piątek, 26 kwietnia 2019

Córka zegarmistrza - Kate Morton


Córka zegarmistrza to pierwsza książka Kate Morton, jaką miałam okazję przeczytać, ale muszę przyznać, że od razu polubiłam styl w jakim ona tworzy. To jak lawiruje między czasami i przeplata ze sobą losy różnych postaci. 

Powieść opowiada o młodej archiwistce Elodie Winslow, która w trakcie porządków znajduje torbę a w niej stary szkicownik i fotografię. Zaintrygowana do kogo należały te przedmioty zaczyna iść topem zagadki, dowiadując się co tak naprawdę stało się w Birchwood Manor i kim jest Birdie Bell.
 
Wbrew pierwszemu wrażeniu i znużeniu nim akcja książki na dobre się nawiąże, jestem oczarowana klimatem i różnorodnością czasów, jakie Morton w niej zawarła. Co rusz przenosimy się do wiktoriańskiej Anglii, by za chwilę powrócić do współczesnego Londynu i właściwie nie zauważamy kiedy to następuje. Wszystko jest ze sobą spójne, harmonijne i po prostu dobrze napisane.

Faktem jest, że książka jest dość opasła, ma wielu bohaterów i żeby się w tym nie pogubić, warto robić notatki, ale są dni, kiedy czegoś takiego właśnie się potrzebuje. Długi weekend i możliwość poleżenia na słońcu idealnie temu sprzyjały.

Książka dla czytelników, którzy lubią niespieszne zanurzyć się w opowieści. 

Za możliwość lektury dziękuję Wydawnictwu
 https://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazki/corka-zegarmistrza/

Kate Morton "Córka zegarmistrza" 
Ilość stron: 544
Wyd. Albatros
Ocena: 4/6

6 komentarzy:

  1. Bardzo kocham wiktoriańską Anglię, więc tytuł sobie zapisuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana po raz kolejny namówiłaś mnie na sięgnięcie po książkę. Stosik rośnie dzięki Tobie. 😊
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam w moje skromne blogowe progi. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Kate Morton, z pewnością przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie to pierwsze spotkanie z nią, ale na pewno nie ostatnie.

      Usuń
  4. Nigdy nie słyszałam o tej pozycji, ale zapowiada się dość ciekawie, więc będę brała ją pod uwagę przy kolejnych książkowych łowach.
    xoxo
    L. (https://slowotok-laury.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń