Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seria z miotłą. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seria z miotłą. Pokaż wszystkie posty
Sobotnia szkoła piękności - Marsha Mehran

08:05

Sobotnia szkoła piękności - Marsha Mehran


Buenos Aires powitało mnie kolejny raz. Wybierając najnowszą i ostatnią napisaną przez Marshę Mehran powieść, nie sądziłam, że będzie mi dane ponownie odwiedzić to multikulturowe miasto. Stety lub niestety, odbiór powieści był znacznie trudniejszy niż poprzednim razem - wszystko przez egzotyczną dla mnie tematykę i obszar kulturowy, całkowicie mi nieznany.

"Zadi dostrzegała tę dziwną magię, gdziekolwiek się znalazła. Lecz jako mała dziewczynka widywała nie tylko piękno życia. Odkąd sięgała pamięcią, widywała ból. Rozpoznawała ludzkie potrzeby i samotność od jednego spojrzenia".

Zadi wraz z córką uciekają do Buenos Aires i wprowadzają się na piąte piętro emigranckiej kamienicy. Wykorzystując, zdobytą wcześniej wiedzę, kobieta otwiera salon piękności i pod pretekstem upiększania ciała, kultywuje rodzimą tradycję. Wraz z zacieśnianiem się więzi między sąsiadami, rodzą się też cykliczne spotkania, w trakcie których opowiadają sobie historie o pięknie i doznanej w życiu miłości.

Autorka napisała tę książkę pod wpływem wspomnień z dzieciństwa, pogłębionych o lata wnikliwych badań nad własną kulturą. Miejscami ciężko mi było odnaleźć się w tym persko-irańskim tyglu. Obce mi są tamtejsze zwyczaje, nie mam też serca do interpretacji poezji, a w powieści mówi się o niej dużo. Znacznie bliższe były mi relacje Zadi z córką oraz perypetie reszty mieszkańców Anny Kareniny.

Sobotnia szkoła piękności nie wywołuje takiego wrażenia, jak wcześniejsze - szczególnie polskie - tomy serii, ukazuje jednak rolę kobiety z nowej i nieznanej mi dotąd kulturowo strony. 


Marsha Mehran "Sobotnia szkoła piękności"
Ilość stron: 288
Wyd. W.A.B.
Ocena: 3,5/6
* s.87
Z sympatii do Serii z Miotłą

08:59

Z sympatii do Serii z Miotłą


Wspominałam parokrotnie, jak ważna jest dla mnie Seria z Miotłą. Że wracam do niej cyklicznie, a tytuły kupuję w ciemno, nie sprawdzając już nawet czego dotyczą.

Cała przygoda zaczęła się w dniu, gdy w Centrum Taniej Książki mój wzrok przyciągnął grzbiet z zabawną miotłą. Logo kojarzyłam trochę z Internetu, ale nigdy nie sprawdzałam, o co właściwie z nim chodzi. Powieść Przypomnij sobie Eliny Hirvonen, bo o niej mowa, zachęciła mnie jednak na tyle mocno, że zabrałam ją do domu, przeczytałam i mimo, że od tego momentu minęły niespełna cztery lata, na półce stoi już czterdzieści dziewięć tomów. 

Kobiety z całego świata, piszą w Miotle o tym, co jest dla nich ważne i jak się okazuje, czynią to na tyle uniwersalnie, że ich słowa trafiają do mieszkanek drugiego końca globu. Utarło się, że Seria to literatura dla kobiet, ale ja określam ją po prostu mianem cyklu dla wrażliwych ludzi. Sporo w niej dramatów oraz nostalgicznej prozy. Są zbiory opowiadań, lekkie obyczaje oraz pamiętniki, które wielu osobom otworzą oczy. 

Lubię te książki, choć nie wszystkie mnie zachwycają. Ubolewam nad grafiką, która pozbawiona została miotły, cieszę się natomiast, że jakość pióra jest wciąż taka sama. Kto czytał niech powie, jaki tytuł lubi najbardziej, a kto jeszcze nie zna, zachęcam by wstąpić do "taniej książki" - z doświadczenia wiem, że jakiś tom, zawsze tam na czytelnika czeka. 


p.s. gdy pierwsze zdjęcie otworzycie w nowym oknie, da się je sporo powiększyć.
Gorzko - Barbara Kosmowska

13:45

Gorzko - Barbara Kosmowska

Jedna z moich ulubionych serii wydawniczych, licząca ponad pięćdziesiąt tytułów, ale do pełnej kolekcji, brakuje mi już tylko kilku. Książki o kobietach ze wszystkich zakątków na ziemi. Nie są one jednakowo pasjonujące, nie każda od razu chwyci nas za serce, ale każdą warto zdobyć, bo opowiadają prawdę o otaczającym nas świecie.

