że i mnie zachwyci ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawa recenzja, choć nie przepadam za taką tematyką książek.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dużo dobrego słyszałam o tej książce. Niestety ze względu na brak czasu jeszcze trochę dni upłynie zanim będę mogła ją przeczytać.
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Na początku uśmiechnęłam się, gdy przeczytałam tytuł książki, a później dotarło do mnie co ten tytuł oznacza. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Intrygująca pozycja :) Chętnie czytam taki typ, więc raczej sięgnę

    OdpowiedzUsuń