23. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie

09:26

23. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie

Szybkie podsumowanie 23 Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie.


Po pierwszej tłok, jak zawsze, ale utrzymany w granicach przyzwoitości i przede wszystkim dobre rozegranie strategiczne - najpoczytniejsi w dużych salach. Brawo! Widzę, że zeszłoroczne rozwiązanie weszło w standard. 

Co do zaproszonych autorów, to boleję nad tak małym udziałem gości z zagranicy. Co roku miałam kilka zacnych nazwisk do wyboru, a tym razem pusto i samotnie... Peter Wohlleben, Jérémie Royer oraz Stuart Turton do którego już się nie dostałam...

Rekordowa kolejka należała do Jakuba Małeckiego - od stoiska po sam kraniec hali!! Z roku na rok, wyczekiwanie trwa dłużej, ale wbrew pozorom tylko mnie to cieszy. Kopę lat temu kupiłam Błędy, potem chyba był Dżozef, a od Dygotu poleciało już samo. Grunt, że Jakub pisze często i przede wszystkim dobrze, bo niestety Ignacy Karpowicz coraz dłużej każe na siebie czekać... Mistrzu, gdzie jesteś? Uważaj, bo równie zdolni Ci po piętach deptają! 

 
Tu przyznam się, że Karolina Korwin-Piotrowska znana mi jest wyłącznie z radia i telewizji, ale jej śmiech oraz uśmiech był jednym z najszerszych i najbardziej zaraźliwych na Targach. Mega pozytywna osoba! Aż w końcu muszę przeczytać coś jej autorstwa...

 

I największe odkrycie roku. Artur Urbanowicz to pisarz, który rozmachem i klimatem swoich książek dorównuje najlepszym, ale w przeciwieństwie do nich, wciąga i zachęca już od pierwszej strony (mój odwieczny problem z Kingiem😅). Kto jeszcze nie zna Inkuba albo Gałęziste koniecznie musi nadrobić! 


Tym razem też po raz pierwszy nie kupiłam nic, ani jednej książki! Wszystkie tytuły grzecznie przyniosłam ze sobą i staram się wytrwać w postanowieniu czytania zaległości z ostatnich kilku lat 😊

Niespodziankę sprawiło mi Wydawnictwo MANDO 😍 Joyce Girl i Imbirowa Miłość z herbatą oraz pysznym ciachem. wszystko pięknie zapakowane! Dziękuję raz jeszcze 😬💛

Ta, która musi umrzeć - David Lagercrantz

11:53

Ta, która musi umrzeć - David Lagercrantz


To już jest koniec, nie ma już nic. Jesteśmy wolni, możemy iść...

Tak oto dobiegła końca seria o zdecydowanie mojej ulubionej literackiej bohaterce. Lisbeth Salander, hakerce, fajterce, ofierze przemocy. Postać powołana do życia przez Stiega Larssona, zakończyła walkę z demonami ręką Davida Lagercrantza.

Ogólnie uważam, że Lagercrantza podołał zadaniu. Jego trylogia idealnie uzupełnia cykl zapoczątkowany przez Stiega. Intrygi, akcja, bohaterowie - wciąż tacy sami, krwi i kości, choć z książki na książkę dojrzalsi, odważniejsi, bardziej poturbowani przez życie.

Finał, jednak mnie nie ujął i właściwe sama nie potrafię powiedzieć dlaczego. Z jednej strony za dużo tu wszystkiego, terminów, skomplikowanych zwrotów, polityki. Z drugiej jakoś to było przewidywalne, a zdolności Lisbeth rozbuchane do granic możliwości.

Rozumiem, że finał miał być z przytupem, ale moim zdaniem niestety Davidowi to nie wyszło.


David Lagercrantz "Ta, która musi umrzeć"
Ilość stron: 400
Wyd. W.A.B.
Ocena: 3/6
Opowieści o zwierzętach, które zmieniły świat - G.L. Marvel

10:30

Opowieści o zwierzętach, które zmieniły świat - G.L. Marvel

Jak wiele zawdzięczamy zwierzętom? Ile wniosły swą obecnością do nauki, do sztuki? Kim jest Dolly i Łajka z pewnością wiemy, ale nie tylko czworonogi mają tu zaszczytne miejsce. Ptaki, płazy w książce pojawia się nawet ośmiornica!