Gorzko to historia z naszego rodzimego podwórka, która traktuje o pokoleniowych relacjach na linii córka-matka-babka. Zmęczona awanturami w domu Teresa, ucieka do wielkiego miasta na upragnione studia. Chce zacząć od zera i znaleźć prawdziwe oparcie w drugim człowieku. W przydzielonym jej akademiku dostaje pokój z dwójką innych, pokrzywdzonych przez życie dziewczyn. Tak rodzi się między nimi przyjaźń, przetykana goryczą weekendowych wizyt w domu.

Gorzko, bardzo trafnie, wpasowuje się w nurt zapoczątkowany przez Joannę Fabicką i Annę Nowakowską. Akcja dzieje się gdzieś między miastem a wsią, w bliżej nie określonym czasie, możemy tylko wywnioskować, że jest to okres PRL-u, w którym szarość za oknem przeplata się z marzeniami.   

Życie mrzonkami i pamięcią o szlacheckim pochodzeniu (babka), zmarnowanym życiu, niespełnionych oczekiwaniach (matka) oraz niemogącej się dopełnić miłości (Teresa).

Gorzko to kolejny tom cyklu z odważnymi historiami, tylko dlaczego od ponad roku na Serii z Miotłą nie ma już miotły? Niegdyś książki, ustawione w rzędzie, same do mnie wołały, a teraz gubią się wśród innych. Szkoda... Zmiana grafiki była najgorszą decyzją z możliwych, ale powieść Kosmowskiej gorąco polecam.


Barbara Kosmowska "Gorzko"
ilość stron: 352
Wyd. W.A.B.
Ocena: 5/6
Second Hand - Joanna Fabicka

10:34

Second Hand - Joanna Fabicka


Gdybym miała wymienić, za jakie tytuły uwielbiam polską prozę, Second Hand na pewno znalazłby się wśród nich. Ogromnie cenię sobie takie odważne i nietuzinkowe historie. Z jednej strony pisane bardzo na serio, bo pokazujące jak koślawe potrafi być ludzkie życie, z drugiej zaś, przez formę języka oraz okoliczności poszczególnych zdarzeń, nabierające dystansu i śmieszące nas zachowaniem swoich bohaterów. 

Second Hand to życie z odzysku, sprane, zniszczone, ale na własne życzenie, kobiet w pewnej rodzinie. Cecylię i Marię łączy mnóstwo zawiści i złości. Niby to siostry, teoretycznie pokrewne dusze, a jedna drugiej nie wybaczy, tego co zdarzyło się w przeszłości. Zraniona duma oraz źle pojęty obowiązek, sprawiają, że w tej relacji nie znajdzie się miłości. Wręcz przeciwnie, uprzykrzają sobie nawzajem życie, bo „jak mnie się nie udało, to i tobie nie może”. 

Powieść Joanny Fabickiej, to rzecz w głównej mierze traktująca o stracie i samotności. Jak na dłoni opisuje polską prowincję, będącą właściwie dziurą zabitą dechami, gdzieś na końcu świata. Żyje się tam wyłącznie pod publikę, a schorowanej, niepełnosprawnej kobiecie nigdy nie ma łatwo. 

Bohaterów Second Handu trudno jest polubić, ale zachwycili mnie bogactwem swoich osobowości. To kobiety grają w Second Handzie pierwsze skrzypce, mężczyźni, celowo bądź nie, nie reprezentują sobą niczego wyjątkowego. Wiecznie pijane obdartusy, bardziej dopraszają się od nas żalu, niż jakiejkolwiek uwagi. 

Z pozoru żartobliwa, lekko przerysowana opowieść, obnażająca większość naszych narodowych słabości. Strasznie mi się podobało. 

Polecam też: 
Anna M. Nowakowska - Dziunia  I  Sylwia Chutnik - Dzidzia  

Joanna Fabicka „Second Hand” 
Ilość stron: 304 
Wyd. W.A.B. 
Ocena: 5/6

p.s. Dzień dobry, mam nadzieję, że po Midsommar jakoś się trzymacie :)

Rówieśniczki - Katarzyna Tubylewicz

08:10

Rówieśniczki - Katarzyna Tubylewicz

Nazywają się dumnie przyjaciółkami, ale ich relacje, nie mają z przyjaźnią praktycznie nic wspólnego. Za dużo jest w nich urazy oraz chęci bycia lepszą. 

Za szkolnych czasów próbowały trzymać się razem, lecz nigdy tak naprawdę, nie były dla siebie oparciem. Po latach Sztokholm przypadkiem łączy ich losy. Miasto, będące dla wielu ludzi ucieczką, dla nich staje się miejscem kluczowych wyborów. Jak teraz będą wyglądać ich wspólne rozmowy oraz czy rówieśniczki staną się dla siebie, nareszcie kimś więcej?

