piątek, 5 listopada 2010

Gazety



Nie samą książką człowiek żyje, zatem czas na nadrobienie gazetowych zaległości.




W "Pani", jak zwykle z resztą, podsuneli mi coś ciekawego do czytania.


Sprawdzając w sieci opisy na pierwszy ogień pójdzie "Jak nie umrzeć" Jana Garavaglia.

2 komentarze:

  1. Nie ma to jak popołudnie z kawą i dobrymi czasopismami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też zawsze kupuje joya. Jest idealny do torebki.

    OdpowiedzUsuń