czwartek, 30 czerwca 2011

Papierowe love story - Sylwia Chutnik

Dziś będzie nietypowo, bo nie o książce, ale o artykule, a dokładniej o Papierowym love story Sylwii Chutnik. 
 
Jest ona autorką powieści Kieszonkowy atlas kobiet i Dzidzia, a także laureatką Paszportu Polityki i Społecznego Nobla Ashoki. Na co dzień kieruje fundacją MaMa zajmującą się prawami matek, a od niedawna pisze błyskotliwe felietony dla miesięcznika Pani. I właśnie  jej czerwcowym tekstem chciałam się tutaj podzielić.
  
Pani Sylwia ubrała w słowa to, co od zawsze kołatało się w mojej głowie, ale nigdy nie potrafiło wyjść z niej w odpowiedniej formie. Skoro teraz zrobił to ktoś inny, i to jeszcze tak perfekcyjnie, nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Was do czytania. Jestem pewna, że wiele osób odnajdzie w tym artykule cząstkę siebie  :) 

 Sylwia Chutnik 
"Papierowe love story"
Pani, czerwiec 2011, s. 96

11 komentarzy:

  1. Genialny artykuł.
    Przeczytałam z ogromnym zaciekawieniem :)
    Muszę przyznać, że również chciałam napisać coś na ten temat, ale bałam się ubrać myśli w zdania :)
    Powiedziane, a bardziej napisane zostało wszystko co bliskie mojej duszy :)
    Moim skromnym zdaniem tak jak nigdy nie znikną kina studyjne, tak nigdy nie znikną książki i biblioteki :)
    W końcu zawszę będą fanatycy tacy jak my :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy artykuł:) W niektórych momentach miałam wrażenie, że czytam o sobie ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Też uwielbiam "papierowy raj farb drukarskich" o którym pisze pani Sylwia :)
    Czytałam ten artykuł i myślę podobnie, nic nie zastąpi szelestu kartek...

    OdpowiedzUsuń
  4. Znakomity artykuł! Dziękuję za polecenie go :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawdę ciekawy artykuł. Spodobał mi się.

    OdpowiedzUsuń
  6. Interesujący tekst. Przeczytałam i podesłałam kilku innym osobom:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  7. >> ciesze się, że artykuł Was zainteresował i, że udało się z tego kiepskiego zdjęcia coś rozczytać :) mnie autorka puentą i hasłem "tarzać się w pikselach" ujęła bezgranicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy artykuł :) Nikt jeszcze nie ujął tego w ten sposób. Super.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie napisany artykuł :) Chyba muszę się przyjrzeć "Pani" z bliska, bo zawsze omijałam wzrokiem ten miesięcznik ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie zdałam sobie sprawę, że jestem papierofilem i Z KAŻDEJ podróży przywożę notesik/zeszyt/książkę/karteczki... To straszne ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. O, a co do artykułu - rzeczywiście, świetnie napisany!

    OdpowiedzUsuń