Katarzyna Tubylewicz – tłumaczka, dziennikarka, w końcu pisarka, chcąca przez opowieść zaszczepić w czytelniku coś więcej. Ze mną ta chwila refleksji, w pełni jej się udała. Tubylewicz świetnie buduje charakter swoich postaci. Co prawda nie wzbudzają one sympatii – do Sabiny pałałam wręcz chorobliwą niechęcią – ale nie zmienia to faktu, że ich zachowania są bardzo spójne i konsekwentne.

Szorstkie spojrzenie na braterstwo oraz pojednanie. Powieść zbudowana w zajmujący sposób, dzięki czemu czyta się ją z przyjemnością, mimo że czuję po lekturze też spory niedosyt. Nie dane mi było odkryć wszystkich, ujętych w historii zależności. Autorka wiele myśli rozpoczyna, po czym nagle urywa je i nie kończy. Warto by rozbudować np. wątek Zosi i tego, co jeszcze działo się w jej życiu. 

Kobieca proza, która naszej płci niczego nie wybacza. W natłoku lukrowatych powieści, działa niczym zimny prysznic.


Katarzyna Tubylewicz „Rówieśniczki”
Ilość stron: 336
Wyd. W.A.B.
Ocena: 4/6
Gra o książki - Beata Stasińska dla Elle Magazine

11:19

Gra o książki - Beata Stasińska dla Elle Magazine


Nazwisko Beaty Stasińskiej nie powinno być obce tym, którzy uważnie śledzą poczynania wydawnictwa W.A.B. To ona w latach 90-tych była jednym z założycieli spółki i na przekór późniejszym skandalom, również dziś zasiada w fotelu jej prezesa. Autorytet wśród wydawców, osobowość i charyzma. To dzięki niej w Polsce nastała moda na rodzimą literaturę, a takie pisarki jak Joanna Bator czy Alice Munro miały okazję opanować nasze księgarnie. 

Jeśli macie chwilę czasu albo 7,90 zł wolne w portfelu, zachęcam do lektury nowego numeru Elle. O takich osobach warto mówić i trzeba to robić głośno. Pani Beato - dziękuję za Serię z Miotłą.

WYWIAD:  1  2  3   I   kawa: Skworcu pomarańczowa - pycha! 
Stos

09:24

Stos

Szmat czasu stosu nie było. Lipiec minął nie wiadomo kiedy, sierpień już się kończy. Najwyższa zatem pora podsumować, co nowego przez wakacje się u mnie pojawiło. 


Abbi Glines "O krok za daleko"      od wyd. Pascal  recenzja
Gemma Burgess "Dziewczyny z Nowego Jorku"        j.w.  recenzja
Paweł Jaszczuk "Ochronka Anioła Stróża"      od wyd. Oficynka  recenzja
Przemysław Borkowski "Hotel Zaświat"      j.w.   recenzja
Joanna Fabicka "Second Hand"       zakup własny
Katarzyna Michalak "Bezdomna"     j.w.    recenzja
Majgull Axelsson "Pępowina"      j.w.
Emma Donoghue "Ladacznica"        j.w.  recenzja
A. Młynarska i D. Wellmman "Kalendarzyk niemałżeński"       j.w.
Shelley Emling "Maria Skłodowska-Curie i jej córki"       od wyd. Muza 
YrsaSigurðardóttir "Statek śmierci"       j.w.   recenzja
James Craig "Londyn we krwi"      j.w.  recenzja
Federico Mocca "Amore 14"      j.w.  recenzja


Robert Karjel "Szwed, który zniknął"          od p. Macieja Drozd   recenzja 
Nele Neuhaus "Śnieżka musi umrzeć"          od. wyd. Media Rodzina  recenzja
Graeme Simsion "Projekt Rosie"                  j.w.   recenzja 
Anna M. Nowakowska "Dziunia"               od wyd. W.A.B.    recenzja
Anna Gras "Misiek i fałszerze czekolady"        od. wyd. Grodkowskiego  recenzja


Emmanuel Carrère "Wąsy"             od wyd. Literackiego  recenzja
Ewa Nowak "Bransoletka"             j.w.   recenzja
Annabel Pitcher "Moja siostra mieszka na kominku"  od wyd. Papierowy Księżyc  recenzja
Patrick Ness "Siedem minut po północy"             j.w.  recenzja


Mariolina Venezia "Jestem tu od wieków"    zakup własny
Ivana Sajko "Rio bar"                   j.w. 
Anna Maria Matute "Bezludny raj"        j.w.
Melania Mazzucco "Taki piękny dzień"       j.w.
Melania Mazzucco "Vita"                    j.w.


