środa, 21 maja 2014

Wayward Pines. Szum - Blake Crouch

Miałam tylko rzucić na nią okiem. Przerobić kilka rozdziałów, aby rozeznać się w temacie i wrócić do poprzedniej książki… Ależ to było naiwne myślenie… 

Ethan budzi się na brzegu kanionu i nie pamięta jak, ani dlaczego się tu znalazł. W głowie dudni mu przejmująca pustka, zaś ostatnią rzeczą jaką kojarzy, jest taranująca jego samochód ciężarówka. Do Waywart Pines przybył z misją odnalezienia dwójki zaginionych agentów, tymczasem sam zdaje się potrzebować pomocy. Ethan nie wie jednak, że z tego miejsca nie ma ucieczki, a jego życie zawisło właśnie na włosku. 

Jeżeli jakaś książka, może z czytelnika uczynić wariata, to jest to z pewnością Wayward Pines. Szum. Schizofreniczne miasteczko, gdzie dziwaczne zjawiska są jedyną pewną rzeczą, skutecznie wyzywa nasz umysł na pojedynek. Blake Crouch pomyślał o wszystkim. Jego powieść cechuje szalona akcja, napięcie, prawdopodobieństwo (do pewnego momentu). Jeżeli kojarzycie dreszcz, który towarzyszył pierwszemu sezonowi Lost to wiecie, co mam myśli. 

Jedyne zastrzeżenie jakie mam, tyczy się samej końcówki, a w zasadzie gatunku do jakiego zmierza. Akurat tego typu rozwiązania słabo mnie przekonują, co jednak nie zmienia faktu, że całością bawiłam się wyjątkowo dobrze. Usiadłam do lektury w południe i do wieczora nie wypuściłam jej z rąk. Nie da się inaczej, po prostu się nie da. 

Mówią, że Wayward Pines to hołd złożony Miasteczku Twin Peaks – jeżeli jest w tych słowach, choć połowa prawdy, będę musiała nadrobić ten serial. 


Blake Crouch „Wayward Pines. Szum” 
Ilość stron: 344 
Wyd. Otwarte 
Ocena: 4,5/6 
Premiera: 22.05.2014r.

23 komentarze:

  1. Mam chęć na tą książkę. Z każdej strony same pozytywne słowa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Również niezwykle mocno mnie wciągnęła!
    Chociaż też niezbyt mi się spodobało to, że w pewnym momencie powieść zaczęła przypominać sci-fi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jest to zbyt lubiany przeze mnie gatunek, dlatego finał nieco mi zgrzytał, ale mimo to książka jest warta uwagi.

      Usuń
  3. "Szum" wokół tej książki jest porównywalny do szumu wokół książki "Troje" ;) bardzo chętnie poznam tą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Serial jest znakomity. Podobnie jak pierwszy sezon Lostów (choć mnie wciągnęły wszystkie). Tym bardziej nie ominę tej pozycji. Chodzi za mną odkąd się pokazała w zapowiedziach. Juz druga pozytywna opinia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. seria - "Miasteczko Twin Peaks"

      Usuń
    2. obecnie nadrabiam zaległości ze Six Feet Under, skończyłam właśnie drugi sezon, więc gdy znajdę się w finale, przeniosę się do Twin Peaks.

      Usuń
  5. Zazdroszczę lektury!!! Właśnie walczę o nią w pewnym konkursie i mam przeogromną nadzieję, że uda mi się ja wygrać:) jeśli nie, to i tak w najbliższym czasie planuję jej zakup. Muszę ja przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. życzę powodzenia, niech wpadnie w Twoje ręce :)

      Usuń
  6. Schizofreniczne miasteczko zdecydowanie mnie przekonuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przymiotniki "schizofreniczny" i "dziwny" zdecydowanie do mnie przemawiają. Nie słyszałam jak dotąd o tej książce, a szkoda, bo widzę, że mogłaby mnie zainteresować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam słabość do takich połączeń :) jeżeli poznałaś inne tego typu książki, będę wdzięczna za podrzucenie tytułów.

      Usuń
  8. Kolejna książka, która jest wszędzie. Dobra, przyznaję, Wayward Pines bardzo mnie interesuje - schizofreniczne i dziwne miasteczko to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, że takie atakujące książki po kilku dniach robią się meczącej, ale tej serio warto dać szansę.

      Usuń
  9. Intrygujące. Dobrze się domyślam, że to początek serii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, jest to pierwszy tom z trylogii.

      Usuń
  10. A ja o książce nie słyszałam, ale cieszę się, że przeczytałam Twoją recenzję, bo bardzo mnie przekonałaś. Oryginalna fabuła i nieco psychodeliczna atmosfera zdecydowanie zachęcają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pod koniec psychodela robi się mniejsza, za to sam początek to mistrzostwo świata.

      Usuń
  11. Schizofreniczne miasteczko kusi... oj, kusi!

    OdpowiedzUsuń
  12. lubię takie klimaty! kusząca propozycja :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę, że to kolejna książka "do przeczytania".

    OdpowiedzUsuń
  14. Niezwykła lektura, musze ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń