sobota, 22 czerwca 2013

Złudzenia, nerwice i sonaty - Sylwia Zientek

Często spotykam się z opinią, że polscy literaci nie potrafią pisać, a w rodzimej literaturze trudno jest znaleźć coś atrakcyjnego. Jeżeli mam być szczera, nie wiem gdzie autorzy powyższych słów książek szukają, ale mój „problem” wygląda zgoła inaczej. Na polskim rynku ukazuje się tak wiele inspirujących historii, że aż strach pomyśleć ile z nich bezwiednie mi umyka.

Na pewno pozycją wartą uwagi są Złudzenia, nerwicy i sonaty Sylwii Zientek. Przejmująca i do bólu szczera opowieść o niespełnionej kobiecie, która wewnętrzną pustkę, stara się zapełnić kompulsywnie kupowanymi rzeczami. Na nic się zdają prośby małżonka oraz blokowanie kart kredytowych. Długi wciąż rosną, a wrogość i pogarda wobec samej siebie, prowadzą ją wprost na kozetkę u psychoanalityka.

Przepadam za tego typu historiami. Za możliwością wniknięcia w daną rodzinę, poznania jej sekretów oraz momentów, które zaważyły na losie następnego pokolenia. Dość szybko okazuje się, że problemy Andżeli nie są aż tak wyolbrzymione, jak można by przypuszczać. Jest to raczej naturalna kolej rzeczy, wynikająca ze sposobu wychowania i musztry panującej w domu.

Czuję się oczarowana stylem pani Zientek. Jako miłośniczka wszystkiego co związane z psychologią, poznawałam tę historię z wypiekami na twarzy, urzeczona analizą i mnogością opisanych zdarzeń. Złudzenia… nie są książką trudną w odbiorze, ale wymagają od nas czasu i skupienia. Na przekór tematyce w niej poruszonej, wprawiają czytelnika w swoiste zawieszenie, w stan w którym jesteśmy sami ze sobą, w którym chcemy rozumieć położenie Andżeli.

W sercu każdego z nas znajduje się miejsce, którego nie da się niczym zapełnić. Pamiętajmy o tym i nie dajmy się zwariować. Gorąco zachęcam do lektury. Ku pokrzepieniu i przestrodze.


Sylwia Zientek „Złudzenia, nerwice i sonaty”
Ilość stron: 296
Wyd. Dobra Literatura
Ocena: 5,5/6

20 komentarzy:

  1. Cieszę się, że owa książka tak mocno cię oczarowała. Będę o niej pamiętać, gdyż tylko ogarnę swój stosik recenzencki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachęcam. naprawdę bardzo, bardzo dobra książka.

      Usuń
  2. Mam wrażenie, że pani Zientek pisze o syndromie naszych czasów, tylko w skrajnej postaci. Ja, w przeciwieństwie do Ciebie, rzadko sięgam po polską literaturę i wciąż obiecuję sobie zmienić ten stan rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na poprawę humoru wybieram się na zakupy. Autorka pisze, że ta z pozoru prosta rzecz może stać się uzależnieniem, dlatego ku przestrodze sięgnę po tę książkę. Zapraszam http://qltura.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. naprawdę książka nie tyle warta przeczytania, ile, będziemy się wstydzić jak jej nie przeczytamy, to coś jakby nas kanar złapał za jazdę na gapkę:) serio

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. drogi Anonimie: szczera prawda, ujęta w błyskotliwym porównaniu :)

      Usuń
  5. Lubie polską literaturę, a ta wydaje się dodatkowo aktualna, wypadałoby po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może kiedyś, lecz na razie nie będę jej szukać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja osobiście bardzo lubię czytać książki polskich autorów, a po tę pozycję chętnie sięgnę w wolnym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie polska literatura to obecnie główny nurt w czytaniu. uwielbiam, a przerabiana teraz Dziunia to istne mistrzostwo!

      Usuń
  8. Zachęciłas mnie do książki, zwłaszcza tym, że jest w niej sporo psychologii :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widze, ze pozycja bardziej dla kobietek, lubie takie od czasu do czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ograniczałabym grupy odbiorców tylko do kobiet.problem niekontrolowanych zakupów coraz częściej dotyczy też mężczyzn, a przekazywanie w książce prawdy, są rzeczą uniwersalną.

      Usuń
  10. Ja bardzo lubię sięgać po literaturę polską, ponieważ wielu polskich autorów naprawdę świetnie pisze. "Złudzenia, nerwice i sonaty" to z pewnością cudowna lektura.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam i zgadzam się z Twoją recenzją :) Bardzo ładnie opisałaś tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) już nie mogę się doczekać, jaka będzie kolejna odsłona "serii z różą".

      Usuń
  12. Ja nie bronię się przed polską literaturą, ale akurat tę pozycję sobie odpuszczę. Ciekawa okładka to trochę za mało żebym zabrała się za jakąś książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Coraz bardziej lubię sięgać po lektury polskich pisarzy. Tę ksiazkę jak tylko będę miała okazje, także przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachęcam. nasi naprawdę dobrze piszą, a już kobiety są w tym mistrzyniami.

      Usuń