Anna Gavalda "Ostatni raz"            j.w.   recenzja
Mian Mian "Cukiereczki"               j.w.
Monika Rakusa "39,9"                   j.w.
Anna Gavalda "Chciałbym, żeby ktoś gdzieś na mnie czekał"    j.w.

Na koniec jeszcze pióro. Poprzednie zaczęło straszyć swoim wyglądem, dlatego zdecydowałam się na wersje stalową, oby bardziej na mnie odporną.


Za otrzymane książki serdecznie dziękuję.
Dziunia - Anna M. Nowakowska

11:16

Dziunia - Anna M. Nowakowska


Uwielbiam takie historie. Powieści pisane z przymrużeniem oka, pełne przeinaczeń i zaskakującego losu. Dziunia to dziecko nastoletniej matki; oczywiście nie chciane i nigdy niepokochane. Urodzone z przypadku, nieomal do sedesu w szkolnej toalecie. Jeżeli ktoś pierwszy oddech łapie w takich okolicznościach, to nie mamy wątpliwości, że dalej będzie z nim już tylko gorzej.

Dziewczyna od początku traktowana jest, jako ta gorsza, rzekomo upośledzona istota. Nie ważne, że sama nauczyła się czytać, a jej talent do śpiewu zdumiewa połowę okolicy. W szkolnych przedstawieniach gra co najwyżej rolę pastuszka, bo przecież ktoś taki nie może obrażać uczuć innych, mniej uzdolnionych dzieci.

Spodobał mi się styl Nowakowskiej. To, że autorka nie cacka się z czytelnikiem i pisze prosto z mostu o tym, co się dzieje na Zadupiu Dolnym. Lata Dziuniowej młodości przypadają na złoty okres PRL-u, nic zatem dziwnego, że absurdu i sprzeczności spotkamy tutaj wiele. Wszystko opisane jest specyficznym językiem, pełnym lokalnych naleciałości, co niczego to książce nie ujmuje, a jedynie dodaje charakteru. Moje serce zdobyły kościelne kazania, pełne „beraci” i "siosterów” oraz wpisy z Dziuniowego zapominnika – dużo mądrych słów, wartych zapamiętania.

Powieść była dla mnie wyprawą na ciemną stronę ludzkiej osobowości. Podróżą bardzo podobną do Dzidzi Sylwii Chutnik – tak samo rubaszną, za to napisaną z wielkim wyczuciem i inteligencją. Przepadłam w niej na cztery doby. Czytałam kiedy mogłam, gdzie mogłam i powiem szczerze, że ciągle mi mało. Wiem, że moje literackie gusta są bardzo specyficzne, ale zachęcam was byście też spróbowali.

„Co mnie nie zabiło, to mnie rozśmieszyło. A na końcu też były jaja. Tyle że śmiertelne. Amen.”
                                                                                                       Dziunia

Anna M. Nowakowska „Dziunia”
Ilość stron: 384
Wyd. W.A.B.
Ocena: 5/6
Stos i koncert - Papa Roach, Ukeje - Kraków 2013

13:07

Stos i koncert - Papa Roach, Ukeje - Kraków 2013

Kolejny krakowski dzień. Zaliczyłam wystawę The Human Body Exhibition, nakupiłam nowych książek i zobaczyłam fantastyczny koncert. Czegóż chcieć od życia więcej. 


Grażyna Jagielska "Płaskuda"
Petra Hůlova "Czas czerwonych gór"
Sylwia Siedlecka "Szczeniaki"
Olle Lönnaeus "Jedyna prawda"
Sylwia Chutnik "Cwaniary"

*filmy zapożyczone z youtube                                                     kilka zdjęć tradycyjnie TU
Ja, Tituba, czarownica z Salem - Maryse Condé

08:22

Ja, Tituba, czarownica z Salem - Maryse Condé


O psychozie, jaka opanowała Salem słyszałam już wielokrotnie. Fałszywe pomówienia, dowody na konszachty z diabłem. W głowie się nie mieści, jakie brednie tworzyli ludzie, byle tylko oczyścić siebie z podejrzeń. Powieść Maryse Condé fabularyzuje historię jednej z takich ofiar.

Życie Tituby już w chwili poczęcia, naznaczone zostało bólem i podłością ze strony mężczyzn. Urodzona na Barbadosie córka niewolnicy, jeszcze za dziecka stała się świadkiem poniżenia i śmierci swojej rodzicielki. Od niechybnej agonii uratowała ją wówczas Man Yayi, miejscowa lekarka oraz znawczyni magii. Mimo doznanej łaski, jej los nie uległ jednak poprawie. Sprzedana i wywieziona wraz z mężem do Ameryki, padła ofiarą prześladowań rasowych, a w końcu posądzono ją o czary.

