06:50

Księżniczka incognito - Connie Glynn

Dziś lektura typowo dla wytchnienia. Lekka, przyjemna, taka przy której można po prostu dobrze się bawić. 

Rosweood Hall to prestiżowa, angielska szkoła średnia. Dzięki ciężkiej pracy oraz otrzymanemu stypendium dostaje się tam Lottie Pumpkin - zwyczajna dziewczyna, która żyjąc bardzo skromnie, marzy skrycie o zostaniu księżniczką. Tym większe jest więc jej zdziwienie, kiedy w szkole inni uczniowie zaczynają brać ją za następczynię Maradawskiego tronu. Nikt nie daje wiary, że Pumpkin to prawdzie nazwisko, a jej przeczącą temu postawię, biorą wyłącznie za grę aktorską. Cóż Lottie jeszcze nie wie, że prawdziwa księżniczka ukrywa się w murach szkoły, a co więcej, że dzieli z nią ten sam pokój...

Connie Glynn wykorzystała w swojej książce motyw, bardzo dobrze nam wszystkim znany. Wszak zamiana księżniczek to chyba jeden z ulubionych tematów Disneyowskich  produkcji, a i Netflix nie szczędzi nam wariacji na ten temat. Coś jednak jest w tym motywie przewodnim, że nadal się nam się nie nudzi. I nawet w sytuacji, gdy akcja nie jest pozornie dla nas zaskoczeniem, potrafimy świetnie się w niej bawić. 

Szkolne akademiki, tajemnice, próba szantażu... myślę, że nie jedna nastolatka będzie tą książką zachwycona. Zabawna, sprawnie napisana, dobrej klasy młodzieżówka. 

Przeczytaj fragment:  

Connie Glynn "Księżniczka incognito"
Ilość stron: 392
Wyd. Insignis
Ocena: 4/6

8 komentarzy:

  1. Wiem, komu polecę tę książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dawna już nie jestem nastolatką, ale chyba sięgnę po tę książkę, gdy będę miała możliwość. Swego czasu miałam istną obsesję na punkcie książek, których akcja dzieje się w szkole z internatem. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, od czasów Szkoły przy cmentarzu a potem Pottera, każda taka seria również i u mnie wzbudzała zainteresowanie :)

      Usuń
  3. Właśnie zdałam sobie sprawę, jak dawno nie czytałam młodzieżówek... xd A niestety dobra młodzieżówka to rzadkość, zwłaszcza teraz, gdy autorzy produkują je na pęczki - to się po prostu sprzedaje. Cieszę się, że jakieś sensowne, dające się czytać pozycje jeszcze wychodzą!
    BalladyBezludne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najgorszy moment dla literatury młodzieżowej mam nadzieję już minął. przepadły wampiry i wilkołaki, jest nadzieja, że będzie dobrze ;)

      Usuń
  4. Lubię takie treściwe recenzje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wyobrażam sobie pisać dłuższych. krótko i na temat. po co streszczać całą fabułę...

      Usuń

Copyright © Varia czyta , Blogger