środa, 17 lipca 2013

Szuflada Szymborskiej

 W pierwszej gablocie
leży kamień.
Widzimy na nim
niewyraźną rysę.
Dzieło przypadku,
jak mówią niektórzy.
 W drugiej gablocie
część kości czołowej.
Trudno ustalić -
zwierzęcej czy ludzkiej.
Kość jak kość.
Idźmy dalej.
Tu nic nie ma.
 Zostało tylko
stare podobieństwo
iskry skrzesanej za kamienia
do gwiazdy.
Rozsunięta od wieków
przestrzeń porównania
zachowała się dobrze.
 To ona
wywabiła nas z wnętrza gatunku,
wywiodła z kręgu snu
sprzed słowa sen,
w którym, co żywa,
rodzi się zawsze
i umiera bez śmierci.
 To ona
obróciła naszą głowę w ludzką
od iskry do gwiazdy,
od jednej do wielu,
od każdej do wszystkich,
od skroni do skroni
i to, co nie ma powiek,
otworzyła w nas.
 Z kamienia
uleciało niebo.
Kij rozgałęził się
w gęstwinę końców.
Wąż uniósł żądło
z kłębka swoich przyczyn.
Czas się zatoczył
w słojach drzew.
Rozmnożyło się w echu
wycie zbudzonego.
 W pierwszej gablocie
leży kamień.
W drugiej gablocie
część kości czołowej.
Ubyliśmy zwierzętom.
Kto ubędzie nam.
Przez jakie podobieństwo.
Czego z czym porównanie.

*Wisława Szymborska Notatka wiersz z tomiku Chwila

Szuflada Szymborskiej mieści się w Kamienicy Szołayskich – jednym z oddziałów Muzeum Narodowego w Krakowie. Wystawa trwa do końca przyszłego roku, a wstęp na nią jest darmowy. Kto ma po drodze lub będzie w okolicy – serdecznie polecam.

17 komentarzy:

  1. Kiedys koniecznie bede musiala sie tam wybrac.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bym obejrzała, tylko mi do Krakowa tak średnio po drodze ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcia zachęcają do zwiedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety mam za daleko do Krakowa, ale może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  5. może uda mi się tam wybrać we wrześniu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bym chciała, ale niestety za daleko... :C

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety w najbliższym czasie nie wybieram się do Krakowa :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny wpis!
    W Krakowie niebawem zamierzam mieszkać, więc pewnie i szuflady Szymborskiej zwiedzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazzdroszczę ze dane było Ci zobaczyć to miejsce ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś zachwycającego! Uwielbiam Szymborską!

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny wpis i rewelacyjne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna wystawa. Zdjęcia przyciągają i kuszą. Ja jednak nie jestem wielką fanką Szymborskiej, ale na pewno jej czytelnikom się spodoba. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ZOSTAŁAŚ NOMINOWANA DO LIEBSTER BLOG AWARD!!
    Więcej informacji na moim blogu :)
    http://recenzentki-ksiazkowe.blogspot.com/2013/07/kolejna-nominacja.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety do Krakowa mi nie po drodze, ale wystawa interesująca :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mieszkam na drugim końcu Polski, dlatego cieszę się, że zamieściłaś tutaj te zdjęcia - inaczej nie mogłabym zerknąć do Szuflady Szymborskiej. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Na tej wystawie byłam już tyle razy, że czuję się tam jak w domu. Ma niesamowity klimat. A pewnie pójdę tam jeszcze nie jeden raz ;)

    OdpowiedzUsuń