wtorek, 29 lipca 2014

Nie tylko o łajdakach - Magdalena Kulus


Część z Was będzie kojarzyć nazwisko autorki z popularną nie tak dawno książką Blondyn i Blondynka, gdzie opowiada ona o swojej chorobie oraz przyjaźni z pewnym czworonogiem. Tym razem Magdalena Kulus sięgnęła po temat znacznie lżejszy, można nawet powiedzieć, że typowo babski, bo rzecz tyczy się uciekającej (a jakżeby inaczej) na wieś Anastazji.

Rodzice huczą za uszami, wtrącając się w każdą możliwą sprawę, chłopak, a w zasadzie wykorzystujący ją niedoszły artysta, co rusz znajduje sobie nowy obiekt wrażeń, a że nieopodal Częstochowy, stoi nieużywany od dawna domek, dziewczyna postanawia się w nim zaszyć i uporządkować swoje myśli.

Kto jednak mieszka na wsi ten wie dobrze, że życie dalekie jest tu od sielanki. W sąsiedztwie wszyscy wszystko wiedzą, ksiądz biegnie do ciebie z gorącym powitaniem, a że akurat w tym momencie zachciało ci się opalać topless, to jak zwykle urocze zrządzenie losu. Z takim oto rozmachem Nastka przybywa do Maszkarki, a dalej jest tylko „lepiej”.

Magdalenie Kulus przyznać muszę jedno – potrafi dziewczyna poprawić człowiekowi humor. Nie będę czepiać się wyjazdu na wieś, bo wiecie że na ten motyw mam uczulenie, zatem cicho sza, uznajmy, że go nie było, bo do samej bohaterki i czekających ją przygód nie mam żadnych zastrzeżeń. Ulżyło mi, że nie spotykają jej same tragedie, ani że szczęście nie biegnie do niej na zawołanie. Jest prawdziwie, życiowo, a miejscami bardzo zabawnie.

Małomiasteczkowość pozbawiona fałszywego uroku, cięty humor i odważne żeńskie bohaterki, to wszystko sprawiło, że Łajdaków poznawałam z wielką przyjemnością.


Magdalena Kulus „Nie tylko o łajdakach”
Ilość stron: 320
Wyd. SOL
Ocena: 4/6

31 komentarzy:

  1. Widzę, że mamy podobne podejście do motywu wyjazdu na wieś :P ALe zgadzamy sie też, że to ciepła sympatyczna książka, może i odrealniona, ale na wakacje dobry jest taki motyw

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wakacje rządzą się odrębnymi prawami, stąd na wieś spojrzałam przychylniejszym okiem. poza tym książce nie mam nic większego do zarzucenia.

      Usuń
  2. Wieś potrafi być męcząca i na żywo i na papierze, jak jest jej za dużo ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Będę musiała ją przeczytać jeszcze na wakacjach. Z chęcią przeczytam taki poprawiacz humoru :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Autorki zupełnie nie kojarzę, ale to życie na wsi o do tego poprawa humoru to coś dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blondyna osobiście nie czytałam, ale sądząc po opiniach na jego temat, jest czego żałować.

      Usuń
  5. Tytuł mam już zapisany od jakiegoś czasu, więc pewnie kiedyś sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie te wyjazdy na wieś także denerwują i jak już się pojawia a reszta jest dobra to przymykam oko. O książce już słyszałam, ale to dzięki Tobie wezmę ją pod uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ się cieszę - mam ją już na swojej półce i czeka na swoją kolej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie już życzę przyjemnego czytania!

      Usuń
  8. Motyw z opalaniem się topless jest najlepszy. Książka niby sztampowa, a taka lekka, miła i bardzo życiowa. Podoba mi się to, iż kobiety są w tej książce bardzo odważne i maja jaja. Chociaż to w ogóle nie jest mój gatunek, książkę przeczytałam z przyjemnością i z uśmmiechem odłożyłam na półkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. słyszałam o tej pani, kiedyś miałyśmy nawet robić z nią spotkanie w bibliotece.
    ale tak z innej beczki - przeglądam Twojego bloga i zachwycam się zdjęciami, achhh :))

    OdpowiedzUsuń
  10. "ksiądz biegnie do ciebie z gorącym powitaniem, a że akurat w tym momencie zachciało ci się opalać topless" - To może dlatego tak biegnie. ;)
    Niby nie moja tematyka (ucieczki na wieś niezbyt mnie interesują), ale opinie na blogach, jak widzę, na ogół są pozytywne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ksiądz Grzegorz ogólnie lubił biegać, ale generalnie był spoko ;)

      Usuń
  11. Nie spotkałam się jeszcze z ani jedną negatywną recenzją tej powieści. Mam wrażenie, że ja znalazłabym w niej kilka mankamentów, ale nie czepiam się na zapas.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam na nią coraz większą ochotę! :D

    PS Już wspominałam jak bardzo lubię twoje recenzje i te genialne zdjęcia? <3

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja uwielbiam wyjazd na wieś i ten motyw mi się nie nudzi ;) Dlatego chciałabym przeczytać tę książkę, czuję, że mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  14. Być może kiedyś ją przeczytam, jak los pozwoli mi się z nią kiedyś zapoznać. Jednak póki co jestem zmuszona odmówić.

    OdpowiedzUsuń
  15. Z przyjemnością bym się zapoznała z tą książką. Lubię motyw przeprowadzki na wieś i wiejski klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. :))) mam tylko nadzieję, że Twój się lepiej spisuje, bo ja już mam w planach nowy.

      Usuń
  17. Miło czasem przeczytać coś lekkiego i dowcipnego - już same przykłady, jakie podałaś, przemawiają za tą książką. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawi mnie od momentu jak tylko pojawiła się w zapowiedziach wydawnictwa SOL ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachęcam, bardzo przyjemna urlopowa lektura.

      Usuń
  19. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ani o jej autorce. Jednak po przeczytaniu Twojej recenzji, wiem już, że muszę to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Książka nie do końca w moim klimacie (tylko od czasu do czasu mam ochotę na takie "lekkie babskie" lektury), ale... taca przykuła moją uwagę;) cudna!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja czytam prze różniaste gatunki, a w wakacje tego typu proza musi się pojawić :) za tackę dziękuje, zeszłotygodniowy nabytek z zara home.

      Usuń
  21. Zgadzam się z tobą co do przedstawienia wsi (sama na takiej mieszkam)... ale dajmy temu spokój, ja przymknęłam oko bo mnie autorka zachwyciła swoją pomysłowością, ciętym językiem i dość interesującą fabułą.

    OdpowiedzUsuń
  22. Moje odczucia mogę określić jako "pół na pół", bo ten motyw ucieczki na wieś to już jest chyba ze sto razy odgrzany, jak zresztą wiele innych :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowne zdjęcie! Książkę już zaczęłam czytać ciekawe jak mi się spodoba, zauważyłam że w tych książkach (o wsi) wiejski krajobraz nie istnieje bez księdza! Stosy tak jak się spodziewałam fantastyczne ;)

    OdpowiedzUsuń