czwartek, 16 października 2014

Gorzko - Barbara Kosmowska

Jedna z moich ulubionych serii wydawniczych, licząca ponad pięćdziesiąt tytułów, ale do pełnej kolekcji, brakuje mi już tylko kilku. Książki o kobietach ze wszystkich zakątków na ziemi. Nie są one jednakowo pasjonujące, nie każda od razu chwyci nas za serce, ale każdą warto zdobyć, bo opowiadają prawdę o otaczającym nas świecie.

Gorzko to historia z naszego rodzimego podwórka, która traktuje o pokoleniowych relacjach na linii córka-matka-babka. Zmęczona awanturami w domu Teresa, ucieka do wielkiego miasta na upragnione studia. Chce zacząć od zera i znaleźć prawdziwe oparcie w drugim człowieku. W przydzielonym jej akademiku dostaje pokój z dwójką innych, pokrzywdzonych przez życie dziewczyn. Tak rodzi się między nimi przyjaźń, przetykana goryczą weekendowych wizyt w domu.

Gorzko, bardzo trafnie, wpasowuje się w nurt zapoczątkowany przez Joannę Fabicką i Annę Nowakowską. Akcja dzieje się gdzieś między miastem a wsią, w bliżej nie określonym czasie, możemy tylko wywnioskować, że jest to okres PRL-u, w którym szarość za oknem przeplata się z marzeniami.   

Życie mrzonkami i pamięcią o szlacheckim pochodzeniu (babka), zmarnowanym życiu, niespełnionych oczekiwaniach (matka) oraz niemogącej się dopełnić miłości (Teresa).

Gorzko to kolejny tom cyklu z odważnymi historiami, tylko dlaczego od ponad roku na Serii z Miotłą nie ma już miotły? Niegdyś książki, ustawione w rzędzie, same do mnie wołały, a teraz gubią się wśród innych. Szkoda... Zmiana grafiki była najgorszą decyzją z możliwych, ale powieść Kosmowskiej gorąco polecam.


Barbara Kosmowska "Gorzko"
ilość stron: 352
Wyd. W.A.B.
Ocena: 5/6

29 komentarzy:

  1. jak fajnie,że wpadłam do Ciebie na bloga bo już tworzę listę do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam nawet o tej serii wydawniczej - no tak, zawsze jestem do tyłu :)
    Książka wydaje się być ciekawa, Kosmowską kocham od czasów 'Buby' :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. seria istnieje już kilka lat, ale nie jest medialnie szczególnie głoszona, a szkoda bo tytuły w tej są świetne.

      Usuń
  3. Nie znam tej serii - znowu wychodzi moja ignorancja. Na pewno całej nie poznam, ale postaram się choć z poszczególnymi tytułami zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam tę serię i nie miałam pojęcia, że książki w nowej szacie graficznej też do niej należą...
    ale tę bardzo chciałabym przeczytać - choćby dlatego, że Kosmowską cenię i lubię :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. należą, nie wyglądają, ale jednak są dalszą częścią. myślałam, że to jednorazowy "wysoko", jak w przypadku pod serii o Klaudynie Colette, ale niestety coś mi się zdaje, że trwały zabieg :(

      Usuń
  5. Grafika poszła do przodu tak jak cała reszta, ale szkoda, że chociaż tej miotły brak. To był symbol, który z daleka się widziało i wiedziało się, że tę książkę trzeba przeczytać. Chętnie zapoznam się z powyższą pozycją, bo lubię tego typu książki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo chciałabym przeczytać tę i inne książki autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że kiedyś przeczytam tę książkę, bo lubię taką trudną tematykę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachęcam i polecam też Dzidzię i Dziunię, i Second Hand oczywiście!

      Usuń
  8. Zupełnie nie znam tej serii, choć lektura sama w sobie mi się podoba. Na co dzień żyje w niełatwej relacji matka - córka - babcia, ciekawe jak opisała to autorka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tej serii, właściwie nie wiem, czemu. Muszę to zmienić. Lubię relacje rodzinne, zwłaszcza między kobietami, więc tym bardziej pałam sympatią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. seria z miotłą to ksiażki kobiet o kobietach, ale tak naprawdę dla wszystkich. ja w swoje tytuły zawsze zaopatruje się w Krk, jakoś to miasto od lat idzie z Miotłą w parze.

      Usuń
  10. To Seria z miotłą? kiedyś lubiłam... Zapatruję się na Gorzko. Tematyka mi bliska...

    OdpowiedzUsuń
  11. O widzisz, nie słyszałam o tej serii. Ale mnie zaciekawiłaś... Przyjrzę się jej bliżej :)

    pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Kojarzę Serię z Miotłą tylko z okładek, choć masz rację że od pewnego czasu gdzieś zniknęła. Muszę sięgnąć po książki i zobaczyć czy mi się spodobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nom zniknęła... i w ogóle mi się to nie podoba.

      Usuń
  13. Ciekawa wydaje się być ta seria, muszę zapoznać się z powyższą książką, bo fabuła mnie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam "Niebieski autobus" autorstwa B.Kosmowskiej i może mnie on nie porwał, ale był całkiem przyzwoity :) Seria z Miotłą jest mi znana i sięgając po książki z tej serii, udało mi się trafić na kilka naprawdę ciekawych tytułów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja wiedza na temat jej pióra ograniczała się do tej pory do Samotni.pl, ale mimo upływu czasu, wciąż ją mile wspominam.

      Usuń
  15. Serię kolekcjonuję - powoli, ale jednak (w najbliższych dnach u nie też o książce z tego cyklu), tylko, że moje szaty graficzne są inne:) A ten tytuł też kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Naprawdę na okładkach nie ma już miotły? O nie... cała magia utracona. :( No cóż, dobrze, że chociaż powieści trzymają swój poziom, bo to najważniejsze. Lubię Serię z miotłą i na pewno sięgnę po "Gorzko".

    OdpowiedzUsuń
  17. Pamiętam, że w mojej domowej bibliotece początek Serii z miotłą dała "Zupa z granatów" Marshy Mehran. "Pyszna" ta zupa była pamiętam :) I już było wiadomo, że w ciemno można te miotły brać .. toteż po nową również sięgnę, a jakże!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupa czeka i na mojej półce, podobnie jak jej ciąg dalszy czyli Woda różana :)

      Usuń
  18. Wydaje się ciekawe, ale jakoś trudno mi się zabrać za polskie książki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam tylko kilka książek z serii z miotłą, ale muszę nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ostatnio widziałam ją we wrześniowych zapowiedziach na stronie Empiku. Nie byłam pewna czy to lektura w moim guście. Teraz już wiem, że tak.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kompletnie nie dla mnie, ale muszę pochwalić recenzję - jest napisana dokładnie tak, jak lubię.

    OdpowiedzUsuń