niedziela, 18 stycznia 2015

Tao smaku - Jacek Wan

Zdawać by się mogło, że azjatycka kuchnia to głównie ryż i warzywa. Że składniki do niej są trudno dostępne, a sos słodko-kwaśny dodaje się do wszystkiego, co tylko można. Jacek Wan chce temu zaprzeczyć i udowodnić, że na azjatycką nutę można zjeść prosto oraz zdrowo.

Tao Smaku to cztery najbardziej znane kuchnie Dalekiego Wschodu: japońska, chińska, tajska i wietnamska, a Wan przekonuje, że podstawowe jej elementy, znajdziemy w niemal każdym spożywczym sklepie. 

Ponieważ dla mnie tego typu obietnice, brzmią niczym wyzwanie, nie pozostało mi nic innego, jak sprawdzić ile prawdy kryje w tym zapewnieniu. Mieszkając na wsi nie mam dostępu do egzotycznych składników, a na co dzień również i czasu, by przeprowadzać skomplikowane procedury. Połowę przepisów faktycznie da się przyrządzić nawet w małej miejscowości, o ile zaopatrzymy się wcześniej w takie przyprawy jak mirin (bazuje na sake, cukrze i winie ryżowym), wasabi (chrzan japoński) oraz samo sake, wykorzystywane głównie do sosów. Jednak czerwonego kawioru, pasty miso czy tofu, choć jest ono bardzo popularne, łatwo u mnie nie znajdziemy. Tu więc Jacek Wan trochę przegrywa, zakładając jednak, że podstawowe składniki kupimy raz, prosząc np. kogoś o pomoc, albo posiłkując się internetem, to książka w znacznej mierze, faktycznie może się przydać. 

Jeśli, ktoś z Was interesuje się Wschodem i chce sięgnąć po coś więcej, niż męczone z każdej strony sushi, to serdecznie polecam. Dodatkowo plus dla autora za spis składników przed każdym działem oraz krótkie wprowadzenie do poszczególnych regionów świata. 



Jacek Wan "Tao smaku"
Ilość stron: 224
Wyd. Buchmann
Ocena: 4/6

11 komentarzy:

  1. Ciekawa publikacja, nigdy nie zagłębiałam się w tę tematykę, ale chyba mnie skusiła Twoja recenzja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. orientalne smaki mają w Polsce coraz więcej miłośników, więc książka Wana może im się przydać. wizualnie nie powala, ale jest w niej sporo ciekawych przepisów.

      Usuń
    2. Okładka jest straszna. W porównaniu z innymi, opisywanymi przez Ciebie książkami kulinarnymi, wypada słabo i w ogólnie nie zachęca do zakupu.

      Usuń
    3. do Katie właściwie nic nie można przyrównać, bo każda książka przegra ;)

      Usuń
  2. Uwielbiam azjatycką kuchnię ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój kontakt z kuchnią azjatycką ogranicza się do mrożonek, ale może dałabym radę przygotować też coś samemu. Muszę zerknąć do tej książki jak będę w księgarni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to identycznie jak u mnie, ewentualnie na mieście coś się kupi, ale żeby robić samemu to już niekoniecznie.

      Usuń
  4. Przepadam za azjatycką kuchnią!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja do niej póki co zachowawczo podchodzę, ale nie powiem, z każdą degustacją wydaje się być coraz bardziej interesująca.

      Usuń
  5. Aż zgłodniałam :D z chęcią wypróbowałabym jakiś przepis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi obecnie brakuje składników, ale jak będzie tematyczny tydzień w Lidlu powinnam dać radę zaopatrzyć się w podstawowe rzeczy :)

      Usuń