Ameryka u schyłku XVII wieku była krajem, w którym ofiary traktowało się jak winowajców, a kobieta, szczególnie czarnoskóra, znaczyła mniej niż najbrzydszy pies. Dziewczyny takie jak Tituba były wówczas bezbronne. Karmione wstydem i udręką, godziły się na to, co przynosił im los. Bohaterce wielokrotnie mówi się, że dla niewolnika najważniejsze jest przeżyć, ale jak wiele bólu można zmieścić w jednym życiu? Ile poniżenia i gwałtów wycierpieć?

Ja, Tituba czarownica z Salem to świadectwo ludzkiej podłości, które mimo upływu czasu, nic nie traci na znaczeniu. Czytałam ze ściśniętym gardłem i zaciśnięta pięścią. Zachęcam do lektury. Ta powieść zostanie we mnie na długo.


Maryse Condé „Ja, Tituba czarownica z Salem”
Ilość stron: 284
Wyd. W.A.B.
Ocena: 4,5/6
Stos

17:18

Stos

zakup własny
 od lewej: z wymiany, od wyd. Novae Res i zakup własny
 Geim od wyd. Czarna Owca, reszta od wyd. Novae Res
Twój cień od wyd. Prószyński i S-ka, reszta zakup własny 
 
 zakup własny
zakup własny

chyba za dużo kupuję...
Insekt - Claire Castillon

17:06

Insekt - Claire Castillon

Dawno już nie czytałam tak dobrej, a zarazem uniwersalnej literatury. Insekt bez patosu i górnolotnych sformułowań opisuje relacje, jakie rodzą się między kobietami na linii matka – córka. W dziewiętnastu krótkich historiach, wnika on w sytuacje, kiedy jedna z nich nie dostrzega cierpienia drugiej. Kiedy brakuje im zrozumienia oraz świadomości, że można żyć inaczej. 

Wiem dobrze, że opowiadania nie są ulubieńcami publiczności, a ich zbiory bardzo często bywają nierówne, jednak nie ten. Ten jest genialny! Każda zawarta w nim historia wydaje się być lepsza od poprzedniej. Ogromną zasługę mają w tym puenty każdej z nich, które nawet mnie, człowieka codziennie zajmującego się dysfunkcjami, były w stanie wprawić w osłupienie.

Claire Castillon stworzyła bardzo dobrą książkę psychologiczną. Dojrzałą, emocjonalną, a zarazem dającą sporo do myślenia. To dzięki niej na nowo zdefiniujecie pojęcie normalności i przekonacie się, że nie tylko alkohol wywołuje patologię. Wręcz przeciwnie. Poznacie świetnie prosperujące rodziny, pełne miłości i ciepła, ale tylko na zewnątrz. W środku trują się one własnym jadem, prowadząc odwieczną grę, w której okrucieństwo miesza się z fascynacją, a od uwielbienia do obrzydzenia jest tylko niewielki krok.

Jesteście ciekawi dokąd to wszystko zmierza? Przeczytajcie Insekta i poczujcie to na własnej skórze. Gorąco polecam!


Claire Castillon „Insekt”
Ilość stron: 176
Wyd. W.A.B.
Ocena: 6/6
Ból kamieni - Milena Agus

08:57

Ból kamieni - Milena Agus

Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam wsłuchiwać się w stare, rodzinne historie. Jak to było kilkadziesiąt lat temu? Czym kierowali się ludzie dokonując wyborów? Jak wyglądało ich ówczesne życie? W powieści Ból kamieni wnuczka, dzięki starym zapiskom swojej babci, ma możliwość poznać historię jej wielkiej miłości. Uczucia pełnego wyczekiwania i rozłąki, ale przez to nie mniej urokliwego.

Główna bohaterka wychodzi za mąż z desperacji. Dotychczasowi kandydaci o rękę uciekali od niej po kilku tygodniach zalotów, a ona pogrążała się w coraz większej rozpaczy. Szalona kobieta mówili. Wariatka pisząca brudne wiersze. W końcu pojawia się on, „dziadek”, a wraz z nim małżeństwo i chłód uczuć. Nieudane starania o dziecko sprowadzają „babcie” do uzdrowiska, gdzie poznaje Weterana i wszystko zamienia się w jeszcze większe szaleństwo.

Możecie mi zarzucić nieuwagę, ale nie przypominam sobie, żeby bohaterka choć raz została nazwana z imienia. Całkiem możliwe, że to ja sama je pominęłam, jednak nieustanne używanie zwrotu „babcia” dodaje tej książce uniwersalności. Nie ważne, że rzecz dzieje się we Włoszech. Jest czas wojny i zupełnie innych realiów życia. Ta powieść ujmuje swą prostotą, a zakończenie sprawia, że jeszcze długo siedzimy w fotelu i zastanawiamy się jak to było naprawdę.

