piątek, 16 września 2011

Pretty Little Liars: Kłamczuchy - Sara Shepard

Pretty Little Liars to seria, która bije obecnie rekordy popularności. Nakręcony na jej podstawie serial, co tydzień przyciąga przed ekrany telewizorów miliony widzów, a książki błyskawicznie znikają z księgarskich półek. Skąd to szaleństwo? Odpowiedź jest prosta: z dobrej historii i świetnej jej realizacji.

Alison, Spencer, Aria, Emily oraz Hanna to przyjaciółki na dobre i na złe. Ich relacje może nie do końca są tak urocze jakby się zdawało, ale z pewnością nie można odmówić im zażyłości. Kiedy pewnego dnia Ali gdzieś znika, reszta dziewczyn nie może w to uwierzyć. Sądzą, że jest to kolejna głupia zagrywka ich koleżanki, która w przeróżny sposób uwielbia zwracać na siebie uwagę. Dokładnie rok po jej zaginięciu zagadka nadal pozostaje bez odpowiedzi, ale ktoś zaczyna wysyłać im dziwne sms-y.

Pierwszy tom Kłamczuch przede wszystkim przybliża nam charaktery głównych bohaterek. Każda z nich otrzymuje tajemnicze wiadomości, nie wie kto jest ich nadawcą, ani jaki ma w tym cel. Czy jest to zaginiona Alison, a może ktoś się pod nią podszywa? Intryga ledwie się zawiązuje, a tu już trafiamy na ostatnią stronę powieści, jednak w ten sposób jedynie nabieramy ochoty na więcej. 

Pretty Little Liars to tak zwana literatura wypoczynkowa, ale poruszająca wiele społecznych tematów. Rozwód rodziców, romans jednego z nich, czy też dylematy związane z własną tożsamością są zaledwie ich częścią. Lubię, gdy historia prócz rozrywki oferuje też coś więcej i tutaj to znalazłam. Odnośnie wad dostrzegłam tylko jedną – związaną z modą przez duże M – ale za to istotną. Nie wiem dlaczego autorka tak wielką wagę przyłożyła do metek, lecz nieustanne wspominanie o tym co i jakiej firmy mają poszczególni bohaterowie, jest dość irytujące.

Przyrównując książkę do serialu, nie da się jednoznacznie powiedzieć co wypada lepiej. Natomiast bez wątpienia można mieć przyjemność z lektury mimo znajomości jej ekranizacji. Nie wszystkie wątki są takie same. Książka wiele rzeczy pokazuje szerzej bądź zmienia ich kolejność. Dorobek pani Shepard to dla mnie świetny sposób na uzupełnienie posiadanej już wiedzy. A jeżeli i wy pilnie śledzicie perypetie czterech dziewczyn, również nie będziecie żałować.


Sara Shepard „Pretty Little Liars: Kłamczuchy”
Ilość stron: 280
Wyd. Otwarte
Kraków 2011
Ocena: 5/6

21 komentarzy:

  1. Kurcze a ja jestem ciemna masa, bo serialu nie znam, książek też a tu tak zachwalasz, że oczy mi się zaświeciły z dziwnie niepokojącym błyskiem :-). Musze rozejrzeć się za tą pozycją, bo historia zapowiada się ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też nie znam serialu, a książka zapowiada się interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  3. Serial jest jednym z moich ulubionych, a Kłamczuchy miło wspominam. Polecam koniecznie sięgnąć po drugi tom przygód dziewczyn ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Serialu nigdy nie oglądałam, chociaż co jakiś czas mi się gdzieś obija. Co do ksiażki, jakiś czas temu niemal się na nią nie rzuciłam, bo zaświeciła mi się lampka w głowie na widok czcionki na okładce. Po pobierznym zaznajomieniu się z jej zawartością entuzjazm zgasł, ale po Twojej recenzji chyba jednak po nią sięgnę. No i ta czcionka ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety serial jest mi obcy ale już niedługo sięgnę po książki i mam nadzieję, że przypadną mi one do gustu. Z tego co piszesz wynika, że tak będzie, więc zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  6. >> Gabrielle_: tom drugi, jak i kolejne są już na mojej liście must have :)

    >> confians: nie ukrywam, że serial bardzo lubię, co mogło to nieco "skrzywić" odbiór książki, ale myślę, że Cie nie zawiedzie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Serial uwielbiam, więc już chyba czas sięgnąć po książkę. Nie obawiam się, że się zawiodę, mam co do niej dobre przeczucia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałem reklamę tej książki.Możliwe że za jakiś czas przeczytam. Zapowiada się naprawdę ciekawie :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Serial oglądam, niedawno zaczęłam. (jeszcze 1 sezon) i mam nadzieję, że po książkę również sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie oglądam serialu, ale książkę chętnie przeczytam. Myślę, że ewentualnie serial zostawię na później :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam serialu, może wypadałoby zachować prawidłową kolejność i zapoznać się najpierw z książką, potem z ekranizacja, kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo chcę przeczytać książki, gdyż namiętnie oglądam serial.

    OdpowiedzUsuń
  13. Niby obyczajówka, a w pewien sposób mam na nią ochotę. Kilka odcinków serialu widziałam, i nawet mi się podobał, więc może spróbuję i z książką.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam serialu, nie czytałam książki, w ogóle jakaś zacofana jestem;) Ale sądząc po recenzji, trzeba to nadrobić, a wręcz mus jest:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja również z chęcią nadrobię wychwalaną wszędzie książkę. Nie mogę się już doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie: http://zaczytanieblog.blogspot.com/2011/09/konkurs-22011.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Widziałam serial i pierwszy tom także czytałam. Mam nadzieję przeczytać całość serii, ale zobaczymu jak będzie. Co do seriali to inna historia od tej samej autorki (The Lying Game) podoba mi się o wiele bardziej niż PLL. Zobaczymy jak będzie dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem ciekawa tej serii. Jeśli spodoba mi się pierwszy tom to pomyślę o reszcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Widziałam serial i z tego powodu nie spieszy mi się do książki, gdyż akcja jest mi dobrze znana a lubie niespodzianki ;) Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  20. Serial ubóstwiam:D Książkę czytałam, ale w nieoficjalnym tłumaczeniu, które mnie zraziło. Teraz pożyczyłam od koleżanki oryginał i będę czytać. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Widzę, że Ciebie też metki wkurzały ;D Ale takie już są amerykańskie nastolatki z bogatych rodzin :)

    OdpowiedzUsuń