czwartek, 15 września 2011

Ludzie na walizkach: Nowe historie - Szymon Hołownia

Któż nie zna Szymona Hołowni. Duchowego przewodnika, publicysty, a zarazem prezentera telewizyjnego. Ludzie na walizkach – Nowe historie to już druga książka, stworzona na podstawie programu pod tym samym tytułem. Obejmuje ona cykl rozmów, które odbyły się na antenie Religia.tv i wbrew pierwszemu wrażeniu, wcale nie dotyczą one wyłączenie wiary.

Ludzie sławni, ktoś dodałby przy tym, że bogaci. Osobowości z pierwszych stron gazet, telewizyjnego ekranu. Przez pryzmat mediów, odbierani zazwyczaj jako nieskazitelne ideały, a tym czasem zły los nie omija ich tak samo jak nas. Dodałabym nawet, że  jest im dużo trudniej. Ciągłe zainteresowanie ich osobą utrudnia walkę, wyciszenie się i potęguje ból. 

Nie jest to jednak książka tylko o cierpieniu. Choć każdy z zaproszonych tu gości miał go w swym życiu niemało, to ich słowa oraz postawa uczą czytelnika jak je zrozumieć. Bardzo często kojarzymy ich nazwiska, ale nie mamy pojęcia jacy ludzie się za nimi kryją. Świetnym przykładem może być Janina Ochojska - Okońska. Szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej, kobieta kojarzona przede wszystkim z budowaniem studni w Sudanie, a mało kto jest świadom, że i ona sama bez pomocy innych, nie byłaby w stanie funkcjonować. Od dziecka choruje na polio, przeszła już trzydzieści trzy operacje, a niedługo czeka ją kolejna.

Takich przykładów można mnożyć w nieskończoność, ale nie o to tutaj chodzi. Liczy się siła przekazu i determinacja bohaterów, która najzwyczajniej zaraża. Skoro ktoś chodzący o kulach mógł uczynić tak wiele, to dlaczego mnie, w pełni sprawnej, miałoby się nie udać. Ludzie na walizkach to przejmujące historie tych, którym udało się stawić czoła przeciwnością losu i tragedii. Pogodzili się oni ze stratą najbliższych, wyciągnęli wnioski z uzależnienia, a co najważniejsze, stali się inspiracją dla innych.

Nie jest to moja pierwsza styczność z Szymonem Hołownią, ale za każdym razem jestem tak samo zaskoczona, zarówno jego talentem do aktywnego słuchania, jak i siłą empatii. Nie dominuje on rozmowy, niczego nie narzuca, a bywa, że jednym swym słowem dopełnia urwaną myśl i komponuje całość. Polecam tą niezwykłą lekturę każdemu, bo każdy odnajdzie w niej coś o dla siebie. 


Książę otrzymałam od serwisu Sztukateria, dzięki uprzejmości wydawnictwa Znak

Szymon Hołownia „Ludzie na walizkach – Nowe historie”
Ilość stron: 256
Wyd. Znak
Kraków 2011
Ocena: 5/6

15 komentarzy:

  1. Widząc nazwisko autora, pierwsze co przychodzi mi do głowy, to, że lektura będzie w stylu typowo religijnym. Po przeczytaniu Twojej recenzji wiem, że tak nie jest:)
    Z chęcią więc zapoznam się z twórczością pana Hołowni, jak dotąd, znanego mi tylko z programu rozrywkowego w tv :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książki Hołowni są wspaniałe. Dają do myślenia..

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię Szymona Hołownię jako człowieka inteligentnego i konsekwentnego w swoich zasadach. Z jego twórczością niestety nie miałam jeszcze do czynienia, ale mam wielką ochotę poznać choćby jedną jego książkę i zobaczyć co ciekawego nią reprezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. czytałam i pewnie jeszcze nie raz będę do niej wracać. Wspaniała książka, wspaniały program. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze nic tego autora, ale jego książki są mi już znane z widzenia. Twoja recenzja jest bardzo zachęcająca i mam nadzieję, że niedługo uda mi się przeczytać tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka interesująca, a Twoja recenzja zachęca do przeczytania jej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. >> Evita: mimo, że Hołownia jednoznacznie kojarzy się z religią, to wcale nie drąży nieustannie jej tematu. widać to choćby po jego uczestnictwie w Mam Talent i za togo cenię :)

    >> cyrysia: polecam Monopol na zbawienie i oczywiście Ludzi na walizkach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hołwni jest z pewnością niezwykłym człowiekiem. Potrafi mówić o wierze w taki sposób, że inni chcą go słuchać. Nie czytałam jeszcze jego twórczości, ale w niedalekim czasie będę musiała sięgnąć po jego książkę, ponieważ coraz bardziej mnie kusi do niego. Pomimo tematyki religijnej. Chętnie zajrzałabym nie tylko do tej i do innych książek tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawa oraz pouczająca książka. Wzrusza i zmusza do przemyśleń.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię książki Hołowni, dlatego chętnie przeczytam:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka wysoko jest oceniana, ale ja raczej nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zamówiłam ją kilka dni temu na stronie Znaku, nie mogę się doczekać aż trafi w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wciąż mam w planach pierwszą część i wciąż nie mogę jej zdobyć. :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Z regału nieśmiało spogląda "Bóg..." a ja jakoś nie mogę się za niego zabrać. Bardziej przyciągają mnie właśnie obydwie części "Ludzi na walizakch". Poczekam na stosowną promocję Znaku :)

    OdpowiedzUsuń