Trudno mi dokładnie powiedzieć, co takiego ma w sobie Seria z miotłą, ale za każdym razem, gdy po nią sięgam, wiem, że poznam niezwykłe losy zwyczajnych kobiet. Ufam tym historią i wierzę, że mnie nie zawiodą. Póki co spisują się na medal, a moja kolekcja rośnie z dnia na dzień.


Milena Agus „Ból kamieni”
Ilość stron: 126
Wyd. W.A.B.
Ocena: 4,5/6
Stos

12:05

Stos


 od serwisu Sztukateria:

Jeanette Øbro Gerlow, Ole Tornbjerg "Krzyk pod wodą
Jennifer E. Smith "Serce w chmurach"
Eryk Ostrowski "The boy the gods come to love"
Marcel A. Marcel "Oro"
Karen Gillece "Dryft"

Joanna Roś "Zbieracze planet" - od autorki

Carsten Stroud "Miasteczko Niceville" - od wydawnictwa Prószyński i S-ka

zakup własny (jak zwykle niepohamowany):

Alexsander McCall Smith "44 Scotland Street"
Ewa Kopsik "Uciec przed cieniem"
Cecelia Ahern "Podarunek"
Mark Watson "Jedenaście"
Małgorzata Warda "Nikt nie widział, nikt nie słyszał..."
Chevy Stevens "Jak kamień w wodę"
Anja Snellman "Dziewczynki ze świata maskotek"
Sara Stridsberg "Fakultet marzeń"
Jaclyn Moriarty "Mam łóżko z racuchów"

Nina Puri "Jak rozumieć kota?" - prezent

~ Za wszystkie książki serdecznie dziękuję ~
Kartki z białego zeszytu - Sonia Raduńska

21:25

Kartki z białego zeszytu - Sonia Raduńska

Pogoda nareszcie znalazła właściwy tor na tę porę roku. Można usiąść pod drzewem i oddać się lekturze. W moim przypadku deszcz i zawierucha czytaniu nie sprzyjają, ale ostatnio udało mi się poznać książkę wyjątkową i wartą promowania.

Kartki z białego zeszytu, to zbiór felietonów stanowiących osobiste zapiski dojrzałej kobiety. Na pierwszy rzut oka ich temat może się wydawać prozaiczny – życie pięćdziesięciolatki, nic nowego. Jednak towarzyszące mu wtrącenia ze światowej literatury oraz do bólu szczery ton wypowiedzi, czynią go głębokim i świadomym przesłaniem.

Mam słabość do takich, snutych w nieśpieszny sposób historii, a forma pamiętnika, nawet jeśli ujętego w konwencję comiesięcznego felietonu, bardzo mi odpowiada. Delektowałam się tym zbiorem przez kilka dni. Dawkowałam sobie zawarte w nim emocje. I nawet, jeśli z powodu dzielącej nas różnicy wieku, nie zawsze byłam w stanie się z nimi utożsamić, to uważam to za cenne doświadczenie. Pewien drogowskaz na przyszłość, ponieważ talent autorki potrafi z najprostszej chwili uczynić zdarzenie wyjątkowe.

W niedzielny poranek wykluwam się ze snu i powoli dojrzewam do dnia. Słyszę dzwony. Czuję brzuch i skórę na łydkach. Stopa łagodnie pociera drugą. Kciuk sprawdza obecność pozostałych palców. Jestem. Jak Wenus z piany coraz bardziej wynurzona. Ponownie obecna i żywa, chociaż przecież nigdy nie przestałam. Niedziela jest świętem także dlatego, że mogę tego doświadczyć i bez pośpiechu po prostu być. O tym Ken Wilber mówi: W otwartości tej chwili nieskończona wdzięczność spotyka całkowitą prostotę.”* 


Sonia Raduńska „Kartki z białego zeszytu”
Ilość stron: 184
Wyd. W.A.B.
Ocena: 5/6
* s. 93

A na zakończenie cudna zakładka, która przywędrowała do mnie jakiś czas temu :)  


Stos pofestiwalowy

17:37

Stos pofestiwalowy


Wróciłam. Trzy razy bardziej styrana niż przed urlopem, ale niczego nie żałuje. Co więcej, już mnie ciągnie na kolejny festiwal. Tym razem w Jaworznie, ale niestety robocza sobota brutalne pozbawia mnie wszelkich nadziei.... a tak mi się marzy zobaczyć na żywo Emergency Gate....

