wtorek, 8 lipca 2014

Uśmiech gekona - Dorota Sumińska

Azja nigdy nie leżała w kręgu moich zainteresowań. Cały kontakt z nią ogranicza się u mnie do Murakamiego i stołowania się w chińsko-indyjskich restauracjach, dlatego powiedzmy to sobie szczerze – zupełnie nic o niej nie wiem.

Uśmiech gekona trafił w moje ręce ze względu na Dorotę Sumińską i jej ogromny talent do opowiadania historii. Uznałam, że jeżeli ktoś ma szansę, przekonać mnie do tego kawałka Ziemi, to tylko ona.

Autorka w Indochinach zostawiła swoje serce. Oczarowana ludźmi oraz pięknem przyrody, wielokrotnie do nich wracała, odkrywając przy tym, co znaczy zaufanie i miłość, w pełni okazywana człowiekowi. Obiektem jej największych wzruszeń, jak zwykle były zwierzęta. Śpiewające warany, małpy zachowujące się niczym dzieci. Na tym krańcu świata, czas płynie swobodniej, dlatego jedna wyprawa nieoczekiwanie przeobrażała się w następną. Borneo stawało się Filipinami, te z kolei Sri Lanką.

Niestety nie wszystko tu jest takie pięknie i cudowne. Choć ludzie są otwarci oraz chętni do rozmowy, to bieda nieustannie depta im po piętach. Rozrastające w błyskawicznym tempie plantacje, zagrażają setką gatunków, a dzika przyroda zostaje zepchnięta w granice rezerwatów.

Sumińska chce nas wyczulić na takie sprawy. Zachęcić do szukania informacji i podróżowania, bo Azja, mimo że nieokiełznana, jest podróżnikowi bardzo przychylna. To, co od samego początku zwraca w książce uwagę, to atmosfera. Praktycznie rodzinny klimat, w większości odwiedzanych miejsc, bo Sumińska nie kolekcjonuje wrażeń – ona zbiera uśmiechy.

Sposób w jaki Dorota poznaje świat, w stu procentach odpowiada moim poglądom. Trzeba być blisko, trzeba te kraje dotknąć, wręcz zatopić w nich zęby… I wiecie co? Do takiej Azji z przyjemnością bym się wybrała.


Dorota Sumińska „Uśmiech gekona. Azja jakiej nie znacie”
Ilość stron: 200
Wyd. Literackie
Ocena: 4,5/6

17 komentarzy:

  1. Ta książka mnie kusi, intryguje, ciekawi - ale jakoś nie aż tak, żebym po nią leciała i zaraz czytała :D Jednak, nie zaprzeczam, że gdy będę miała okazję to skorzystam!

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie Azja zawsze bardzo fascynowała. Moim marzeniem jest kiedyś tam pojechać i zobaczyć to wszystko na własne oczy. A książkę z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, całkowicie się z Tobą zgadzam!

      Usuń
    2. Mi się marzy Nowa Zelandia z tamtym zakamarków, choć to nie Azja.

      Usuń
  3. Gdybyś miała ochotę kontynuować literacką podróż po Azji, polecam "Boga rzeczy małych", "Żarłoczny przypływ", "Brzemię rzeczy utraconych" - może którejś z nich jeszcze nie znasz. :) Ja natomiast poszukam powyższej pozycji.

    A! Jeszcze Hakawati, rzecz jasna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo żadnej jeszcze nie czytałam więc będę wypatrywać w bibliotece. może coś z podanych przez Ciebie tytułów się znajdzie. dziękuję :)

      Usuń
  4. Właśnie ostatnio zastanawiam się nad nabyciem tej pozycji...

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubiłam programy Pani Doroty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także, super kobieta!

      Usuń
    2. z uwagi na wakacyjną przerwę będę tęsknić za ddtvn z jej udziałem. bywała częstym gościem.

      Usuń
  6. Dużo mam do czynienia z Azją w mojej pracy i bardzo mi brakuje romantyczniejszego podejścia do tego kontynentu. Choć Japonia zawsze dla mnie pozostanie krajem-marzeniem;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię tą weterynarz. Po książkę też chętnie sięgnę, bo wydaje mi się, że pisze w bardzo osobisty sposób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uśmiech to zarówno wrażenia z podróży, jak i mini przewodnik po miejscach, gdzie warto się udać, i jakie lepiej omijać szerokim łukiem - groźba napadu, czy wręcz porwania jest tam niestety częsta.

      Usuń
  8. Mnie też Azja nigdy szczególnie nie fascynowała, ale może pora to zmienić? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam Dorotę Sumińską i jej wielkie serce do zwierząt :)

    OdpowiedzUsuń