czwartek, 24 lipca 2014

Galop '44 - Monika Kowaleczko-Szumowska

Piszę te słowa na gorąco, z dopiero co skończoną książka na kolanach. Nie wiem jak wiele znajduje się w niej prawdy, nie zawracałam sobie głowy sprawdzaniem. Obstawiam, że skoro autorka jest tłumaczką materiałów dla Muzeum Powstania Warszawskiego, to jednak zna się na rzeczy, a stworzony przez nią Galop ’44 jest idealny również w tym obszarze – powiedziała osoba stroniąca od wojennej literatury.

Zwiedzając Muzeum Powstania dwaj bracia, Mikołaj i Wojtek, trafią za pomocą makiety kanału w sam środek dramatycznych wydarzeń w okupowanej Warszawie. Poznają co znaczy walka na śmierć i życie oraz czym jest prawdziwa przyjaźń. Mimo, że nie rozumieją w jaki sposób się tam dostali, chcą pomóc, chociaż mają świadomość, że całe przedsięwzięcie dobrze się nie skończy.

Chwaliłam Ahern za realizm magiczny, a teraz wychwalam Kowaleczko-Szumowską za pomysł, za wykonanie i szczytne zamiary! Wiem, że moja euforia może się wydawać podejrzana, ale ludzie, wstałam dziś przed piątą rano, żeby Galop doczytać…

I nawet, jeżeli sam początek będzie się wam wydawał naciągany, bo kanały i przenoszenie się w czasie to nie te klimaty, dajcie książce szansę. Skonstruowana tak aby przemówić do młodego czytelnika, zawiera w sobie fakty, absolutnie dla każdego. Urzekło mnie współczesne spojrzenie na tamtejsze wydarzenia, na ból, na śmierć i bezgraniczne poświęcenie.

Daty szybko uciekają z głowy, za to Mały i jego wierni kompanii, na zawsze pozostaną w mojej świadomości.

Warszawa w Powstaniu i Warszawa dziś - zdjęcia - polecam zerknąć!

Monika Kowaleczko-Szumowska „Galop ‘44”
Ilość stron: 320
Wyd. Egmont
Ocena: 5,5/6
Premiera: 30.07.2014r.

27 komentarzy:

  1. Tak myślałam, że to będzie dobra książka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Od kiedy tylko usłyszałam o tej książce mam na nią ogromną ochotę. Uwielbiam książki o powstaniu warszawskim, a to takie inne spojrzenie na te wydarzenia.
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z kolei bardzo rzadko sięgam po tego typu historie. Kamienie na szaniec to w zasadzie jedyny tytuł, które mile mi się z tym kojarzy.

      Usuń
  3. O 5 rano... To muszę ją czym prędzej upolować ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiedziałam! Kurczę, odkąd tylko zobaczyłam okładkę i przeczytałam opis, szykując ostatnie zapowiedzi na bloga, po prostu wiedziałam, że to będzie dobra książka. Strasznie się cieszę, że zwróciłaś na nią uwagę, na pewno skusi teraz wiele osób :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie od razu mnie ona przekonała, ale ciesze się, że jednak ją zabrałam. znakomita powieść!

      Usuń
  5. Już niedługo zabieram się za czytanie jej. Niewyobrażalnie mnie ciągnęło do tej książki, dlatego cieszę się, że jest dobra.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, aż tak dobrze? Nastawiałam się na fajną książkę, ale tylko fajną. Teraz jeszcze bardziej cieszę się, że mam ją na półce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się strasznie podobała. długo zastawiałam się czy warto ją brać, ale lepiej decyzji nie mogłam podjąć.

      Usuń
  7. Bardzo interesująca książka. Może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaspokoiłaś moją ciekawość na temat tej książki, teraz ze spokojem będę mogła szukać jej w bibliotece, bo jak widzę - warto ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie spodziewałam się, że ta książka będzie aż TAK dobra. Ty też jesteś niczego sobie z czytaniem o 5 rano:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do roboty chodzę na siódmą, więc różnica w standardowej pobudce tak naprawdę niewielka ;)

      Usuń
  10. Mimo rekomendacji nie jestem zainteresowany.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale mnie zaintrygowałaś tą książką! Tak o niej napisałaś, że chciałabym ją już czytać. Nie spodziewałam się, że można wymyślić taką fabułę - przeniesienie się do wydarzeń za pomocą makiety? Jestem tego ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam na wystawie w księgarni i chyba ją sobie zafunduję za jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. premiera książki jest dopiero za tydzień, więc nie wiem czy to akurat ją widziałaś na wystawie.

      Usuń
  13. Ja Galopu '44 w ogóle nie miałam w planach, ale jak ty mi piszesz, że wstałaś o piątej rano, żeby doczytać powieść, no to ja nie mam pytań i od razu mocniej się interesuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Skoro piszesz, że na ogół stronisz od wojennej literatury, a ta książka ci się spodobała, coś w tym musi być. :) Ja zazwyczaj unikam powieści rozgrywających się w tym okresie, nie moja epoka, wolę czasy dawne, średniowiecze i starożytność. Wiem, że dużo osób lubi tematykę powstańczą, ja do nich nie należę. Ale z twoich słów bije zachęcający entuzjazm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tym gatunku podobały mi się tylko Kamienie na szaniec i Wszystkie kolory życia, więc trzeba przyznać, że Galop ma szansę zrobić furorę :)

      Usuń
  15. Muszę powiedzieć, że jak nie lubię twórczości rodzimych autorów, tak ta autorka ma duży talent :) Książka świetna!

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo dobrze, że takie książki powstają. Muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powstają, ale stanowczo za rzadko. mam nadzieję, że pani Monika nie porzuci pisania i wkrótce zaskoczy nas kolejną świetną książką.

      Usuń
  17. Pewnie nawet nie zwróciłabym na tę książkę uwagi, ale po Twojej recenzji dam jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Kupiłam ją parę dni temu i tylko czekam kiedy będę się mogła za nią zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla młodego czytelnika to rzeczywiście może być świetna książka;) Ja wolę opracowania historyczne na ten temat...
    W każdym razie fakt, że wstałaś tak wcześnie żeby dokończyć lekturę, o czymś świadczy;)

    OdpowiedzUsuń