Na pociechę ostatnia partia popełnionych zakupów:

Piotr Kraśko "Świat według reportera - Szwecja"
Julianna Baggott "Nowa Ziemia" - od p. Anny Pawlikowskiej  recenzja
Maggie Stefvater "Ukojenie" - od serwisu Kostnica
Laurell K. Hamilton "Druga Pełnia" - j.w.
Emma Donoghue "Pokój"
Agnieszka Wróbel "Asertywność na co dzień"
Ewa Stec "Klub Matek Swatek"
Oksana Zabużko "Siostro, siostro"
Majgull Axelsson "Dom Augusty"
Sonia Raduńska "Białe zeszyty"
Majgull Axelsson "Kwietniowa czarownica"
Maryse Condé "Ja, Tituba, czarownica z Salem"
Majgull Axelsson "Lód i woda, woda i lód"
Majgull Axelsson "Droga do piekła"
Johnny Depp - osobisty album Johnny'ego Deppa

Pudełko ze szpilkami - Grażyna Plebanek

09:36

Pudełko ze szpilkami - Grażyna Plebanek

Jest na świecie mnóstwo dziewczyn, marzących o wyrwaniu się do wielkiego miasta. Rosnąca przed nimi perspektywa wolności i szybkiej kariery pcha je w objęcia niewiadomego. Marcie się to jednak udało. Postawiła wszystko na jedną kartę i wygrała. Wyjechała do Warszawy, znalazła pracę, wynajęła kawalerkę i ma szansę na awans. Jedynie życie uczuciowe nie chce się jej ułożyć.

Eksperymentuje z wieloma mężczyznami, trafiając najczęściej z deszczu pod rynnę, aż jedna impreza diametralnie zmienia wszystko. Przystojny, zabawny i niewątpliwe czarujący chłopak zawrócił jej totalnie w głowie. Na wybuch romansu nie trzeba było długo czekać, podobnie jak na narodziny ich wspólnego dziecka.

W pudełku ze szpilkami zaobserwujemy  proces przeistaczania się singielki w matkę oraz zwykłej dziewczyny w pełni świadomą kobietę. Towarzyszy temu klasyczny dylemat – kariera czy rodzina, ale podany w taki sposób, że nie zniechęca nas do dalszej lektury. Jest mądrze, a zarazem miło i przyjemnie. Grażyna Plebanek z niezwykłą lekkością przedstawia istotne momenty z życia bohaterki, odciążając je ze zbędnej powagi tematu.

Nie jest to najlepsza powieść jaką w życiu czytałam, ale wystarczająco dobra na to by udowodnić, że oklepany temat można zaprezentować w chwytliwy sposób.


Grażyna Plebanek „Pudełko ze szpilkami”
Ilość stron: 246
Wyd. W.A.B.
Ocena: 4,5/6
Światowy Dzień Książki – stos i film

10:33

Światowy Dzień Książki – stos i film



Damian Dibben "Strażnicy historii: Naciąga burza" - od p. Anny Pawlikowskiej -  recenzja
Jonas Jonasson "Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął"
Rosamund Lupton "Potem"
Grażyna Plebanek "Pudełko ze szpilkami"
Sylwia Chutnik "Dzidzia"
Tore Renberg "Charlotte Isabel Hansen"
Eryka Sokólska "Sekrety makijażu"
Sonia Raduńska "Kartki z białego zeszytu
Sarah Winman "Kiedy Bóg był królikiemrecenzja
Ahdaf Soueif "Mapa miłości"
Milena Agus "Ból kamieni"
Sharon Osbourne "Zemsta"
Barbara Delinsky "Nie moja córka"
Beata Pawlikowska "Blondynka w zaginionych światach"




Przypomnij sobie - Elina Hirvonen

16:30

Przypomnij sobie - Elina Hirvonen

Powszechnie mówi się, że przeciwieństwa się przyciągają. W tym przypadku to jednak podobieństwo sprawiło, że Anna i Ian tak dobrze się rozumieją. Ich dzieciństwo od samego początku owiane było aurą zagrożenia. Ona bała się o swojego brata, on żył w niepewności tego co zrobi jego ojciec. 

Zamiast beztroskiej zabawy to awantury i odgłos wymierzanych ciosów wypełniały im rutynę kolejnych dni. Teraz, kiedy stali się już dorośli i w końcu niezależni, ciężar minionych lat coraz silniej zaczyna o sobie przypominać. Uciekają przed tęsknotą za najbliższymi, przed swoją tożsamością, ale mimo to proza życia i tak ich dogania.

Elina Hirvonen przywraca wiarę, że Finlandia to nie tylko kraj znakomitych kryminałów, ale też wybitnej powieści obyczajowej. Przypomnij sobie chwyta za serce i sprawia, że toniemy w morzu osobistych wspomnień. Ta nieco ascetyczna historia, oszczędnym w słowa stylem prezentuje nam sprawy niewygodne dla świata. Opisuje rozpad rodziny z powodów powszechnie uważanych za wstydliwe. Pierwszym jest powrót ojca obciążonego ciężarem traumatycznych przeżyć z wojennego frontu. Drugim dziecko z zaburzeniami zachowania, na życiu którego cieniem położył się oddział szpitala psychiatrycznego.

