wtorek, 16 listopada 2010

Czytelniczy plan

Po wczorajszej wizycie w bibliotece na przeczytanie czekają:


Doris Lessing "Szczelina" - "Czy przypadkiem mężczyźni nie są młodszym typem naszego gatunku?" - pyta pisarka, powracając do tematu, który nurtował ja od zawsze. W opowieści o pradawnej społeczności Szczelin - kobiet, wśród których niespodziewanie rodzi się chłopiec Doris Lessing snuje niezwykłą wizję początków dwustronnych relacji, tyleż kłopotliwych, co fascynujących. Pomysłowa i mądra bajka o istotach, które nie chciały żyć razem i nie mogły osobno, zmienia się nieoczekiwanie w całkiem współczesną, pełną refleksji rzecz o potrzebie miłości i sztuce kompromisu

Aleksandra Marinna "Płotki giną pierwsze" - Znajomi mówią, że Nastia ma głowę jak komputer - obudzona w środku nocy, szczegółowo omówi każde morderstwo z ostatnich dziesięciu lat. Tworzy najbardziej nieprawdopodobne hipotezy. Bo też w świecie zbrodni możliwe jest wszystko. W okolicach Moskwy w cotgodniowych odstępach czasu zaczynają ginąć młodzi mężczyźni. Wszystko wskazuje na to, że to robota tego samego snajpera. W tym samym czasie Dmitrij Płatonow - pracownik wydziału MSW do walki z przestępczością zorganizowaną - zostaje oskarżony o zabójstwo kolegi i przyjęcie 25 000 dolarów łapówki. Płatonow domyśla się, że ma to związek z dochodzeniem w sprawie przekrętów jednego z zakładów w Uralsku-18. Co więcej, ktoś zamordował jego najlepszego tajnego agenta. Funkcjonariusz musi więc na jakiś czas zniknąć. Wprowadza się do przypadkowo poznanej młodej kobiety, która zgadza się mu pomóc. Major Kamieńska przeczuwa, że wszystkie te sprawy mogą mieć ze sobą coś wspólnego. Tylko czy zdąży znaleźć rozwiązanie nim będzie za późno? Marinina, wykorzystując swoje doświadczenie z pracy w rosyjskiej milicji, tworzy misternie skonstruowaną intrygę. Dawkuje napięcie. Mnoży komplikacje i hipotezy, by na końcu wszystko zgrabnie zamknąć w przejrzystą całość. Major Kamieńska zaś już dawno weszła do detektywistycznej elity - by wspomnieć choćby o Wallanderze Mankella czy naszym Eberhardzie Mocku.

Dan Brown "Zaginiony symbol" - Waszyngton. Harvardzki specjalista od symboliki, Robert Langdon na prośbę swego przyjaciela i mentora, Petera Solomona, ma wygłosić wykład na Kapitolu. Kiedy dociera na miejsce, okazuje się, że na wieczór nie zaplanowano żadnego odczytu, a po chwili na środku rotundy odkryte zostaje makabryczne znalezisko, niepokojąco naznaczone pięcioma tajemniczymi symbolami. Jego przesłanie jest dla Langdona oczywiste - to zaproszenie do dawno zaginionego świata skrywającego ezoteryczną mądrość. Kiedy okazuje się, że Peter Solomon, filantrop i prominentny członek loży masońskiej, został porwany, Langdon wie, że istnieje tylko jeden sposób, by ocalić przyjaciela: przyjąć tajemnicze zaproszenie i udać się tam, gdzie zaprowadzą go zaszyfrowane wskazówki. A poprowadzą go podziemnymi korytarzami do tajemnych komnat i świątyń ukrytych pod jednym z najpotężniejszych miast świata. Skrywa ono prastare sekrety loży masońskiej i odkrycia, których wielu wolałoby nie ujawniać. Rozpoczyna się szalona wędrówka i wyścig z czasem, bo Langdon ma zaledwie kilka godzin na dotarcie do celu. W przeciwnym wypadku jego przyjaciel zginie.

Markus Zusak "Złodziejka książek" - Rok 1939. Dziesięcioletnia Liesel mieszka u rodziny zastępczej w Molching koło Monachium. Jej życie jest naznaczone piętnem ciężkich czasów, w jakich dorasta. A jednak odkrywa jego piękno - dzięki wyjątkowym ludziom, których spotyka, oraz dzięki książkom, które kradnie. Od momentu wydania powieść znajduje się na szczycie listy bestsellerów "The New York Timesa". Zyskała również ogromne uznanie krytyki literackiej.


* opisy książek zaczerpniętę z Merlin.pl

8 komentarzy:

  1. Nie czytałam ''Szczeliny'', jestem ciekawa twojje recenzji, mam nadzieje, że jakby co, nie zniechęci cię do dalszego sięgania po Doris Lessing, bo ma ona wspaniałe obyczajowe książki. Ale pisała fantastykę również. ''Pamiętnik przerwania'' oraz ''Szczelinę'' zostawiam sobie na sam koniec..
    ''Złodziejka książek''- nie przebrnęłam, chyba w złym czasie czytałam tę książkę, bo raczej każdego zachwyca...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy stosik. Bardzo chętnie podkradłabym Ci "Złodziejkę książek" , już od dawna mam na nią ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa "Zaginionego symbolu" i "Złodziejki książek". Czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Złodziejkę" zaczęłam czytać już wczoraj przed spaniem i obecnie zapowiada się nie źle, a przede wszystkim lekko się czyta mimo trudnego tematu.

    OdpowiedzUsuń
  5. "Złodziejka" jest naprawdę godna polecenia, natomiast "Zaginiony symbol" mocno naciągany ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pożyczyłabym sobie od Ciebie "Zaginiony symbol" i "Złodziejkę" ;) Bo już od dłuższego czasu mam te książki w planach, ale jakoś nie mam okazji ich przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  7. "Złodziejką książek" to bardzo piękna opowieść. Polecam Ci :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej od pewnego czasu obserwuję twokego bloga !
    Jest naprawdę świetny !
    Bede tu na niego wpadała codziennie i pod każdą notką zostawie komentarz. Dodałam cię do swoich linków ! Myślę że może zajrzysz do mnie.
    Co do książek to złodziejka książek wydaje się być fajna ;)

    OdpowiedzUsuń