piątek, 26 lipca 2013

W krainie smaku cz. I


Kilka dni temu miałam okazję zapoznać się z ofertą sklepu Skworcu, który specjalizuje się w pozyskiwaniu aromatów z całego świata. Trafiłam na niego zupełnym przypadkiem, ale zachęcona apetycznymi opisami, musiałam czegoś spróbować. Wybór padł na kilka kaw, herbat i oczywiście małe co nieco dla podniebienia. A ponieważ otrzymanymi produktami jestem totalnie zachwycona, postanowiłam zrobić cykl wpisów traktujących na ich temat.


Na pierwszą degustację wybrałam bananową kawę rozpuszczalną oraz mieszankę studencką. Do tego wygodne łóżko, dobra powieść i pół dnia mogłam się nie ruszać :) O kawie wystarczy powiedzieć tylko tyle, że już w chwili zalewania czuć, iż faktycznie są w niej banany, a gdy dodamy do niej odrobinę mleka, w smaku nie potrzeba nam już nic więcej. Z kolei mieszanka studencka to miks chipsów bananowych, trzech rodzajów orzechów, rodzynek oraz migdałów. Nie zauważyłam by owoce były specjalnie dosładzane, co jest dla mnie ogromnym plusem, bo jako osoba nieużywająca w ogóle cukru, jestem wyczulona na jego nadmiar.


W chwili obecnej z produktów sklepu Skworcu.com jestem bardzo zadowolona. Paczka przyszła do mnie w ciągu jednego dnia i wszystko było w niej starannie zapakowane. Dlatego, jeżeli ktoś z Was, tak jak ja, lubi próbować nowych aromatów i nie chce przy tym wydawać wielkich pieniędzy, śmiało może się skusić.

21 komentarzy:

  1. Zazdroszczę bananowej kawy rozpuszczalnej. Bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda to wszystko bardzo smakowicie, chętnie napiłabym się tej kawy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smakuje wyśmienicie, choć dziś mogę już powiedzieć, że wiśniowo-rumowa jest jeszcze lepsza :)

      Usuń
  3. To ten sam sklep z którego Książkówka dodaje nam herbatę i inne bakaliowe mieszanki do naszych wygranych. Pyszne cudeńka. Smacznego, endżojaj się :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Super :) W sumie najbardziej zachęca mnie tekst "nie chce przy tym wydawać wielkich pieniędzy" szczególnie, że ostatnio zaszalałam zarówno z ksiażkami, jak i mangami (na które ostatnio mam jakąś fazę :D). Myślę, że warto spróbować i może niedługo także zakosztuję jakiejś mieszanki z ich oferty? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja sobie postanowiłam, że sierpień będzie moim miesiącem detoksu i nie kupię żadnej książki. zobaczę czy wytrzymam chociaż dwa tygodnie :)

      Usuń
  5. normalnie się zrobiłam głodna a ta bananowa kawa mniam :)
    http://qltura.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Bananową kawkę robię sama :P ale mieszankę studencką bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sklep Skworcu jest fantastyczny - posiada bogatą ofertę, a każdy produkt smakuje wyśmienicie. Kawa bananowa była dobra, aczkolwiek dla mnie zdecydowanie za słodka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też jestem nimi w pełni zauroczona. pyszności.

      Usuń
  8. Kawa nie dla mnie, ale mieszanka studencka jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kawa bananowa? :) pierwsze słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bananowa kawa... brzmi więcej niż smakowicie :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. "jako osoba nieużywająca w ogóle cukru" - wow, serio? Ja bym bez cukru nie dała rady, w tej chwili to już go nadużywam. ;) Kawy za to nie pijam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyszłam z założenia, że w chwili obecnej wszystko i tak już jest dosładzane, więc nie będę dokładać kolejnych gram cukru od siebie. potem się ludzie dziwią, że druga osoba ma cukrzycę... ja tam preferuję smak natury :)

      Usuń
  12. Świetny zestaw do dobrej lektury- kawka i zdrowa przegryzka- ale kubek bym ci podkradła za tego kota ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w planach mam zakup też innych zwierzaków - lis i wiewiórka są przeurocze.

      Usuń
  13. Łał, nie używasz cukru z własnego wyboru czy coś Cię do tego zmusiło? Ja nie potrafię nie słodzić herbaty, a o kawie już nie wspomnę. Po prostu muszę choćby łyżeczkę, bo nie smakuje mi inaczej.
    Skąd masz taki śliczny koci kubek? :)
    Kawy bananowej bym nie spróbowała, ale mieszankę studencką jak najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z własnego - noworoczne postawienie, by się zdrowo odżywiać :)
      a kubek to skandynawska seria tzw. Mugtail - są dostępne np. na allegro, ale swój kupiłam w Krakowskim Atelier Wnętrza - cena ta sama, a przynajmniej nie ryzykowałam stłuczki podczas transportu. polecam sklep przy Długiej 5 - przemiła obsługa!

      Usuń