Przypomnij sobie to bardzo dojrzały debiut literacki, który na niespełna stu dziewięćdziesięciu stronach sprezentuje nam cały wachlarz emocji. Lekturę rozpoczynałam w sposób zupełnie nie zobowiązujący. Miała ona być chwilą wytchnienia po tygodniu pracy, a stała się trudną przeprawą do świata ludzkich dramatów. Polubiłam panią Hirvonen i mam nadzieję, że kolejna jej książka doczeka się przekładu na język polski.

 
Elina Hirvonen „Przypomnij sobie”
Ilość stron: 184
Wyd. W.A.B.
Ocena: 5/6
Stos

20:32

Stos


Przeziębiona i zmęczona trzydniowym szkoleniem zbyt dobrze się nie czuję, ale widok powyższego stosu łagodzi wszelkie dolegliwości :)

od serwisu Sztukateria:  

Michael Capuzzo "Klub koneserów zbrodni"
David Safier "Mrówka w wielkim mieście"
Julianna Podborska "Przeciw złu"
Michael Seed "Grzesznicy i święci"
Karol Arentowicz "Bajki dla niektórych dorosłych"

od wydawnictwa Videograf II:

Stefan Darda "Dom na wyrębach"
Lionel Shriver "Musimy porozmawiać o Kevinie"

od wydawnictwa Galeria Książki: 

Sara Blakley - Cartwrigh "Dziewczyna w czerwonej pelerynie"
Rick Riordan "Ognisty tron"
Karen Miller "Nieświadomy mag"
Alison Croggon "Dar"

od serwisu Kostnica:

Elana Johnson "Zawładnięci"
Ann Aguirre "Enklawa"
Wojciech Szyda "Stroiciel ciszy"

zakup własny:

Amélie Nothomb "Kwas siarkowy"
Amélie Nothomb "Peplum"
Amélie Nothomb "Dziennik jaskółki"
Amélie Nothomb "Antychrysta"
Grażyna Jagielska "Fastryga"
Halina Pawlowská "Zdesperowane kobiety postępują desperacko"
Milena Agus "Póki rekin śpi"
Helen Oyeyemi "Mała ikar"
Elina Hirovonen "Przypomnij sobie"
Halina Pawlowská "Dzięki za każdy nowy ranek"

z konkursów:

Leszek Talko "Talki w podróży" - wygrana u Pauli
Liver Pötzsch "Córka kata" - wygrana w konkursie na recenzję miesiąca Gazety Niepołomickiej
Sabina Berman "Dziewczyna, która pływała z delfinami" - j.w.
Casey Hill "Tabu" - j.w.


~~ ZA WSZYSTKIE KSIĄŻKI BARDZO DZIĘKUJĘ! ~~



A teraz ciekawa nowości wydawnictwa Telbit:

"OPUS. Zakazana księga” tom I - Andreas Goessling
Pierwsza część dwutomowej powieści przygodowej znakomitego niemieckiego autora książek dla młodzieży. Fantastyka, która wyzwala moc czytania i magię literatury…

Tajemnicza księga. Fanatyczny inkwizytor. Zapierająca dech w piersiach gonitwa.
Rok 1499. Rzesza Niemiecka. Wydaje się, jakby lada chwila miał się zawalić cały świat: na stosach płoną kacerze i czarownice, powstania zubożałych chłopów są bezwzględnie tłumione, a wędrowni kaznodzieje podróżują od miasteczka do miasteczka, głosząc bliskie nadejście końca świata.
Gdy piętnastoletniemu Amosowi powierzana jest Księga Duchów, chłopiec nawet nie spodziewa się, że jego życie już nigdy nie będzie takie samo. Bo też w każdym, kto przeczytał tę księgę, budzą się magiczne zdolności… Amos ma do spełnienia misję: musi dostarczyć Księgę Duchów do rąk wybranego adresata. Ale właściwie dla kogo jest ona przeznaczona? Rozpoczyna się szaleńcza pogoń. Życie chłopca jest w niebezpieczeństwie, bo księgą zainteresowała się cenzura. Siepacze inkwizycji i urzędu cenzury uczynią dosłownie wszystko, by znaleźć się w jej posiadaniu… 

Mistrzowsko poprowadzona epopeja z aktualnym przesłaniem, w której czasy późnego Średniowiecza odżywają na nowo. 

Przekład: Dariusz Salamon                                       Format: 144x208 mm;
Liczba stron: 500;                                                    Oprawa: Miękka;
ISBN: 978-83-62252-47-3
Copyright © Varia czyta , Blogger