poniedziałek, 10 marca 2014

Wszechświat kontra Alex Woods - Gavin Extence

Nie wierzyłam w tę powieść. Im więcej znajdowałam na jej temat opinii i zachwytów, tym bardziej chciałam być przekorna i wytknąć w niej wszelkie możliwe niedoskonałości. Mój plan spalił jednak na panewce. Padłam na ziemię i pieję, ale z podziwu – drodzy czytelnicy, co tam Amazon oraz lista bestsellerów, ja wam gwarantuję (okiem sceptyka), że to będzie najlepsza książka bieżącego roku!

Siedemnastoletni Alex, zostaje zatrzymany przez policję po przekroczeniu angielskiej granicy. W samochodzie ma paczkę marihuany, sporą sumę pieniędzy, a na siedzeniu obok urnę z ludzkimi prochami. Od kilku dni poszukują go władze w całej Europie, pytanie tylko – dlaczego? Aby to zrozumieć przenieśmy się o siedem lat wstecz, dokładnie do dnia, kiedy to jak grom z jasnego nieba, w Alexa trafił meteoryt.

Wszechświat kontra Alex Woods to debiutancka powieść Gavina Extence, która jestem święcie przekonana, wyniesie go na szczyt literackich doskonałości. Magia historii zaklęta została w pozornie błahej kwestii, jaką są wiarygodni bohaterowie, ale ponieważ żadna z postaci zwyczajna tutaj nie jest, trzeba się przygotować na naprawdę spore emocje.

Rzadko tak wychwalam książki, a jeszcze rzadziej przyznaję im maksymalną ilość punktów, ale Gavinowi się to należy. Według mnie połączył on wszystko co najlepsze ze: Stulatka... (fenomenalny bohater), Fantastycznego samobójstwa... (tragi-komedia) czy Forresta Gumpa (mądrość i ponadczasowość), okraszając to jeszcze mnóstwem ciekawostek naukowych oraz ciepłem płynącym ze szczerości opisanych przez niego uczuć.

Błyskotliwa, zabawna, po prostu świetnie napisana książka, o której specjalnie, staram się za wiele nie powiedzieć. Unikajcie szczegółowych opisów i dajcie się zaskoczyć – właśnie w tym tkwi jej największa siła. Zachęcam gorąco!

Rzućcie też okiem na:

Gavin Extence „Wszechświat kontra Alex Woods”
Ilość stron: 416
Wyd. Literackie
Ocena: 6/6
Premiera: 4.04.2014r.

32 komentarze:

  1. Po Twoich zachwytach na Facebooku czekałam na tę recenzję! Chyba będę musiała się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dość ciekawa fabuła. Twoja wysoka ocena zachęca tym bardziej do sięgnięcia po ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam. dawno się przy lekturze tak dobrze nie bawiłam.

      Usuń
  3. Fabuła brzmi super i twoja opinia także, więc mimo moich zaległości czytelniczych, chyba jeszcze skuszę się na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wysoka ocena... :) Mnie fabuła jakoś nie przyciąga, może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsze słyszę o tej powieści, ale zachęciłaś mnie skutecznie! Na pewno sięgnę, jak nadarzy się okazja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapewniam, że jest to cisza przed burzą. jak tylko powieść trafi na księgarniane półki ludzie zacząć o niej mówić.

      Usuń
  6. Idealne dla mnie ! Na pewno po nią sięgnę :)
    zapraszam do mnie, zaczytan-a.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba wolę twoje ciasteczka niż tę powieść. Od wszelkich meteorytów i wszechświatów trzymam się z daleka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam w planach choć będę musiał poczekać na premierę. Wreszcie chcę się zmierzyć z tego rodzaju brytyjskimi klimatami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brytyjskie, nieco szalone, acz pełne życiowej mądrości.

      Usuń
  9. Gdy ktoś, kto rzadko zachwala, wreszcie to robi, jestem jeszcze bardziej ciekawa, co książka sobą reprezentuje. (: Zdecydowanie chciałabym ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mam często tak, że nie wierzę w dobre i pochlebne recenzję o danych książkach, jednak gdy zaczynam je czytać ... wszystkie te słowa wydają się poprawne i jak najbardziej na miejcy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba mój ulubiony rodzaj zaskoczenia. od wątpliwości po podziw i euforie. mam nadzieję, że Extence już tworzy swoją kolejną powieść.

      Usuń
  11. Chyba nigdy nie słyszałam o tej książce... może dlatego, że w ostatnim czasie mam też inne sprawy na głowie... Zaintrygowała i zachęciła mnie okładka :)

    ~Natalia

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam o tej książce, lecz teraz mam ochotę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, świetna rekomendacja książki z Twojej strony :) Myślę jeżeli będę miała okazję to chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachęcam. wszystkie użyte w opinii słowa są w pełni uzasadnione :)

      Usuń
  14. O rany, to zdecydowanie coś dla mnie. Mam nadzieję, że szybko zapoznam sie z tą pozycją ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oo! Skoro Varia tak zachwala, to musi być świetna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, a jak wiadomo ostatnimi czasy jestem wobec książek mocno czepliwa ;P

      Usuń
  16. Biorę w ciemno i się nie zastanawiam - meteoryt i 6/6 mówią same za siebie. :D

    OdpowiedzUsuń
  17. No dobra. Wiem, no, wiem, już no... No przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie słyszałam wczesniej o tej ksiązce. Jak znajdę ją w bibliotece, to na pewno wypożyczę, a póki co musze obejsć się smakiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pierwszy raz czytam o tej książce, oj dzieje się w niej sporo, ale mi robiłaś ochoty na te słodkości, ale jestem na diecie i musze się powstrzymać.

    OdpowiedzUsuń
  20. no... zachęciłaś mnie bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  21. Przekonałaś mnie! :) Na pewno będę musiała ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  22. Stulatka pokochałam bardziej - chyba głównie ze względu na narrację - ale Alex też jest świetny :-)

    OdpowiedzUsuń