Zwierzęta, które uratowały ludzi, zaistniały w nauce, pomagały udoskonalić sprzęty, które potem służyły ludziom. Jedne są prawdziwe, inne nie, a nawet jedno takie, które jednocześnie jest, chociaż wcale go nie ma :)

Każdy przykład to jedna strona tekstu dostosowanego do wrażliwości i możliwości poznawczych dziecka. Nie ma tu rzeczy strasznych ani trudnych do zrozumienia. Jest za to mnóstwo fascynujących faktów i przykładów, dlaczego warto dbać i uwrażliwiać się na innych.

"Jeżeli uwielbiasz zwierzęta, marzysz by choć raz pofrunąć niczym ptak, a twój pokój przypomina zoo, ta książka jest dla ciebie".

Polecam wszystkim młodym czytelnikom!

G.L. Marvel "Opowieści o zwierzętach, które zmieniły świat"
Ilość stron: 160
Wyd. Znak Emotikon
Ocena: 5/6

Kasztanowy ludzik - Søren Sveistrup

08:52

Kasztanowy ludzik - Søren Sveistrup


Ofiary - dwie kobiety tuż przed czterdziestką, obie zaskoczone we własnym domu. Z oględzin wynika, że nad każdą z nich znęcano się, a następnie pozbawiono życia za pomocą tępego narzędzia, które wybite w oko, przedostało się do mózgu. Pierwszej ofierze ocięto prawą dłoń, a w przypadku drugiej amputowano obie; wszystko wskazuje na to, że dokonano tego jeszcze za ich życia.

W obu przypadkach przy kobietach znaleziono kasztanowego ludzika. Na każdym z nich odkryto odcisk palca, który po przeprowadzeniu badań wykazuje zgodność z odciskiem palca Kristine Hartung, dziewczyny która zaginęła blisko rok temu...

Søren Sveistrup to scenarzysta powszechnie wychwalanego serialu The Killing i w książce doskonale to czuć. Powieść ma swego rodzaju serialowy klimat - sporą liczbę bohaterów, częste zmiany miejsca akcji, a także nawiązywanie do wydarzeń z różnego przedziału czasowego. Jednak czy jest tak fenomenalna, jak się ja reklamuje. Czy mrozi krew w żyłach i nie pozwala zasnąć? W moim odczuciu nieszczególnie.

Wszystko zaczyna się od morderstwa i rzeczywiście przykuwa uwagę, ale im dalej w treść, tym coraz częściej trafiają się dłużyzny. Brakuje też wnętrza bohaterów, większych emocji tym, co oni robią. Przywykłam do kryminałów z większą dozą obyczaju i może stąd wynika problem.

Kasztanowy ludzik to dobra książka, nie biła mnie ona jednak w fotel. Myślę, że bliżej jej do sensacji, niż klasycznego skandynawskiego kryminału.


Søren Sveistrup "Kasztanowy ludzik"
Ilość stron: 560
Wyd. W.A.B.
Ocena: 4/6
Silna i szczęśliwa. Rewolucyjny program antyzapalny - Maria Borelius

11:49

Silna i szczęśliwa. Rewolucyjny program antyzapalny - Maria Borelius


Silna i szczęśliwa - zbiór przydatnych wskazówek oraz sugestii, jak zadbać o siebie i odzyskać utracone zdrowie.

To swojego rodzaju biologiczna biografia dziennikarki. opis symptomów, które dawały jej w kość oraz kolejnych prób radzenia sobie z nimi. Na pierwszy rzut oka brzmi wtórnie i banalnie (gdyby nie okładka, pewno tej książki bym nie wzięła), ale Marie czyni ciekawych spostrzeżeń, a z perspektywy czasu dodam również, że ma wiele racji.

Cztery lata poszukiwań, które może i Ciebie zachęcą by działać. Warto przeczytać w formie ciekawostki.


Maria Borelius "Silna i szczęśliwa. Rewolucyjny program antyzapalny"
Ilość stron: 402
Wyd. Insignis
Ocena: 4/6
Copyright © Varia czyta , Blogger